Inteligentne tachografy G2V2 – więcej problemów niż korzyści?

1 września 2025, 11:29

Tachografy drugiej generacji (G2V2) zostały wprowadzone z zamiarem usprawnienia i automatyzacji rejestracji aktywności kierowców: jazdy, odpoczynku, dyspozycyjności, z automatycznym zapisem przekroczeń granic oraz lokalizacji GNSS. Miały być kluczowym elementem realizacji Pakietu Mobilności i obowiązków unijnych. Jednak, mimo ambitnych założeń, użytkownicy zgłaszają szereg trudności technicznych i operacyjnych. W tym artykule przyglądamy się problemom nowoczesnych tachografów.

Spis treści:

  • Problemy techniczne zgłaszane przez kierowców i przewoźników
  • Problemy z kompatybilnością i pamięcią
  • Próby rozwiązań i aktualizacje
  • Reakcje branży i rekomendacje praktyczne
fot. Euro-Tach Sp. z o.o.

Problemy techniczne zgłaszane przez kierowców i przewoźników

Inteligentne tachografy drugiej generacji miały ułatwić codzienną pracę, ale kierowcy i przewoźnicy zmagają się z poważnymi problemami technicznymi: od samoistnie wysuwających się kart po nieprawidłowe zapisy aktywności. Poniżej prezentujemy najpopularniejsze z nich.

Błędne rejestrowanie aktywności

Użytkownicy obserwują błędy w zapisie aktywności kierowcy takie jak czas jazdy odpoczynku i pracy. Jest to bardzo niekorzystne, ponieważ może skutkować otrzymaniem niesłusznego mandatu i problemami w trakcie kontroli ITD lub zagranicznych służb.

Samoczynne wysuwanie karty kierowcy

Wiele tachografów zgłasza błąd „sesja ostatniej karty niezamknięta prawidłowo” nawet w trakcie jazdy. Dochodzi wówczas do błędnych zapisów, np. 20 godzin ciągłej jazdy bez przerwy, mimo że kierowca miał odpoczynek. Rekomendowanym rozwiązaniem jest niezwłoczne wykonanie wydruku z opisem problemu, jednak komplikuje to pracę truckera i również może być źródłem problemów podczas kontroli.

Zakłócenia sygnału GNSS

Klasyka, czyli problemy z sygnałem satelitarnym. Zakłócenia GPS powodowane są jednak nie tylko źle zamontowanymi antenami czy zabudową miejską, ale w niektórych obszarach również zagłuszaniem przez instalacje wojskowe. Skutkiem są braki w danych o położeniu, a więc i przekroczeniach granic, co tachografy G2V2 powinny rejestrować automatycznie.

Problemy z kompatybilnością i pamięcią

Dodatkowo okazuje się, że nowoczesne urządzenia nie współpracują dobrze ze starszymi kartami kierowców. Efektem są brakujące dane, przepełnienia, a to wszystko może prowadzić do sankcji administracyjnych.

Starsze karty kierowców G1/G2V1

Nie wszystkie tachografy G2V2 są kompatybilne wstecznie ze starszymi kartami kierowców (G1, G2V1). W poprzednich wersjach urządzenia nie zapisywały bowiem automatycznie przekraczania granic, zmian lokalizacji czy danych GNSS. Jeżeli na starszej karcie urządzenie nowej generacji nie zapisuje tych kluczowych informacji, w razie kontroli kierowca nie ma dowodów na przestrzeganie przepisów.

Ograniczona pojemność kart

Zgodnie z obowiązującymi przepisami aktualnie dane powinny być przechowywane przez 56 dni (wcześniej 28). W niektórych sytuacjach prowadzi to do szybkiego przepełnienia pamięci karty, co skutkuje brakiem danych o aktywności lub błędami eksportu. Dlatego eksperci zalecają wymianę kart na nowe oraz ich częste odczytywanie (nawet co 14 dni).

Próby rozwiązań i aktualizacje

Producenci tachografów starają się reagować na pojawiające się błędy ich funkcjonowania. Regularnie udostępniają poprawki eliminujące te problemy, dlatego warto na bieżąco sprawdzać dostępność aktualizacji i dbać o szybkie ich wdrożenie.

Jednym z najskuteczniejszych rozwiązań dla poprawy odbioru sygnału jest montaż zewnętrznej anteny GNSS. Dzięki temu można zredukować zakłócenia i poprawić dokładność lokalizacji.

Dodatkowo dostępne są zewnętrzne aplikacje, które analizują dane z tachografów i mogą wyłapywać błędy, spowodowane nieprawidłową pracą urządzenia. Stanowią realne wsparcie przy obronie w trakcie kontroli lub rozliczeń.

Reakcje branży i rekomendacje praktyczne

Problemy z tachografami G2V2 są tak powszechne, że eksperci i firmy transportowe wypracowały konkretne zalecenia. Dzięki nim można ograniczyć skutki awarii i zminimalizować ryzyko sankcji.

W przypadku błędów GNSS lub karty liczy się szybka reakcja kierowcy, który powinien natychmiast wykonać wydruk, skontaktować się z bazą i udokumentować sytuację. Do tego jednak potrzebne są regularne szkolenia truckerów nie tylko z obsługi urządzenia, ale również rozpoznawania potencjalnych błędów w jego pracy.

Dodatkowo zaleca się monitoring i analizę danych z kart i samego urządzenia oraz tam, gdzie to możliwe, wymianę starych kart kierowców na karty G2V2 (wydawane po 21.08.2023).

Wszystko to jednak nie zmienia faktu, że w pojedynku „inteligentnej” technologii z codziennością kierowcy mamy wynik 0:1.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

LTTTS, 10 listopada 2025, 11:24 0 0

A więc tak, po kolei:
1. Zakłócenia sygnału GNSS (nie GPS!!!).
Przede wszystkim występowały i nadal występują w tachografach Stoneridge przez nieprawidłowy montaż i braki w wiedzy serwisów i techników. U nas problem rozwiązany w połowie 24 roku. Wspólnie dla Stoneridge i VDO przyczyną również były przedmioty metalowe trzymane w schowkach nad tachografem lub np. w Scanii przyczyną była/jest metalowa poprzeczka nad kieszenią tachografu.
2. Tachografy są kompatybilne wstecznie, muszą być! Od początku kiedy powstały każda kolejna wersja musi być kompatybilna z poprzednią. To, że na kartach G1 lub G2V1 nie zapisują się dane rzeczy to nie znaczy, że nie są kompatybilne. To znaczy tyle, że kierowca ma obowiązek wykonywać wszystkie czynności jak do tej pory (czyli wpisy przekraczania granic itp), a przy kontroli ma obowiązek przedstawić dane z karty (gdy istnieje ryzyko nadpisania) na nośniku zewnętrznym. Proste i skuteczne.
3. Odczyty co 14 dni to totalnie nadwyraz, ponieważ nowe karty mają zwiększoną pojemność i w standardowym transporcie nie ma problemu z pojemnością, bo karty pozwalają na magazynowanie danych nawet do pół roku wstecz. Problemem jest specyficzna praca, w której następują ciągłe zmiany pojazdów (np. skoczki kurierscy) lub ciągłe przekraczanie granic (praca na granicy i kilkukrotna zmiana granicy w ciągu dnia).

Podsumowując. Problemem nie są same tachografy, tylko w większości przypadków nieprawidłowa wymiana, programowanie, instalacja i wiedza serwisów tachografów. Niestety na "okazję" wymiany tachografów powstało wiele serwisów, które nie mają pojęcia o swojej pracy. Klienci którzy się skusili na okazję i niską cenę montażu później plują sobie w brodę.

Przykład u nas. Wymieniliśmy 1210 tachografów do dnia dzisiejszego (10.11.2025):
- Stoneridge - 712:
- reklamacje i uznane gwarancje - 24 (3,38%)
- błędy naprawione aktualizacjami - 67 (9,41%)
- VDO - 498:
- reklamacje i uznane gwarancje - 5 (1,00%)
- błędy naprawione aktualizacjami - 0
- nadajniki VDO:
- reklamacje i uznane gwarancje - 10 z 1080 (0,5%)
- nadajniki LESIKAR:
- reklamacje i uznane gwarancje - 15 z 130 (11,53%)

Powtórzę, główny problem to brak kompetencji serwisów. Mieliśmy dziesiątki poprawek po innych serwisach i widzimy jaka to patologia (będzie to opisane w szerszym artykule).

Pozdrawiam!

Odpowiedz