Manipulacje w tachografach – śmiertelne zagrożenie

, 4 maja 2015, 16:10

Jednym z najczęstszych powodów wypadków spowodowanych przez kierowców samochodów ciężarowych jest przemęczenie. Przewoźnicy są zobowiązani do przestrzegania ścisłych zasad, ustanowionych przez prawo. Niestety, często dochodzi do manipulacji, które pociągają za sobą fatalne konsekwencje.

Manipulacje w tachografach to działania służące ukryciu rzeczywistego czasu prowadzenia pojazdu przez kierowcę. Jest ich wiele, choć najbardziej znaną i niebezpieczną jest „jazda na magnes”, który zakłóca działanie tachografu cyfrowego. Innymi sposobami manipulowania jest wymiana karty kierowcy na cudzą bez zmiany prowadzącego pojazd, jazda bez karty, wprowadzenie do tachografu błędnych parametrów przez technika i wiele innych. Wszystkie te działania mają służyć zaoszczędzeniu czasu. Jakim kosztem?

Może się wydawać, że manipulacje w tachografach są nieistotne. Często wynikają z prozaicznej chęci zaoszczędzenia na czasie czy wcześniejszego dotarcia do celu.
Konsekwencje takiego zachowania mogą być i często są katastrofalne. Wystarczy wyobrazić sobie sytuację, że kierowca pojazdu z przyczepą o łącznej masie 40 ton przyśnie na chwilę z przemęczenia (a przecież chciał szybciej wykonać swoją pracę) i w rezultacie straci panowanie nad kierownicą. Wtedy skutki takiego „oszczędzania czasu” mogą być nawet śmiertelne. Najbardziej niebezpiecznym z naruszeń jest „jazda na magnesie”, ponieważ zakłóca nie tylko działanie tachografu, lecz także systemów dbających o bezpieczeństwo jazdy, m.in. ABS-u i systemów kontroli trakcji, co bezpośrednio wpływa na sprawność samochodu.

Polskie prawo za manipulacje w tachografach przewiduje kary zarówno dla przedsiębiorców, jak i kierowców. W najłagodniejszym wymiarze sięgają kilku tysięcy złotych mandatu, w najsurowszym – kilkudziesięciu. Jednakże prawo przewiduje nie tylko kary pieniężne. W przypadku rażących naruszeń przewoźnik może zostać pozbawiony licencji, a nawet wolności. Groźba więzienia dotyczy również kierowców, w szczególności jeśli spowodują wypadek pojazdem, na którego tachografie dopuścili się manipulacji. Podobne konsekwencje grożą w całej Europie. Zwykle są to kary wielkości od kilku do kilkunastu tysięcy euro.

Ostatnio tematowi manipulacji w tachografach, ich wpływu na bezpieczeństwo na drodze oraz konsekwencjom, jakie mogą dotknąć firmy transportowe, poświęcona była w całości konferencja zorganizowana na stadionie narodowym w Warszawie przez firmę INELO. Wśród prelegentów i gości znaleźli się przedstawiciele Komisji Europejskiej, służb kontrolnych z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemiec, Norwegii, Turcji i kilkunastu innych państw europejskich, a także ponad 200 reprezentantów firm transportowych.
 

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

91.225.179.*, 13 maja 2015, 7:43 0 0

A wyśrubowane czasy spedycji na liniach za to się niech wezmą. Planowe rozładunki(awizacje)

Odpowiedz

83.142.122.*, 19 maja 2015, 10:42 0 0

Spora przesada, to raczej nie możliwe żeby co trzeci tachograf był zmanipulowany skąd te dane.Również korzystam z INELO ale nie zgadzam się z tym.
To że kierowcy kombinują z magnesem to wina często załadowców i zleceniodawców którzy nie rozumieją pojęcia czasu jazdy i pracy to od nich trzeba zaczynać edukację.

bobby

Odpowiedz