Jak pandemia wpłynęła na międzynarodowy przewóz towarów i osób? Analizujemy raport GITD.

, 26 lutego 2021, 9:59

Jak co roku, Główny Inspektorat Transportu Drogowego udostępnił raport, przedstawiający dane statystyczne dotyczące transportu międzynarodowego. Nasza redakcja postanowiła przyjrzeć się liczbom związanym z wydanymi licencjami oraz zezwoleniami i sprawdzić w jakiej kondycji znajduje się polska branża TSL, wykonująca przewozy międzynarodowe.

Widoczne skutki pandemii: polski transport międzynarodowy wyraźnie wyhamował

W poprzednich latach przyrost wydanych licencji na międzynarodowy transport zarobkowy rósł w tempie 2-3 tysięcy nowych licencji więcej z roku na rok. Po raz pierwszy od prawie 20 lat możemy zaobserwować wyraźne zahamowanie tego trendu. Rok 2018 to 35 997 wydanych licencji, 2019 – 36 513, z kolei w 2020 roku – 36 511. A więc niewielki, ale jednak, spadek w stosunku do roku poprzedniego. Według historycznych raportów, dostępnych na stronie gitd.gov.pl, przynajmniej od 2004 r. obserwowaliśmy tylko wzrosty w tej dziedzinie.

Pandemia koronawirusa, która pozamykała granice Unii Europejskiej spowodowała odwrócenie się przewoźników od wykonywania frachtów międzynarodowych. Możemy zakładać, że część z nich postanowiła wykonać więcej zleceń w obrębie naszego kraju, niestety póki co nie posiadamy informacji na ten temat. Dane zebrane przez generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w 2020 roku pokazują zwiększenie ruchu ciężarówek wykorzystywanych do przewozów rzeczy, nie możemy ich jednak skorelować z liczbami dotyczącymi wydanych licencji, ponieważ GDKiA uwzględnia również pojazdy przemieszczające się przez nasz kraj tranzytem. Co więcej, pod koniec 2020 roku w Biurze Międzynarodowego Transportu zarejestrowano tylko 150 nowych przedsiębiorców, chcących realizować transporty międzynarodowe. To dramatyczny spadek w porównaniu do 2019 r., gdzie chętnych na wykonywanie takich usług było aż 36 513 podmiotów.

Międzynarodowy przewóz osób stoi w miejscu

Równie niepewnie kształtuje się obraz branży przewozu osób na terenie UE. W 2018 roku wydano 3 326 licencji, w 2019 – 3 307 a w pandemicznym 2020 r. już tylko 3074. W ostatnich latach mogliśmy więc obserwować mały, stabilny spadek pod względem wydanych uprawnień, a w przeciągu 12 miesięcy prawdziwe tąpnięcie, które przyniosło prawie 300 licencji mniej. Co więcej, wydano tylko 172 nowe uprawnienia, gdzie w 2019 r. przybyło 356 nowych polskich firm, a w 2018 aż 453. Biorąc pod uwagę okoliczności pandemii koronawirusa, te liczby nie powinny dziwić – w dobie lockdownu chętnych na autokarowe wojaże po Europie praktycznie nie ma. Zostały głównie firmy, które w ostatnich latach postanowiły zainwestować w ten biznes i po prostu starają się przetrwać ten trudny czas.

Firm jest mniej, ale ciężarówek… coraz więcej

Wiemy, że przewoźników wykonujących transport międzynarodowy jest zdecydowanie mniej niż w roku poprzednim, więc tym samym możemy zakładać duże załamanie pod względem uzupełniania taboru na międzynarodowych trasach. Okazuje się, że nic bardziej mylnego. W 2019 r. na drogi wyjechało 246 745 pojazdów, które posiadały ważne wypisy z licencji, a w 2020 już 256 362, czyli o prawie 10 000 więcej. Wniosek może być tylko jeden: przedsiębiorstwa, którym udało się przetrwać pandemię, przejęły większość zleceń dostępnych na rynku, a co za tym idzie zwiększyły wolumen swojego biznesu.

Bezpośrednim następstwem tych wydarzeń jest rozbudowywanie floty oraz taboru, który obsłuży zintensyfikowane zapotrzebowanie na usługi transportowe. Zeszły rok pokazał, że w obliczu galopującego rozwoju e-commerce i zmiany przyzwyczajeń konsumentów, którzy w tej chwili nie mają często innego wyjścia jak zakupy przez Internet z dostawą do domu, zdecydowanie zwiększyły zapotrzebowanie na usługi transportowe. Nie wszystkim firmom jednak udało się dostosować do nowych realiów, co więcej próg wejścia do branży transportowej, jak widzimy na przykładzie danych z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego uległ zwiększeniu, tj. ten sektor zaczyna się profesjonalizować i nie tak łatwo już do niego dołączyć jako początkujący przedsiębiorca. W tym roku nowe licencje na przewóz towarów wydano dla 2 847 podmiotów, czyli o 377 mniej niż w 2019 r. (odpowiednio 3 224 nowych licencji), a także aż 692 mniej niż w 2018 r. (odpowiednio 3 539 nowych licencji).

GITD posiada też informacje na temat przybliżonego wieku pojazdu ciężarowych, wykonujących przewozy międzynarodowe. Przyglądając się danym nt. podziału pojazdów wg. normy spalania, możemy zauważyć, że w 2020 roku mamy 145 599 samochodów spełniających normę Euro 6 oraz 80 061 aut z normą Euro 5, a także 30 092 z normą Euro 4 i starszą. Euro 6 wprowadzono w roku 2013, Euro 5 w 2008, a Euro 4 w 2005 roku, więc większość ciężarówek wykonujących trasy na terenie UE zarejestrowanych w Polsce jest maksymalnie 7-8 letnia, a tylko około 30 000 z nich ma 15 i więcej lat. To duża zmiana
w porównaniu do np. roku 2017, gdzie ciężarówek spełniających normę Euro 6 było tylko 75 577.

40% więcej kierowców zza wschodniej granicy

Przedsiębiorstwa zwiększające tabor muszą obsadzić nową flotę dodatkowymi kierowcami i tutaj możemy zaobserwować kolejny trend. Koszt pozyskania ciężarówek do obsługi dodatkowych zleceń najlepiej zamortyzować tanią siłą roboczą, dlatego w 2020 roku nowych kierowców zza wschodniej granicy przybyło aż 40% więcej niż w roku poprzednim. 73 694 – tylu obywateli Ukrainy, Białorusi i innych państw satelickich byłego ZSRR mogliśmy spotkać za kierownicą polskich ciężarówek w 2019 r., z kolei w 2020r. było ich już 103 154. Najczęściej zatrudnieni zostają Ukraińcy (78 331 wydanych świadectw w 2020 r.), a następnie Białorusini (21 012 wydanych świadectw w 2020 r.), innymi często wybieranymi narodowościami były Kazachstan, Mołdawia czy Rosja.

Czy branża TSL w Polsce zwiększyła zyski w 2020 roku?

Tego jeszcze niestety nie wiemy, dokładne dane dotyczące bilansu zysków i strat w polskim transporcie poznamy pod koniec bieżącego roku. Obecnie ciężko przewidzieć jak ukształtują się raporty finansowe po szalonym 2020 roku. Dodatkowo, w przeciągu następnych 10 miesięcy przewoźników czekają zmiany związane z nadchodzącym Pakietem Mobilności, może się więc okazać, że pandemia to tylko „preludium” przed niepewną rzeczywistością międzynarodowego transportu rzeczy w kontekście nowych przepisów.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!