Kierowcy – profesjonalni, ale przemęczeni i niewyspani – szokujące fakty z raportu

, 25 listopada 2020, 15:13

16 października wypadał Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych i z tej okazji organizacja European Transport Workers Federation (ETF) postanowiła wydać specjalne oświadczenie. W jego treści znajdziemy apel do urzędników unijnych, by zająć się problemem nadużyć firm transportowych, dotyczącym czasu pracy kierowców. „Na papierze” wszystko wydaje się być jasne i odpowiednio unormowane, odpoczynki kierowcy wydzielone są w klarowny sposób, a ich czas wydaje się być odpowiedni do zdrowej i bezpiecznej regeneracji. Jak jednak wygląda rzeczywistość?

ETF zwraca uwagę, że pomimo ścisłych przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy w Europie, problem niewypoczętych i niewyspanych truckerów nadal jest bardzo częstym zjawiskiem na naszym kontynencie. Unijne instytucje przygotowały specjalny program, który w latach 2010 – 2020 miał na celu znaczne zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych w ruchu drogowym. Według ETF nie przyniósł on pożądanych skutków głównie ze względu na nieodpowiednie warunki wypoczynku profesjonalnych kierowców w transporcie drogowym. Problem jest powszechnie znany, jednak od ponad 15 lat nie prowadzono ogólnounijnych badań dotyczących zmęczenia kierowców. Ostatnie zostało zrealizowane w roku 2005 przez ILO (Międzynarodowa Organizacja Pracy), a wnioski były jasne: złe warunki odpoczynku i wydłużony czas pracy w transporcie drogowym prowadzą do niedoboru snu oraz zmęczenia kierowców, co ma oczywisty wpływ na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.

Pełny raport ETF, obejmujący okres 18 miesięcy, ukaże się dopiero w czerwcu przyszłego roku, jednak część już zaprezentowanych wniosków i wypowiedzi budzi niepokój.

„Czuję się ciągle zmęczony”

To anonimowa wypowiedź kierowcy z Polski. Poprzednie badania dotyczące zmęczenia kierowców nie wykazały prawdziwej przyczyny: złych warunków pracy. Z kolei ustalenia ETF pokazują, że złe warunki pracy w transporcie to przede wszystkim zmęczenie oraz ustawiczny brak możliwości komfortowego odpoczynku. Zła jakość snu lub brak czasu na sen, przerywany odpoczynek, kilka dni pracy w złych warunkach pod rząd to najczęściej wybierane odpowiedzi przez respondentów w ciągu pierwszych 12 miesięcy prowadzonych badań. Te czynniki wskazało prawie 80% pytanych. W badaniu wzięło udział 2800 kierowców, mamy więc do czynienia z realnym problemem.

„W ciągu 9 godzin odpoczynku muszę wyczyścić cały autobus, dostać się do domu i tak dalej. Zostaje mi od 4 do 5 godzin snu” – mówi belgijski kierowca.

Z kolei duński trucker dodaje:

„Nie ma przykładów dobrych praktyk w tym sektorze. Myślę, że to chyba jedyna branża w Europie, która nie ma programu rozwiązującego ten problem, może to mieć też związek z faktem, że szefowie i klienci po prostu o to nie dbają”.

Bagatelizowanie odpowiedniego wypoczynku, to główny problem na drogach

Dziennie na europejskich drogach możemy spotkać miliony ciężarówek oraz autobusów. Dotychczasowe badania analizujące problem zmęczenia, jako przyczynę wypadków bazują na indywidualnych zgłoszeniach oraz policyjnych danych. Jednakże, zdarzenia, których przyczyną było wyczerpanie kierowcy są trudne do zidentyfikowania. Dodatkowo, część truckerów nie przyznaje się do podejmowania pracy w stanie zmęczenia. To kolejna przeszkoda nie pozwalająca poprawnie sprofilować zdarzeń na drodze spowodowanych tym czynnikiem. ETF zakłada więc, że dotychczasowe statystyki wypadków spowodowanych np. sennością kierowcy są znacznie zaniżone. Co więcej, Federacja wskazuje, że „doraźne środki prewencji”, takie jak picie kawy, słuchanie radia, jedzenie przekąsek czy otwieranie okien w czasie uczucia senności za kierownicą prowadzi do jeszcze większego ignorowania problemu. Badania ETF jasno pokazują, że jedyny prawdziwy środek na zmęczenie za kółkiem to odpowiednia ilość zdrowego snu. Kierowcy wyraźnie pokazali w swoich odpowiedziach na ankietę w przygotowywanym raporcie ETF, że naciski ze strony pracodawców, napięte grafiki oraz kiepskie warunki na parkingach często nie pozwalają nawet na krótkie regeneracyjne drzemki w trakcie koniecznych przerw w jeździe.

Nieskuteczne kontrole sprzyjają nadużyciom

Dodatkowym czynnikiem powodującym rosnące zagrożenie na drogach ze strony przemęczonych kierowców zawodowych są nieskuteczne kontrole czasu pracy. Niemiecka służba BAG w pierwszym półroczu 2020 roku skontrolowała tylko 54 tysiące samochodów ciężarowych. Dla porównania, polskie ITD w przeciągu całego 2019 roku skontrolowało 176 tysięcy pojazdów, co jest wynikiem nieporównywalnie lepszym od naszych zachodnich sąsiadów, a przypominamy, że Niemcy są dużo większym krajem z ogromną ilością ciężarówek na drodze. ETF podaje liczbę kontroli w Europie jako kolejny problem walki ze zmęczeniem kierowców. Wielu ankietowanych przyznaje, że nie byli kontrolowani od lat. Co więcej, to najczęściej właśnie truckerzy muszą płacić słone mandaty za przekroczenie czasu pracy, a nie firmy przewozowe, które naciskają swoich pracowników, aby łamali zasady, by jak najszybciej dostarczyć ładunek. Z takim procederem mamy do czynienia głównie w transporcie wykonywanym pojazdami dostawczymi (bez tachografów).

„Prowadzę drogową broń: 40 ton pędzących 80 kilometrów na godzinę”

To z kolei słowa ankietowanego kierowcy z Niemiec. Wnioski z 12 miesięcy badań prowadzonych przez ETF są bardzo niepokojące i pokazują, że zawód kierowcy wiąże się z wieloma nadużyciami ze strony pracodawców. To o tyle ważne, że zagrożenie generowane w ten sposób wpływa nie tylko na nich, ale na wszystkich uczestników ruchu. 40-tonowa ciężarówka jadąca 80-90 kilometrów na godzinę, prowadzona przez truckera, który zasnął podczas jazdy to bardzo często wyrok śmierci dla kilku osób. ETF chce nagłośnić ten problem i wymusić na Unii Europejskiej jego odpowiednie rozwiązanie. Musimy jednak poczekać na w pełni przygotowany raport, który ukaże się dopiero w połowie przyszłego roku.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

JH27, 28 listopada 2020, 15:10 0 0

Dlaczego my Europejczycy, nie bierzemy przykładu z lepszych i mądrzejszych od nas Amerykanów? Tam kierowca TIR-a może jeździć max 70 godzin tygodniowo a po tym musi odpocząć nieprzerwanie przez co najmniej 35 godzin na tydzień.Nie ma problemu ze znalezieniem (na czas) parkingu na 45 minutową lub 9 godzinną pauzę, tak chętnie i surowo karane przez ITD za jej złamanie. Problem z dotarciem na weekend w domu to skrajny przypadek.

Odpowiedz