W FedEx niebo jest również dla kobiet

, 3 marca 2014, 15:08

Kobiety pilotki z firmy FedEx latają po całym świecie, przewożąc ładunki tak cenne, jak ludzkie serce i tak unikatowe, jak inkrustowana klejnotami ikona Katarzyny Wielkiej. Szacuje się, że na całym świecie zaledwie 6 proc. pilotów stanowią kobiety. Wskaźnik ten powoli rośnie.

Annie Mattos, pilotka z firmy FedEx pochodząca z małego miasteczka w Oregonie, a obecnie pracująca w niemieckim porcie lotniczym firmy w Kolonii, zawsze czuła, że perspektywa zostania pilotem przyprawia ją o szybsze bicie serca. Nie rozczarowała się. Kapitan Mattos złapała lotniczego bakcyla dość wcześnie – zaczęła latać już jako nastolatka, w wieku 19 lat. Pasję tę przekazała swojej 20-letniej córce, która również uczy się tego zawodu.

Kobiety pilotki często mówią, że brak świadomości, iż w ogóle istnieje możliwość zajęcia przez nie miejsca w kokpicie, jest jedną z największych barier wzrostu liczby kobiet wybierających zawód pilota. Są też inne wyzwania. Nocne zmiany, długie nieobecności w domu i nieregularne harmonogramy, mogą stanowić dodatkowy problem w organizacji życia rodzinnego. Jednak z takimi wyzwaniami muszą przecież radzić sobie rodzice pracujący w wielu innych branżach.

Susanne Brun, inna pilotka z firmy Fedex zatrudniona w porcie lotniczym w Kolonii, a mieszkająca w Sztokholmie, która ma ośmioletniego syna, uważa, że istnieją sposoby na to, aby rodzice – zwłaszcza matki – mogli latać i wciąż mieć wystarczająco dużo czasu dla swoich dzieci. Twierdzi nawet, że wybrany przez nią zawód jest pod tym względem lepszy od innych, gdyż dzięki niemu może spędzać dużo czasu ze swoim synem, gdy nie ma dyżuru, zamiast poświęcać mu dorywczo po parę godzin, o ile wygospodaruje wolną chwilę.

Odmienne umiejętności

Molly Boss, pilotkę z firmy FedEx pracującą w porcie lotniczym w Hongkongu, cieszy fakt, że kobiety zaczęły sobie wyrabiać markę w tym zawodzie, gdyż często mają one odmienne umiejętności, które uzupełniają kwalifikacje, jakimi dysponują ich koledzy z kokpitu.

Kapitan Brun twierdzi, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety za sterami mają do zaoferowania coś wartościowego i mogą razem stworzyć optymalny zespół. „Myślę, że mężczyzna i kobieta w kokpicie to dobra kombinacja, która zapewnia różnorodność i odmienne punkty widzenia”.

– „To oczywiście praca” – powiedziała kapitan Mattos, która lata od ponad 20 lat – „ale znakomita praca. Wiążą się z nią wciąż nowe wyzwania, zawsze jest w niej coś angażującego i intrygującego, co powoduje, że dajesz z siebie wszystko. Coś, co przez cały czas sprawia Ci frajdę. Mimo tylu lat pracy w tym zawodzie wciąż kocham latać” – dodaje Mattos.

W kwestii pilotowania samolotów kapitan Mattos i wszystkie inne pilotki zatrudnione w firmie FedEx twierdzą, że niebo jest zdecydowanie również dla kobiet.

Komentarze

Brak komentarzy