Bo kilometrówka była za mała

Redakcja, 23 lipca 2017, 14:30

Na jednej z europejskich granic celnicy, a właściwie ich pies, dokonał brzemiennego w skutkach odkrycia. Najprawdopodobniej szczególnie dotkliwego w skutkach dla kierowcy zestawu.

Oficer na czterech łapach podniósł alarm, kiedy tylko uruchomił swoje urządzenie do wykrywania tytoniu, spirytusu i narkotyków. Niezawodny przyrząd – potocznie zwany psim nosem – błyskawicznie ujawnił setki kartonów fajek zabunkrowanych pod listwami naczepy.

Całą akcję dobrze się ogląda. No, chyba że jest się byłym właścicielem ukrytego cargo albo kierowcą zestawu. Chociaż ten ostatni mógł przecież nawet nie wiedzieć, co przewozi.

A Wy jak myślicie? Kierowca miał pojęcie o nielegalnym transporcie?

Komentarze

Brak komentarzy