Nowa zmiana na szczycie

, 9 czerwca 2015, 10:32

Kiedy przed paroma tygodniami upubliczniono informację o przejściu szefa Scanii Martina Lundstedta do Volvo AB wybuchła medialna bomba, która w sumie nie była aż tak nieoczekiwana. Lundstedt nie jest bowiem pierwszym szefem, który przeszedł do konkurencji w ostatnich latach.

„No to zaczynamy”, powiedział Martin Lundstedt (47 lat) na zakończenie swojego wystąpienia na zeszłorocznym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Niewiele wcześniej okazało się, że Scania będzie należała do Volkswagena, niecałe dwa lata po tym, jak Martin Lundstedt przejął szefostwo po Leifie Östlingu.

Wielu jednak już wtedy pytało jak długo Martin Lundstedt utrzyma się na stanowisku szefa Scanii, która przestała być notowana na giełdzie. Odpowiedź przyszła po niecałym roku i choć Martin Lundstedt na jesiennych targach IAA w Hanowerze był pełen zapału, a Scania nadal generuje zyski, to jednak jego przejście do Volvo AB nie było nieoczekiwanym ruchem.

Choć praca na stanowisku szefa producenta ciężarówek zdaje się być stanowiskiem marzeń, to jednak i tu transfery się zdarzają. Poprzedni szef działu pojazdów użytkowych Mercedesa, Andreas Renschler, po roku przerwy został szefem pojazdów ciężarowych w Volkswagenie.

Gdy Renschler opuścił centralę w Stuttgarcie zastąpił go Wolfgang Bernhard, który w latach 2005-2007 zajmował jedną z czołowych pozycji w Volkswagenie. W 2009 roku Bernhard przeszedł do Mercedesa, a niecały rok temu przejął odpowiedzialność za globalny dział pojazdów użytkowych.

Mamy więc do czynienia w ostatnich latach z pewną karuzelą top managerów i choć stanowisko szefa Scanii nie należy do tych najgorętszych, nie byłoby wcale dziwne, gdyby Olof Persson, do niedawna szef Volvo AB, wkrótce wypłynął na innym topowym stanowisku…

 

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!