Nowe Renault we flocie Trans-Man

, 3 marca 2014, 13:43

Krzysztof Mancewicz, współwłaściciel białostockiej firmy Trans-Man DKG Mancewicz Sp. J. odebrał kluczyki do nowego Renault T. To pierwszy tego typu pojazd Renault Trucks na Podlasiu i jeden z pierwszych przekazywanych w Polsce.

Ciągnik Renault T460 w kolorze „biały lodowiec”, który dołączył do floty białostockiego przewoźnika liczącej 40 pojazdów (prawie w 100% marki Renault Trucks) jest wyposażony w kabinę sypialną z wysokim dachem, w wersji z tunelem silnika. Pojazd jest napędzany przez 11‑litrowy silnik Euro 6, typu DTI11, który osiąga moc 460 KM i maksymalny moment obrotowy 2200 Nm. Współpracuje z nim 12-biegowa, zautomatyzowana skrzynia Optidriver.

Przekazany pojazd jest wyposażony w zbiorniki paliwa o łącznej pojemności 1470 l, kabina jest wyposażona w komplet udogodnień, tj. klimatyzację, ogrzewanie niezależne od silnika, lodówkę oraz składaną górną leżankę, która może pełnić funkcję schowka. Ciągnik jest praktyczny. Z lewej strony umieszczono schowek dostępny zarówno z zewnątrz, jak i z kabiny. Jego wykrój mieści sześciopak wody w półtoralitrowych butelkach.

W nowych ciągnikach Renault Trucks serii T kierowca może ustawić sobie indywidualnie zakres informacji podawanych na tablicy rozdzielczej. Ustawienie jest zapamiętywane i przywracane, gdy tylko włoży on swoją kartę do tachografu. Fotele dostarcza firma Recaro. W przekazanym pojeździe kierowca ma do dyspozycji pełen zakres regulacji, łącznie z podparciem lędźwi. Wzorem Magnum fotel pasażera jest obracany. Wnętrze oświetlają diody LED. Są trwałe i zużywają mało energii.

Standardowo montowany w serii T hamulec Optibrake przyczynia się do ograniczenia kosztów eksploatacji.
– „Są kierowcy, którzy potrafią przejechać tysiąc kilometrów nie używając praktycznie hamulców zasadniczych. Po wyglądzie tarcz hamulcowych można poznać, czy ciężarówką jechał młody czy doświadczony kierowca” – zauważa Krzysztof Mancewicz.

Obecnie flota spółki Trans-Man DKG Mancewicz liczy 40 zestawów. Praktycznie wszystkie, oprócz dwóch są marki Renault. Tradycja firmy sięga końca lat 70. Założył ją ojciec Krzysztofa Mancewicza. Przez całe lata 80. pracowały w niej Jelcze.

– „Jeszcze gdy byłem dzieckiem, moim marzeniem było Renault Magnum. Ta fascynacja pozostała mi do dziś” – wyjaśnia Krzysztof Mancewicz, który wspólnie z bratem zarządza firmą i zajmuje się sprawami związanymi z taborem.

Trans-Man transportuje ładunki na terenie całej Europy, również na Wschodzie. Zestawy białostockiej firmy można zobaczyć na drogach Litwy, Łotwy, Estoni, Białorusi i Rosji. Poza przewozami chłodniczymi zajmuje się drobnicą. Ma własny magazyn o powierzchni 2 tys. m2. Firma zdecydowała się również na kontrakt serwisowy Start & Drive Excellence.

– „Wcześniej korzystaliśmy z kontraktu serwisowego Expandys Maxi. Nasz najnowszy ciągnik jest objęty pakietem Start & Drive Excellence, wydłużonym specjalnie dla nas do 800 tys. km. Mniej więcej tyle nasze ciężarówki pokonują w ciągu 5 lat. Niezawodność jest dla nas ważna – nasze ładunki muszą docierać na czas. Dzięki kontraktowi śpimy spokojnie. Zapewnia on szybką i bezpłatną naprawę na terenie całej Europy” – mówi Krzysztof Mancewicz.

Komentarze

Brak komentarzy