Ubezpieczenie ciężarówki, a karambol drogowy

, 10 marca 2017, 23:44

Praca kierowcy zestawu ciężarowego to odpowiedzialne zadanie, w którym nawet mały błąd może okazać się niezwykle kosztowny. O ile procedury w zwykłych zdarzeniach drogowych są generalnie w miarę proste, o tyle uczestniczenie w karambolu, może dla firmy spedycyjnej oznaczać bardzo wysokie koszty i przestój w realizacji zamówień przez firmę transportową. Czy da się zatem jakoś zabezpieczyć?

Kierowanie kilkunastotonowym zestawem to praca niezwykle odpowiedzialna. Czasem moment nieuwagi może prowadzić do zagrożenia na drodze, a tych i tak nie brakuje. Wyjątkowym zagrożeniem dla zawodowych kierowców są szybko zmieniające się warunki pogodowe na trasach szybkiego ruchu, które mogą przyczynić się do karambolu.

Gdy dojdzie do karambolu
Po wypadku bądź kolizji wielu aut konieczne jest ustalenie winy, sprawstwa i współwiny poszczególnych uczestników. Generalna zasada jest taka: winny jest ten kierowca, który najechał na samochód przed nim. Dotyczy to każdego kolejnego kierowcy. Na ogół przyjmuje się, że ci którzy uderzają w tył innego auta nie dostosowali prędkości do warunków drogowych.

Jednak w przypadku karambolu drogowego konieczne jest ustalenie również współwinnych wypadku, a także innych okoliczności towarzyszących wypadkowi. A tych w przypadku karambolu jest ogrom. Przysłowiowy pierwszy samochód karambolu wcale nie musi być bez winy, być może i on nie zastosował się do przepisów kodeksu drogowego albo kierowca prowadził samochód pod wpływem alkoholu. A co gdy w wypadku uczestniczy kilkadziesiąt samochodów? Nie trzeba chyba nikomu podpowiadać, jak w polskich warunkach cała procedura może się wtedy przeciągać.

Osoby odpowiedzialne za ustalanie przebiegu zdarzeń mają syzyfową pracę do wykonania. Nie można bowiem zapominać, że w przypadku takiego zdarzenia dodatkowym czynnikiem jest chociażby masa pojazdu. W razie najechania na kolumnę samochodów osobowych przez pojazd ciężarowy impet jest tak duży, że oddziałuje na zniszczenia kilku samochodów w przód.

Na ogół w tego typu zdarzeniach odpowiedzialność rozkłada się na wielu uczestników zdarzenia w różnym stopniu. Ubezpieczyciele ustalają odpowiedzialność indywidualnie w każdej szkodzie na podstawie notatki policyjnej, informacji od poszkodowanych i świadków, oględzin pojazdu i zdjęć z miejsca zdarzenia.

Co ciekawe ubezpieczyciele nie mogą czekać na ostateczne werdykty policji i sądów, toteż biorą sprawy we własne ręce. W myśl polskiego prawa ubezpieczenie musi być wypłacone najpóźniej w 90 dni od zdarzenia.

We wspomnianej sytuacji może być wielu poszkodowanych oraz wielu sprawców. Osoba uznana za poszkodowanego względem danego posiadacza pojazdu może być jednocześnie sprawcą wypadku wobec innego posiadacza pojazdu i wtedy zaczynają się proceduralne schody.

Najlepszym rozwiązaniem AC
Nie da się ukryć, że w przypadku karambolu w najlepszej sytuacji znajdą się kierowcy posiadający AC. Właściciel zestawu posiadającego ubezpieczenie AC może zgłosić ubezpieczycielowi chęć naprawy szkód właśnie z autocasco. Kłopot drzemie jednak w tym, że taka naprawa poskutkuje utratą zniżek. Ciekawą wiadomością może okazać się fakt, że w razie gdy postępowanie nie wykaże winy, wówczas istnieje procedura cofania decyzji o utracie zniżek. Jest ona jednak dość trudna do wyegzekwowania, bowiem odbywa się drogą negocjacji pomiędzy dwiema firmami ubezpieczeniowymi. Firma u której posiadamy polisę, musi zwrócić się do firmy ubezpieczeniowej, której klient został określony jako winny wypadku. W praktyce może oznaczać to, że ubezpieczyciel nie chcąc dokładać sobie pracy, po prostu podniesie składkę poszkodowanemu.

W przypadku karambolu niemal niemożliwe jest nieponiesienie choćby ułamka odpowiedzialności. Jeżeli jednak kierowca ciężarówki jest przekonany o braku winy, najlepszym co może zrobić, podkreślają eksperci ubezpieczeniowi, to zgromadzić jak najwięcej materiałów potwierdzających jego wersję wydarzeń. Bardzo pomocne w tym wypadku mogą być zdjęcia miejsca wypadku, a także precyzyjne zeznania. Najlepszym materiałem dowodowym zawsze będzie wideo z wideorejestratora.

Dodatkowo, jeżeli osoba, która uderzyła w nasz samochód, przyznaje się do winy, dobrze jest wypełnić wspólne oświadczenie i przekazać je towarzystwu.

Brak rozwiązań prawnych
W polskim prawie brakuje specjalnych uregulowań związanych z wypłatą odszkodowania w przypadku karamboli. Coraz częściej podnosi się argument, że zamiast długotrwałych procedur, należałoby wymyślić inne rozwiązanie. Ciekawą propozycją wydaje się rozłożenie kosztów napraw po równo, pomiędzy ubezpieczycieli wszystkich pojazdów uczestniczących w zdarzeniu drogowym. Środowiska związane z branża transportową od dawna naciskają na wypracowanie zmian, które byłyby satysfakcjonujące dla wszystkich.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!