Tragedia w Berlinie: porwana polska ciężarówka wjechała w tłum

12 osób zginęło a 48 zostało rannych, gdy w poniedziałkowy wieczór rozpędzona ciężarówka z naczepą wjechała w tłum uczestników bożonarodzeniowego jarmarku w Berlinie. Zamachu dokonał Pakistańczyk, który wcześniej porwał zestaw należący do polskiej firmy.

Początkowo nie było pewności, czy poniedziałkowe zdarzenie nie było nieszczęśliwym wypadkiem. Wykluczono jednak tę tezę. Niemiecka policja ustaliła, że wydarzenia w Berlinie nie były wypadkiem, a celowym działaniem kierującego pojazdem zamachowca. Kierowcą ma być 23-letni Pakistańczyk, który przebywał wcześniej w obozie dla uchodźców. Po zamachu uciekł, ale wkrótce został zatrzymany przez policję.

Zginęło 12 osób, w tym jeden Polak, którego ciało znaleziono w kabinie pojazdu. Najprawdopodobniej był on kierowcą ciężarówki, gdy zamachowiec zaatakował go i porwał pojazd. 48 osób odniosło obrażenia.

Jak widać, zagrożenie ze strony imigrantów dla kierowców ciężarówek nie zniknęło wraz ze zlikwidowaniem „dżungli” w Calais. Wielu z nich zdecydowało się na wybór mniejszych portów we Francji oraz belgijski port w Cherbourg. Porty nie są jedynym miejscem niebezpiecznym dla kierowców. Wydarzenia z Berlina pokazują, że do tragedii może dojść wszędzie.

Komentarze


Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy!