„Mamy wiele zapytań o pojazdy elektryczne” – wywiad z Małgorzatą Kulis z Volvo Trucks Polska

, 29 marca 2021, 9:41

Volvo Trucks wprowadziło do sprzedaży w Polsce swoje pierwsze pojazdy elektryczne – dystrybucyjne modele FL i FE. Na nasze pytania dotyczące rozwoju oferty oraz planów producenta związanych z elektromobilnością, odpowiedziała Dyrektor Zarządzająca Volvo Trucks Polska, Małgorzata Kulis.

Witold Hańczka: Volvo Trucks wprowadziło do polskiej oferty pierwsze ciężarowe pojazdy elektryczne. Czy w naszym kraju istnieje realne zapotrzebowanie na tego typu modele?

Małgorzata Kulis: Temat jest prekursorski, niemniej mamy już w tej chwili bardzo wiele zapytań od firm, które chcą być postrzegane jako innowacyjne, chcą zaistnieć PRowo czy też zmieniać oblicze nowoczesnego transportu. Niektóre przedsiębiorstwa mają w swojej strategii biznesowej zero-emisyjność, ochronę środowiska – to one w pierwszej kolejności będą zainteresowane kupnem elektrycznych pojazdów. Mówimy tu oczywiście póki co o pojazdach FL i FE, o zasięgu od 100 km do 300 km, czyli pojazdach przeznaczonych do transportu dystrybucyjnego, międzymagazynowego, wewnątrzmagazynowego, w pewnym stopniu o transporcie w branży budowlanej i komunalnej. Jest zatem sporo segmentów, w których te pojazdy mogą znaleźć zastosowanie. W niedalekiej przyszłości czekają nas nowe regulacje w branży komunalnej, które na pewno spowodują wzrost zainteresowania pojazdami elektrycznymi w tej branży. Tym bardziej, że w ostatnich latach branża komunalna wstrzymywała się z inwestycjami w wymianę taboru ze względu na niepewną sytuację, związaną z regulacjami prawnymi i przepisami. Inwestycja właśnie w tabor pojazdów elektrycznych może przynieść dodatkowe plusy, takie jak redukcja hałasu, a co za tym idzie możliwość pracy w trybie nocnym.

Jak to zwykle bywa z rozwiązaniami prekursorskimi, popyt na nie trzeba początkowo stworzyć, zanim rynek samoczynni się nimi zainteresuje. Tym bardziej, że jak wiemy, w przypadku samochodów elektrycznych konieczne jest także zbudowanie infrastruktury, precyzyjne planowanie tras, związane z ograniczonym zasięgiem. Są to nowe wyzwania dla firm transportowych.

Czy wpłynęły już pierwsze zamówienia na elektryczne Volvo w Polsce?

Pierwsze zamówienia już się pojawiły, jednak koncentrujemy się także na rozmowach z klientami, którzy są zainteresowani przeprowadzeniem testów takich pojazdów przed zakupem.

Na razie w polskiej ofercie Volvo Trucks znajdują się elektryczne pojazdy dystrybucyjne. Jak daleka jest droga do wprowadzenia do oficjalnej sprzedaży ciągników siodłowych, napędzanych elektrycznie?

Prace nad tego typu pojazdami trwają. Pod koniec 2021 r. pojawi się na pewno więcej informacji na temat modeli do transportu długodystansowego FH, FM i FMX w wersji elektrycznej. Nasza firma informowała już o tym, że wprowadzi tę gamę pojazdów. Co więcej, przeprowadzane są już testy tych ciężarówek, które wykonuje firma DHL. Nie planujemy jednak premiery tego typu pojazdów w tym roku w Polsce. Sądzę, że przyjdzie na to czas w roku przyszłym. Obecnie skoncentrujemy się na branży dystrybucyjnej i modelach FL i FE.

Czy Volvo Trucks planuje pełną koncentrację na pojazdach elektrycznych w najbliższej przyszłości czy też w grę wchodzą także inne napędy alternatywne?

Myślimy o różnego typu napędach. Już dziś w naszej ofercie znajdują się pojazdy napędzane gazem LNG i CNG.  W przypadku tych drugich, także są to głównie pojazdy nakierowane na branżę dystrybucyjną i komunalną. Mamy jednak także siodłowe ciągniki długodystansowe – FH i FM, napędzane gazem LNG. Są one w naszej stałej ofercie od 2019 r. W ubiegłym roku zarejestrowaliśmy 115 pojazdów Volvo Trucks napędzanych gazem LNG, a w roku bieżącym, już po pierwszych dwóch miesiącach mamy zarejestrowane 54 sztuki, co wskazuje na wzrost zainteresowania rynku tą technologią.

Bez wątpienia napędy gazowe są rozwiązaniem pomostowym w transporcie dalekobieżnym. W przyszłości zapewne transport będzie się rozwijał w kierunku napędu wodorowego. Tu nasza firma również prowadzi badania. Została zawarta kooperacja Volvo Trucks z firmą Daimler Truck AG, odnośnie technologii napędów wodorowych. Pracujemy więc i nad tym rozwiązaniem, ponieważ przykładamy bardzo dużą wagę zarówno do kwestii ochrony środowiska jak i innowacyjności.

Ponadto, regulacje nakładane przez Komisję Europejską, wymuszą na wszystkich producentach inwestycje w technologie, zapewniające redukcję zużycia dwutlenku węgla. Volvo planuje do 2050 r. wycofanie z oferty wszystkich pojazdów napędzanych paliwami kopalnymi.

Podczas niedawnej konferencji prasowej, wskazywała Pani na barierę w popularyzacji elektrycznych napędów w branży transportowej w Polsce, związaną z brakiem odpowiednich dofinansowań czy ulg dla firm transportowych. Czy Volvo wraz z innymi producentami angażuje się w lobbowanie na rzecz wprowadzenia tego typu rozwiązań na szczeblu krajowym?

Dziś na rynku polskim brakuje zaawansowanych, uszytych pod kątem wsparcia, rozwiązań dla firm, chcących inwestować w pojazdy elektryczne. Funkcjonowały w naszej rzeczywistości dofinansowania dla branży autobusowej (transportu publicznego), ale w ostatnim czasie środki są bardzo ograniczane, przesuwane na inne cele, zarówno na szczeblu centralnym jak i samorządowym. Istotną siłą napędową inwestycji w ochronę środowiska będzie właśnie wsparcie w postaci różnego typu dotacji. Możemy tu spojrzeć na inne rynki, m.in. holenderski, hiszpański, austriacki czy szwajcarski. Wszędzie w mniejszym czy większym zakresie to wsparcie finansowe się rozwija. Tutaj nie mówimy tylko i wyłącznie o bezpośrednich dotacjach do zakupu pojazdu elektrycznego, ale także np. o ulgach podatkowych, związanych z rozwojem infrastruktury, o ulgach związanych z podatkiem drogowym, o wszelkich regulacjach, nadających przywileje przy poruszaniu się pojazdami elektrycznymi. Jest tu bardzo wiele możliwości, o których głośno mówią organizacje takie jak Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych, z którym współpracujemy, prowadząc projekt na rzecz wprowadzania elektrycznych pojazdów ciężarowych na rynek. Jesteśmy też członkiem Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, który również mocno lobbuje u naszych rządzących, by zainteresować ich tematem wsparcia rozwoju napędów elektrycznych.

Rewolucja technologiczna związana z elektromobilnością już teraz ma miejsce, a będzie postępowała bardzo szybko. Regulacje unijne nakładają na kraje należące do wspólnoty konkretne rozwiązania, które trzeba będzie wprowadzić.

Teoretycznie w ciągu 20 lat producenci pojazdów powinni dysponować bateriami, na których zestaw ciężarowy będzie mógł pokonać przynajmniej pół tysiąca kilometrów, które będą mogły być szybko naładowane i gotowe do dalszej jazdy. W innym przypadku – jeżeli pojazdy elektryczne nie będą tak wydajne jak te napędzane silnikami diesla – światowy transport może zostać spowolniony lub ograniczony. Czy regulacje unijne będą szły w parze z postępem technicznym?

Nad odpowiednimi rozwiązaniami pracują dziś nie tylko producenci pojazdów, ale i wiele prężnie rozwijających się startupów. Wiele wskazuje na to, że wkrótce czeka nas rewolucja w ogniwach baterii, stosowanych w pojazdach. Przełom jest zapowiadany w przybliżeniu na rok 2023. Nie mam szczegółowych informacji na ten temat, które mogłabym przedstawić, jednak w Volvo Trucks spodziewamy się, że już w najbliższym czasie, dzięki bateriom nowej generacji, otrzymamy całkiem nowe możliwości w zakresie zasięgu i niezawodności. Mówiąc o niezawodności mam na myśli odporność baterii na warunki atmosferyczne czy inne okoliczności, generujące przyspieszone zużycie.

Oczywiście nie unikniemy kwestii rozwoju infrastruktury. Bardzo istotna będzie dostępność stacji ładowania prądem stałym. Myślę, że ich rozwój będzie procesem, być może na rynku pojawią się rozwiązania dziś nieznane, które w znacznym stopniu go przyspieszą.

W ramach Waszej współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Paliw Alternatywnych (PSPA), przedstawiacie postulat dotyczący rozbudowy stacji szybkiego ładowania pojazdów w Polsce. Czy jest to postulat ogólny czy kryje się za nim jakiś konkretny projekt?

Wspólnie z PSPA będziemy realizować projekt „Ekolog”, w którym klienci będą testować nasze pojazdy elektryczne w realnych, codziennych warunkach pracy. Klienci, którzy przystępują do tego projektu są otwarci na poznawanie technologii elektrycznych napędów. Tych klientów jest sporo, a niezbędne do wzięcia udziału w projekcie jest posiadanie stacji szybkiego ładowania. Dzięki temu nie tylko powstaną nowe punkty ładowania, ale także my pozyskamy cenne informacje dotyczące użytkowania naszych pojazdów elektrycznych. Poznamy ich zalety, ale i bariery w ich codziennej eksploatacji, opinie klientów. Będzie to zaczątek do dalszych działań.

Stacje będą powstawać także w serwisach Volvo Trucks, co jest oczywiście niezbędne dla obsługi posprzedażnej, skoro oferujemy na rynku elektryczne pojazdy. PSPA ma również innych członków, którzy na różne sposoby są otwarci na działania, mające na celu rozwój infrastruktury stacji ładowania.

Czy Volvo Trucks ma wyznaczone konkretne cele sprzedażowe dotyczące pojazdów elektrycznych, które znalazły się w polskiej ofercie?

Mamy konkretne cele sprzedażowe. Nie chcę ujawniać ich szczegółów, ale mogę pana zapewnić, że nie chodzi tu tylko o projekt badawczy czy akcję, która zakończy się na jednym, testowym samochodzie. Mówimy o konkretnych celach, tak jak wspominałam, rozmawiamy z kilkunastoma klientami w Polsce i myślę, że kiedy będziemy pod koniec roku podsumowywać to, co udało się osiągnąć, będę mogła podzielić się dobrymi nowinami.

Czy miała Pani okazję, by osobiście przetestować pojazdy elektryczne, wchodzące do polskiej oferty Volvo Trucks?

Miałam taką okazję i muszę powiedzieć, że było to zaskakujące i miłe doświadczenie. Pojazd porusza się bardzo cicho, bardzo łatwo się prowadzi. Zresztą także wszystkie konwencjonalne pojazdy Volvo nowej generacji ze zmodernizowanymi skrzyniami biegów prowadzą się bardzo łatwo i jazda nimi jest płynna. Jednak nawet na ich tle, jazda elektrycznym pojazdem dostarcza bardzo pozytywnych odczuć i przyjemności. Dla mnie, jak i wielu innych osób, testujących elektryczne modele FL i FE, największym zaskoczeniem jest przede wszystkim to, że tak duży pojazd może być tak cichy w eksploatacji i tak łatwy w prowadzeniu.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!