Uważaj na butlę w kabinie

, 20 marca 2017, 12:28

Wielu kierowców ciężarówek jeżdżących na dalekich trasach wozi w kabinie kuchenki zasilane butlą z gazem, służące do gotowania posiłków. To zrozumiałe, bo przyrządzanie jedzenia we własnym zakresie jest niewątpliwie tańsze, niż pożywanie się w przydrożnych barach, a przecież każdy pracuje po to, by jak najwięcej zarobić.

Okazuje się jednak, że butla z gazem w kabinie samochodu nie jest wcale tak bezpieczna. Chcę opisać wypadki, do jakich dochodzi z tego powodu. Oczywiście po to, aby Was ostrzec, drodzy Czytelnicy. Nie oznacza to, że macie usunąć butle z szoferki, ale pamiętajcie, że nie należy im zbytnio ufać i stale trzeba je kontrolować.

Wybuch rozerwał kabinę

42-letni kierowca ciężarówki, Zbigniew T. zaparkował zestaw złożony z ciągnika siodłowego i naczepy chłodni na parkingu pewnej hurtowni, po czym udał się do biura w celu załatwienia formalności ładunkowych. Zajęło mu to około 45-50 minut. Po powrocie do samochodu, gdy wsiadł do kabiny i zatrzasnął drzwi, nastąpił wybuch.

Eksplozja rozerwała kabinę, wyrywając szyby i częściowo dach. Kierowca uległ silnym poparzeniom. Okazało się, że w kabinie ciągnika znajdowała się kuchenka gazowa z butlą, taka jakiej często używają polscy kierowcy. Powstała nieszczelność, w wyniku czego gaz propan-butan ulatniał się do kabiny. Zatrzaśnięcie drzwi po wejściu kierowcy mogło spowodować powstanie malutkiej iskry, która jednak wystarczyła do spowodowania zapłonu mieszanki gazu i powietrza.

Mieszanka ta osiągnęła już dolną granicę wybuchowości (DGW) i według powołanych ekspertów wystarczyła niewielka iskra, wywołana chociażby elektrostatyką, kontaktem odzieży kierowcy z pojazdem (np. iskra ze swetra), by doszło do wybuchu. Pechowy kierowca przebywał na zwolnieniu lekarskim przez 4 miesiące.

Tu możemy obejrzeć zdjęcia z podobnego wypadku czeskiej ciężarówki:

Zmarł z braku tlenu

Inny kierowca używał z kolei kuchenki do ogrzewania kabiny. Temperatura na zewnątrz wynosiła – 18° C, więc wewnątrz szoferki panował przenikliwy chłód. Kierowca miał przenocować na parkingu, w kabinie ciągnika, postanowił więc pozostawić na noc włączoną kuchenkę gazową. Liczył na to, że płomień palnika ogrzeje wnętrze auta.

Kierowca nie wziął pod jednak pod uwagę, iż spalanie gazu zmniejszyło poziom tlenu w zamkniętej szczelnie kabinie. Rankiem dyspozytor firmy bezskutecznie telefonował do kierowcy. W godzinach popołudniowych zaczęto poszukiwania. Gdy otworzono kabinę ciężarówki, kierowca już nie żył.

Warto wiedzieć, że zgon z powodu braku tlenu następuje bardzo szybko i nie daje żadnych objawów. Gdy poziom tlenu obniża się, palnik kuchenki zaczyna produkować czad, czyli tlenek węgla. Jest on bezbarwny i bezwonny. Śmierć następuje niemal błyskawicznie i nie jest poprzedzana żadnymi sygnałami alarmowymi.

Inspektor pracy przeprowadzający pierwszą kontrolę ujawnił zagrożenia, na jakie są narażeni kierowcy przygotowujący w trasie gorące posiłki.

Inne wypadki

Okazuje się, że takich wypadków zdarza się całkiem niemało:

  • W Krośnie doszło do wybuchu gazu w kabinie Renault Magnum. Z poważnymi poparzeniami trafił do szpitala kierowca ciężarówki. Najprawdopodobniej eksplozja nastąpiła, gdy mężczyzna zapalał papierosa – podała KMP w Krośnie. Wybuch doprowadził do poparzenia znajdującego się w środku kierowcy – informują funkcjonariusze.
  • W Wieniawie nad ranem doszło do eksplozji na parkingu przy stacji benzynowej. Po wybuchu zapaliła się kabina ciężarówki.  Wewnątrz Iveco spał 29 – letni kierowca. Policja informuje, że w pewnym momencie wybuchła butla gazowa, która stała w kabinie. Ogień zajął całą kabinę, ale na szczęście mężczyzna zdążył uciec z pożaru. Kierowca miał poparzone ręce, twarz, szyję. Na miejsce przyjechali strażacy, policja, karetka. Poparzony mężczyzna został odwieziony do szpitala w Radomiu. Strażacy ugasili ogień.
  • Na parkingu w Belgii doszło do bardzo poważnego wypadku z udziałem czterech polskich kierowców z jednej firmy transportowej. Wszyscy czterej siedzieli razem w jednej kabinie ciężarówki w czasie weekendowej przerwy. Gdy gotowali jedzenie, doszło do wybuchu butli z gazem. Dwóch kierowców zostało bardzo ciężko rannych i zabranych do szpitali helikopterami. Dwaj pozostali byli lżej ranni i po opatrzeniu zostali zwolnieni.

Jak widać więc, nie są to wcale jakieś rzadkie i wyjątkowe przypadki.

Uważaj na gaz!

Gaz butlowy, najczęściej propan-butan lub sam propan jest gazem skrajnie łatwopalnym. Ogrzanie grozi wybuchem. Stąd też należy m.in. chronić przed słońcem, przechowywać z dala od źródeł ciepła, iskrzenia, otwartego ognia, gorących powierzchni.

Gaz ten ma również bardzo wysokie własności wybuchowe. Napełnienie kabiny ciężarówki 1-litrową butlą powoduje rozerwanie całego ciągnika siodłowego!

Apeluję zatem: zachowajcie szczególną ostrożność z takimi butlami i kuchenkami, sprawdzajcie ich szczelność i w żadnym razie nie używajcie ich do ogrzewania! Nie posługujcie się kuchenkami i butlami, które wykazują jakiekolwiek usterki. A jeśli coś gotujecie, zapewnijcie dopływ świeżego powietrza poprzez uchylenie okna.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Zbysio, 27 marca 2017, 8:46 3 0

Więcej takich artykułów na Truckfocusie. Mądre porady zawsze przydatne.

Odpowiedz