Emerytowany bus Mercedesa pokazał swoją wytrzymałość

, 13 marca 2019, 14:14

Tak jak Alfa Romeo jest kojarzona ze stylem, a Volvo z bezpieczeństwem, tak Mercedes-Benz był kojarzony z ponadprzeciętną wytrzymałością. W ręce inspektorów poznańskiego oddziału ITD wpadł bus z gwiazdą na masce, który wyglądał jakby zaraz miał się rozpaść, a działał, jechał i na dodatek był mocno przeładowany.

To, że ten pojazd jest w fatalnym stanie technicznym widać gołym okiem. Ten egzemplarz Mercedesa wygląda jak uciekinier ze złomowiska, który nie może się pogodzić ze swoim losem i upływającym czasem. Pordzewiały, z paką zrobioną najprawdopodobniej ze starego płotu. Nie dość, że był w stanie przewozić… cokolwiek co ma jakąś masę, to na dodatek przekroczył jej dopuszczalną ilość, mając „na swoich barkach” prawie 5 ton ładunku więcej  niż powinien.

Zatrzymany bus na drodze wojewódzkiej numer 308 w Maksymilianowie ważył 12,4 tony, a powinien maksymalnie 7,4 tony – przy założeniu, że jest sprawny technicznie. Tak więc przekroczenie o niespełna 5 ton dopuszczalnej masy całkowitej w pojeździe, którego paka wygląda jakby była zrobiona z płotu jest niebywałej skali wariactwem, a dla dziadka busa rekordem godnym podziwu. Wysiłek tego emerytowanego Mercedesa widać patrząc z profilu, poprzez załamanie się linii ramy zaraz za tylną osią.

Według poznańskiego ITD kontrola pojazdu wykazała takie „nieprawidłowości” jak:

  • pękniętą szybę czołową z dziurą,
  • uszkodzone klosze lamp z przodu i tyłu,
  • nadmierną korozję ramy i nadwozia
  • wycieki płynów eksploatacyjnych.

No dobra, pojazd jest trupem na kołach jednak ktoś go musiał prowadzić. Kierowca tego jakże zadbanego egzemplarza jest przedsiębiorcą, który do kontroli przedstawił tylko prawo jazdy. Nigdy też nie posiadał żadnych uprawnień transportowych do wykonywania działalności w zakresie przewozu rzeczy, nie posiadał także badań lekarskich, psychologicznych oraz świadectwa kwalifikacji kierowcy. Co więcej, nawet nie wiedział, że musiał takie posiadać. Wisienką na torcie jest tachograf, który nie posiadał ważnego badania okresowego, a kierowca nigdy nie rejestrował czasu pracy kierowcy za pomocą urządzenia rejestrującego. Niebywałe. Ghostrider polskiego transportu.

Inspektorzy z leszczyńskiego oddziału ITD wszczęli przeciw temu „przedsiębiorcy roku” postępowanie administracyjne na kwotę 17 500 złotych, a pojazd odjechał na lawecie na najbliższy punkt diagnostyczny w celu wyeliminowania go z ruchu drogowego.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Mercedes, 15 marca 2019, 22:58 0 0

No pięknie, komentarze ocenzurowane jak za komuny.

Odpowiedz

Redakcja, 18 marca 2019, 8:04 0 0

Prosimy o zapoznanie się z regulaminem komentarzy.

Odpowiedz

Mercedes, 18 marca 2019, 13:48 0 0

Droga Redakcjo, zapoznałem się z regulaminem i problem w tym, że nie pogwałciłem żadnego z punktów regulaminu a komentarz został moderowany z czym się nie zgadzam. Chodziło mi o to, że konkurencyjny portal umieścił te same zdjęcia z tym Mercedesem dzień wcześniej od Was. To wszystko. Gdzie złamałem regulamin?

Odpowiedz

Redakcja, 18 marca 2019, 14:09 0 0

Śpieszymy z odpowiedzią. Sprawdziliśmy, że komentarz został zatrzymany przez filtr antyspamowy. Zatrzymuje on każdy komentarz zawierający link. Co do materiału o Mercedesie - informacja powstała na bazie komunikatu WITD, więc każdy portal mógł ją zamieścić.

Odpowiedz

Mercedes, 18 marca 2019, 14:19 0 0

Dziękuję za wyjaśnienie. Żeby nie było wątpliwości: jestem Waszym długoletnim czytelnikiem i bardzo Wasz portal szanuję. Robicie dobrą robotę! Pozdrawiam

Odpowiedz

Redakcja, 18 marca 2019, 14:27 1 0

Bardzo dziękujemy za miłe słowa.

Odpowiedz

Krakus, 19 marca 2019, 13:06 0 0

Jakie jest kryterium "nadmiernej korozji"???

Odpowiedz

Anonim, 19 marca 2019, 21:02 0 0

Pewnie miał jeszcze ważne badanie techniczne!!!!

Odpowiedz

Czepialski, 19 marca 2019, 21:58 0 0

Z profilu to ja na foto widzę załamaną linię skrzyni ładunkowej a nie ramy nośnej, o odkształceniu tejzej można co najwyżej domniemywać... Ale to taki szczegół.

Odpowiedz