Kierowca ciężarówki popełnił samobójstwo bo pomylił parkingi?

, 15 czerwca 2016, 13:32

Taką tezę postawiła prokuratura badające sprawę samobójczej śmierci 31-letniego kierowcy, który powiesił się w toalecie MOP-u na autostradzie A4 w Kozłowie.

Do tragedii doszło pod koniec maja w Punkcie Obsługi Pasażera Kozłów. Na policję wpłynęło zgłoszenie, że z parkingu została skradziona ciężarówka wypełniona materiałami budowlanymi o wartości 2 mln zł. Pracownik MOP-u zadzwonił na policję na prośbę 31-letniego kierowcy ciężarówki, któremu to miała zostać ukradziona ciężarówka. Chwilę później na numer alarmowy zadzwoniono z informacją, że w toalecie MOP-u znaleziono zwłoki kierowcy.
ju
Jak się okazało później, w wyniku ustaleń śledczych, ciężarówka wcale nie została skradziona, tylko znajdowała się na innym parkingu.

źródło: Google Maps
źródło: Google Maps

– Punkty MOP Kozłów są lustrzane po obu stronach autostrady i połączone tunelem dla pieszych. Ciało kierowcy odnaleziono po drugiej stronie, niż zaparkowaną ciężarówkę – mówi Paweł Sikora, prokurator rejonowy Prokuratury Gliwice-Zachód.- Mogło dojść do pomyłki – dodaje.

Istnieje hipoteza, że kierowca w trakcie odpoczynku, mógł kilkukrotnie przechodzić z jednej strony autostrady na drugą i w końcu stracił rachubę. Przy podobnym wyglądzie parkingów mógł zapomnieć, gdzie zaparkował lub nie rozpoznał na którym znajduje się parkingu. W organizmie mężczyzny wykryto alkohol. Nie wiadomo czy mężczyzna spożywał alkohol na postoju, nim zgłosił kradzież, czy już po tym fakcie.

Prokuratura cały czas bada sprawę.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!