Nowości elektryczne od Scanii wchodzą na rynek

16 kwietnia 2024, 11:45

Nowe konfiguracje osi, rozszerzona gama dostępnych kabin czy nowoczesne maszyny elektryczne – to najnowsze produkty marki Scania, które pojawiły się w ofercie dla klientów.

Komponenty i rozwiązania, które wprowadza Scania, powinny zainteresować zwłaszcza przedsiębiorstwa z sektora dystrybucji miejskiej, branży komunalnej oraz budownictwa. Oferowana tandemowa oś napędowa do elektrycznych pojazdów akumulatorowych, umożliwi wdrożenie specyfikacji dla miejskich wywrotek, hakowców, betonomieszarek i wielu innych rozwiązań bazujących na podwoziach, bez kompromisów w zakresie przyczepności i nośności. Idzie to w parze z wdrażanymi przez Scania rozwiązaniami przystawek odbioru mocy do zasilania hydrauliki lub innych elementów zabudowy pojazdów.

– Sukcesywnie wprowadzamy nowe rozwiązania i oferujemy klientom coraz szerszy wybór specyfikacji. W rezultacie współpraca z nami przynosi coraz więcej korzyści. To sprawia, że zainteresowanie ze strony klientów rośnie. Nie bez znaczenia jest też fakt, że samochody Scania cieszą się dużym uznaniem kierowców – podkreśla Fredrik Allard, starszy wiceprezes i dyrektor ds. e-mobilności w Scania.

Dodatkowo dwie nowe wersje maszyny elektrycznej  EM C1-2 (210 kW i 240 kW) doskonale sprawdzą się w pojazdach dedykowanych branży komunalnej. Wynika to z faktu, że ich moc (285 KM lub 326 KM) jest zgodna ze specyfikacją ciężarówek wykorzystywanych do zadań powierzanych firmom transportowym przez jednostki samorządowe. Maszyna elektryczna EM C1-2 jest krótsza niż jej mocniejsze odpowiedniki – zapewnia to więcej miejsca na akumulatory lub osprzęt zabudowy pojazdu.

EM C1-2 to wszechstronna jednostka napędowa, która sprawdzi się w lekkich zastosowaniach. Charakteryzuje się niską masą, wysoką mocą wyjściową, wysokim momentem obrotowym i płynnym dostarczaniem mocy dzięki dwubiegowej przekładni. Jest przeznaczona do środowiska miejskiego, na przykład do pracy dystrybucyjnej, jak również do działań związanych z utrzymaniem dróg. Typowy pojazd do prac logistyczno-dystrybucyjnych jest oznaczany, jako Scania 24 P (o ile byłaby to wersja o mocy 240 kW) .

– Jeśli miałbym porównywać EM C1-2 do silnika wysokoprężnego, byłby to odpowiednik jednostki 9-litrowej. Ten układ doskonale sprawdzi się do wielu zadań. Jest lekki i elastyczny, a jednocześnie bardzo mocny. Ma jedną maszynę elektryczną, dwa biegi, a jego moment obrotowy jest naprawdę wysoki, biorąc pod uwagę rozmiary. Zapewnia takie właściwości jezdne i płynność, których kierowcy oczekują od elektrycznych układów napędowych – tłumaczy Fredrik Allard.

Rynek pojazdów elektrycznych w niektórych regionach rozwija się szybciej. Zależy to przede wszystkim od dostępności stacji ładowania (i dostępu do źródeł zasilania). Rozwiązanie problemu ładowania nie musi być jednak skomplikowane – Scania przeprowadza klientów przez cały proces i wspiera ich w wyborze optymalnego rozwiązania do ładowania.

– Pokutuje mit, że ładowanie pojazdu elektrycznego stanowi problem. W rzeczywistości wygląda to inaczej. Dla wielu klientów w pełni wystarczające będzie ładowanie w bazie logistycznej, a Scania pomaga projektować i budować takie stacje – wyjaśnia Fredrik Allard.

Kolejnym obszarem, który początkowo stanowił pewne wyzwanie w przypadku przejścia na napęd elektryczny, są przystawki odbioru mocy (ang. power take-off, PTO). Wydajne i wytrzymałe urządzenia tego typu są niezbędne dla wielu zastosowań i typów transportu, dlatego Scania wprowadza obecnie szereg różnych rozwiązań.

Zielone baterie

Elektryczne ciężarówki Scania osiągają imponujące wyniki – także gdy mowa o ich bateriach. Wytrzymałość akumulatorów sięga 1,3 mln km, czyli obejmuje cały okres eksploatacji pojazdu. Produkcja baterii montowanych w pojazdach Scania odbywa się w północnej Szwecji – w zakładach wykorzystuje się energię elektryczną wytworzoną bez udziału paliw kopalnych. Scania postawiła na akumulatory litowo-jonowe o pryzmatycznym kształcie. W Södertälje składa się je zestawy o pojemności 416 lub 624 kWh, których pojemność użytkowa wynosi do 83% pojemności całkowitej.

– Przejście na energię elektryczną w branży transportowej jest kwestią czasu. Przeszkody, które spowalniają ten proces, znikają. Codziennie pojawiają się nowe motywacje, żeby przesiąść się do pojazdów elektrycznych. Gdy dodamy do tego wymagania ustawodawcze i preferencje nabywców usług transportowych oraz fakt, że kierowcy cenią nasze pojazdy elektryczne, staje się oczywiste, że ta zmiana dzieje się już dziś – podkreśla Fredrik Allard.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!