Autonomiczne ciężarówki mają w najbliższych latach zacząć regularnie poruszać się po europejskich drogach. UE właśnie uzgodniła wspólne zasady testowania i wdrażania pojazdów autonomicznych, a Polska znalazła się w gronie sygnatariuszy porozumienia. Problem w tym, że choć technologia rozwija się bardzo szybko, wielu Europejczyków, w tym Polaków, nadal nie ufa pojazdom poruszającym się bez kierowcy.
Spis treści:
- UE przyspiesza prace nad autonomicznym transportem
- Jak mają działać autonomiczne ciężarówki w Europie?
- Dlaczego branża TSL stawia na autonomiczne pojazdy?
- Polacy nadal nie ufają autonomicznym pojazdom
- Autonomiczne ciężarówki a miejsca pracy kierowców
- 20 mln euro na rozwój infrastruktury. Na co zostaną przeznaczone środki?
- Czy autonomiczne ciężarówki wyprą tradycyjny transport?
UE przyspiesza prace nad autonomicznym transportem
Podczas posiedzenia Rady ds. Transportu w Luksemburgu w dniu 8 czerwca 2026 roku 18 państw członkowskich UE oraz przedstawiciele Komisji Europejskiej podpisali deklarację wpisującą się w Europejski Plan Działań dla Przemysłu Motoryzacyjnego. Jej celem jest przyspieszenie rozwoju pojazdów autonomicznych na europejskich drogach ze szczególnym uwzględnieniem drogowego transportu towarów, logistyki oraz transportu publicznego.
Dotychczas jednym z największych problemów rozwoju pojazdów autonomicznych były różnice pomiędzy krajowymi przepisami. Pojazd dopuszczony do testów w jednym państwie nie zawsze mógł legalnie poruszać się po drogach sąsiedniego kraju. Wspomniana deklaracja zakłada utworzenie transgranicznych stref, w których możliwe będą badania i pilotażowe wdrożenia autonomicznych pojazdów na trasach przebiegających przez kilka państw jednocześnie.
Jak mają działać autonomiczne ciężarówki w Europie?
Dla sygnatariuszy kluczową kwestią było ujednolicenie wymagań technicznych dla producentów pojazdów autonomicznych. Oznacza to ścisłą współpracę między państwami w zakresie:
- homologacji pojazdów,
- procedur bezpieczeństwa,
- wydawania zezwoleń,
- wymiany danych z testów,
- wzajemnego uznawania certyfikatów.
Warto podkreślić, że obecnie nie zakłada się całkowitej eliminacji człowieka z kabiny autonomicznego pojazdu. Technologia ta zakłada różne poziomy automatyzacji od wsparcia kierowcy po pełną autonomię w określonych warunkach, ale trucker, a przynajmniej przeszkolona osoba, nadal będzie fizycznie obecna w pojeździe.
Dlaczego branża TSL stawia na autonomiczne pojazdy?
Autonomiczne ciężarówki są atrakcyjne z powodów ekonomicznych i operacyjnych. Zwiększają efektywność przewozów przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów operacyjnych. Dodatkowo redukują liczbę błędów wynikających z czynnika ludzkiego i zwiększają bezpieczeństwo ruchu drogowego (przynajmniej w symulacjach).
W UE ciężarówki autonomiczne w pierwszej kolejności zostaną wykorzystane w przewozach na powtarzalnych trasach, czyli np. połączeniach między magazynami i centrami logistycznymi, przewozach portowych czy regularnych przewozach liniowych (co w Stanach Zjednoczonych oferuje już firma Aurora Innovation).
Polacy nadal nie ufają autonomicznym pojazdom
Wbrew planom UE poziom społecznego zaufania do technologii autonomicznych pojazdów pozostaje niski. Co prawda według raportu Bosch Tech Compass 2026 aż 71 proc. Polaków uważa, że sztuczna inteligencja będzie jedną z technologii mających największy wpływ na rozwój świata w najbliższej dekadzie.
Jednak gotowość do korzystania z autonomicznych pojazdów deklaruje zaledwie jedna trzecia respondentów. Badanie pokazuje wyraźny rozdźwięk pomiędzy przekonaniem o potencjale technologii a gotowością do powierzenia jej kontroli nad bezpieczeństwem.
Autonomiczne ciężarówki a miejsca pracy kierowców
W kontekście autonomicznych ciężarówek nie sposób również pominąć pytania o przyszłość zawodu kierowcy. Co ciekawe, większość ekspertów nie obawia się nagłego zniknięcia zapotrzebowania na tych pracowników. Znacznie bardziej prawdopodobna jest ewolucja tego zawodu.
Tradycyjni truckerzy w przyszłości będą pełnić funkcje np. operatorów systemów autonomicznych, nadzorców flot czy specjalistów ds. bezpieczeństwa operacji. Proces wprowadzania tych zmian potrwa lata. Trudno sobie wyobrazić, aby docelowo doświadczenie za kółkiem było zupełnie niepotrzebne, ale nie można dziś określić, jak wielkie będzie miało znaczenie.
Niezależnie od tego wdrażanie autonomicznych pojazdów z pewnością zwiększy zapotrzebowanie specjalistów z zakresu:
- telematyki,
- analizy danych,
- cyberbezpieczeństwa,
- zarządzania flotą,
- infrastruktury cyfrowej.
20 mln euro na rozwój infrastruktury. Na co zostaną przeznaczone środki?
Wracając do posiedzenia Rady ds. Transportu w Luksemburgu i podpisanej przez 18 krajów członkowskich deklaracji, pierwszym źródłem finansowania tej inicjatywy będzie program „Łącząc Europę” (Connecting Europe Facility). W jego ramach na rok 2026 przewidziano przeznaczenie 20 mln euro na rozwój infrastruktury wspierającej autonomiczną jazdę.
To kluczowy krok, ponieważ każda autonomiczna ciężarówka do funkcjonowania potrzebuje odpowiedniego otoczenia technologicznego. Składa się ono z sieci 5G (i przyszłych rozwiązań komunikacyjnych), inteligentnych systemów zarządzania ruchem, komunikacji V2X (Vehicle-to-Everything) oraz infrastruktury wymiany danych w czasie rzeczywistym.
Czy autonomiczne ciężarówki wyprą tradycyjny transport?
Być może, ale większość analityków jest zgodna, że pełna automatyzacja transportu drogowego nie nastąpi w ciągu najbliższych kilku lat. Wbrew pozorom bariery są ogromne: to przede wszystkim kwestie prawne i koszty wdrożeń, a w dalszej kolejności także bezpieczeństwo cybernetyczne, modernizacja infrastruktury oraz akceptacja społeczna.
Nie zmienia to jednak faktu, że deklaracja 18 państw UE dla branży TSL jest początkiem nowego etapu rozwoju transportu drogowego. Choć autonomiczne ciężarówki nie zastąpią kierowców z dnia na dzień, kolejne lata mogą przynieść dynamiczny wzrost liczby pilotaży, testów i komercyjnych wdrożeń.

Komentarze