W stronę autonomiczności transportu – wnioski z Kongresu SDCM

, 21 grudnia 2021, 7:23

Autonomiczność pojazdów jest kolejnym trendem w świecie motoryzacji, który w ostatnich latach przybiera na sile. Polacy mają w tym swój duży wkład, ponieważ na terenie naszego kraju istnieją firmy, które zajmują się badaniami i wdrożeniem nowych technologii na europejskie i światowe drogi. Przyszłość transportu pod znakiem autonomiczności była tematem poruszonym podczas jednego z paneli dyskusyjnych Kongresu Przemysłu i Rynku Motoryzacyjnego, a do dyskusji zaproszeni zostali Maria Perkuszewska (Ministerstwo Infrastruktury), Rafał Zatorski (ZF) i Tomasz Miśniakiewicz (Aptiv).

Wyróżnia się 6 stopni autonomiczności (0-5). Obecnie mówi się, że rozwój nowych technologii znajduje się na poziomie drugim, a samochody samodzielnie mogą sterować między innymi takimi kwestiami jak utrzymanie toru jazdy czy decydować o awaryjnym hamowaniu bezpieczeństwa. Wśród zalet pełnej autonomiczności pojazdów najważniejszą jest zdecydowanie poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego, o czym wspominał Tomasz Miśniakiewicz.

Kiedy zatem można spodziewać się autonomiczności na poziomie 5? Według Rafała Zatorskiego jeszcze daleka droga do osiągnięcia tego pułapu. Obecnie firma ZF doskonali swoje technologie związane z czujnikami, kamerami, radarami i lidarami za poziomie 2, jednak prowadzi także testy specjalnych pojazdów, które będą mogły poruszać się w wyznaczonych strefach – ich autonomiczność określana jest na poziomie L4/L5. Aby pojazdy w pełni autonomiczne zostały wprowadzone do transportu drogowego musi upłynąć jeszcze dużo czasu, jednak już teraz ważne jest, aby wprowadzać odpowiednie prawo niezbędne do rozwoju tej technologii.

Jak zapewniała Maria Perkuszewska, Ministerstwo Infrastruktury obserwuje rozwój technologiczny przemysłu motoryzacyjnego i pracuje nad odpowiednimi zmianami w polskiej legislacji. Temu celowi ma służyć projekt AV-PL-ROAD, skoncentrowany na automatyzacji transportu drogowego i realizowany wspólnie z ITS. W jego ramach przeprowadzono szereg badań między innymi na zamkniętych torach testowych, analizowano wpływ automatyzacji na rynek motoryzacyjny i transport, analizowano konieczność wprowadzenia zmian w prawodawstwie. Ministerstwo zdaje sobie sprawę, że polskie przepisy w zasadzie uniemożliwiają testy pojazdów z zaawansowanymi systemami wspomagania kierowcy w warunkach rzeczywistych. Zapowiedziane zostały jednak działania mające na celu wprowadzenie odpowiedniej legislacji, która umożliwiłaby testowanie tego rodzaju pojazdów w normalnym ruchu drogowym, tak byśmy w przyszłości mówić o pojazdach w pełni autonomicznych.

Firma Aptiv posiada w Polsce jedno z najnowocześniejszych centrów testowych na całym świecie. Na swoim torze testowym pod Krakowem przeprowadza testy wdrożeniowe nowych technologii, które mają szansę wejść do produkcji już za 2-3 lata, jednak dalszy rozwój nie będzie to możliwy lub będzie niezwykle utrudniony bez przeprowadzenia testów w warunkach rzeczywistych. Koncern ZF także dysponuje swoimi centrami badawczymi w Polsce, jednak podobnie jak firma Aptiv, nie ma szansy przetestowania wszystkich nowych rozwiązań. Symulacje przeprowadzane na komputerach w żaden sposób nie mogą zastąpić badań na drogach publicznych. Jest to znaczący problem dla branży, którego skutkiem w ostateczności może być brak inwestycji nowych firm w Polsce lub wycofanie obecnych do innych krajów, które mają bardziej przyjazne prawodawstwo (np. Czechy, Wielka Brytania). Polska ma szansę na bycie europejskim hubem rozwojowym autonomiczności pojazdów, jednak muszą zostać rozwiązane problemy natury prawnej.

Ministerstwo Infrastruktury zna problem sygnalizowany w stanowisku SDCM.

Kiedy możemy spodziewać się decyzji i zmian, które mają bardzo duże znaczenie dla takich firm jak ZF i Aptiv oraz dla całej branży związanej z rozwojem pojazdów autonomicznych? Cały panel dyskusyjny można obejrzeć na poniższym filmie:

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!