Mercedes-Benz Atego jest jednym z najpopularniejszych pojazdów ciężarowych średniej ładowności na europejskich drogach. Chociaż przez wielu kierowców został doceniony za wszechstronność, trwałość głównych podzespołów i komfort, nie jest wolny od wad. Przyglądamy się najczęstszym usterkom i awariom poszczególnych generacji tego modelu, sprawdzając, z jakimi problemami mogą mierzyć się przewoźnicy.
Mercedes Atego — historia modelu
Mercedes-Benz Atego zadebiutował w 1998 roku jako bezpośredni następca kultowej, lecz wysłużonej serii LN (LK), z miejsca wyznaczając nowe standardy w segmencie lekkich i średnich ciężarówek dystrybucyjnych o dopuszczalnej masie całkowitej od 6,5 do 15 ton.
Na przestrzeni ponad ćwierćwiecza pojazd przeszedł ewolucję od stosunkowo prostej konstrukcji z przełomu wieków, przez zmodernizowaną drugą generację pokazaną w 2004 roku z systemami oczyszczania spalin BlueTec, aż po zaprezentowaną w 2013 roku trzecią odsłonę spełniającą rygorystyczne normy Euro 6. Przez te wszystkie lata model zyskał miano niezawodnego partnera w transporcie miejskim i lokalnym, zyskując wielkie uznanie w branży dystrybucyjnej, budowlanej oraz służbach komunalnych.
Pierwsza generacja: co się psuje w wiekowym Atego?
Początkowa odsłona Mercedesa Atego zasłużyła na opinię pojazdu niezwykle wytrzymałego pod względem mechanicznym. Oferowała sprawdzone, czterocylindrowe silniki z serii OM 904 oraz sześciocylindrowe jednostki OM 906. Sercem tych konstrukcji był układ wtryskowy oparty na indywidualnych pompach wtryskowych (PLD), co zapewniało dobrą dynamikę i wysoką odporność na paliwo gorszej jakości. Największą bolączką pierwszej generacji okazała się jednak wkraczająca wówczas na szeroką skalę elektronika. Innowacyjny system zarządzania Telligent miewał swoje kaprysy, wywołując fałszywe komunikaty o błędach i potrafiąc sparaliżować pracę silnika lub skrzyni biegów z powodu nieznacznych spadków napięcia.
Kolejnym słabym punktem pierwszej odsłony była sama instalacja elektryczna. Wiązki przewodów niszczały pod wpływem wilgoci, soli drogowej i wibracji. Doprowadzało to do przełamań kabli w okolicach ramy i kabiny, wywołując brak świateł, awarie wskaźników na desce rozdzielczej czy zakłócenia w pracy układu hamulcowego ABS. Z racji wieku pojazdów tej generacji sporym wyzwaniem jest również korozja, która z czasem atakuje dolne krawędzie drzwi kabiny, mocowania zawieszenia oraz same ramy podwozia. Użytkownicy musieli także zmagać się z wyciekami z układu chłodzenia oraz przyspieszonym zużyciem kompresorów powietrza i rozdzielaczy pneumatycznych.
System BlueTec i pierwsze ekologiczne wyzwania II generacji
Wraz z debiutem drugiej generacji producent znacząco poprawił zabezpieczenie antykorozyjne, przeprojektował przód i ergonomię kabiny oraz uporządkował instalację elektryczną. Pod maskę trafiły zmodernizowane jednostki napędowe, które od 2006 roku wyposażano w technologię BlueTec z układem selektywnej redukcji katalitycznej SCR i wtryskiem roztworu AdBlue, aby spełnić normy Euro 4 i Euro 5. To właśnie osprzęt ekologiczny stał się z czasem głównym źródłem zmartwień kierowców i mechaników. Awarie pomp AdBlue, krystalizacja płynu w przewodach oraz uszkodzenia czujników tlenków azotu NOx zaczęły pojawiać się nader często, zmuszając auto do pracy w trybie awaryjnym i drastycznego ograniczenia mocy.
W obrębie układu napędowego drugiej generacji pojawiały się doniesienia o podwyższonym zużyciu oleju silnikowego. W przypadku silników luźniej pasowanych było to przez producenta uznawane za cechę konstrukcyjną, lecz wymagało stałej kontroli ze strony kierowcy. W autach mocno obciążanych lub eksploatowanych z przyczepami dochodziło do przyspieszonego zużycia sprzęgła oraz rozszczelnień chłodniczek EGR i kompresorów powietrza. Dodatkowo zawieszenie kabiny stosunkowo szybko traciło swoją sztywność, wywołując nieprzyjemne stuki na wybojach, a w wersji budowlanej elementy przedniego zawieszenia wymagały regularnego serwisu.
Mercedes-Benz Atego 3. generacji. Główne wyzwania Euro 6
Trzecia generacja Atego przyniosła całkowicie nowe silniki Euro 6 z serii OM 934 oraz OM 936, a także nowocześnie zaprojektowany kokpit nawiązujący do większych modeli Actros, Antos i Arocs. Nowe jednostki napędowe charakteryzują się wysoką kulturą pracy i bardzo niskim spalaniem, ale są nieporównywalnie bardziej skomplikowane od swoich poprzedników. Głównym wyzwaniem w trzeciej odsłonie stał się rozbudowany system oczyszczania spalin łączący zawór EGR, filtr cząstek stałych DPF oraz układ SCR. W pojazdach użytkowanych wyłącznie w ruchu miejskim filtr DPF ulega szybkiemu zapchaniu, co wymusza procedury wymuszonej regeneracji lub kosztowne czyszczenie układu.
Współczesne Atego jest mocno naszpikowane elektroniką, przez co dominujące usterki mają charakter czujnikowy i modułowy. Awarie sensorów temperatury spalin, czujników ciśnienia w układzie pneumatycznym czy czujników prędkości kół potrafią wywołać całą serię komunikatów ostrzegawczych na wyświetlaczu. Choć tradycyjne podzespoły mechaniczne, takie jak sam blok silnika, wał korbowy czy zautomatyzowane skrzynie biegów PowerShift, cechują się bardzo wysoki stopniem dopracowania, to ich osprzęt bywa wrażliwy na wahania napięcia i wilgoć. Okazjonalnie zdarzają się również nieszczelności układu chłodzenia oraz usterki wtryskiwaczy w silnikach mocno obciążonych eksploatacją.
Czy warto postawić na Atego?
Mercedes-Benz Atego zawdzięcza swoją ugruntowaną pozycję przemyślanej konstrukcji i wytrzymałym podzespołom mechanicznym, które potrafią pokonać setki tysięcy kilometrów bez poważnych awarii silnika czy skrzyni biegów.
Przeobrażenia modelu na przestrzeni trzech generacji pokazują jednak wyraźne przesunięcie ciężaru problemów technicznych ze starej mechaniki i korozji w stronę skomplikowanej elektroniki oraz rozbudowanych układów oczyszczania spalin. Kluczem do bezawaryjnej eksploatacji nowszych roczników pozostaje regularny serwis diagnostyczny, czyszczenie filtrów oraz dbaniem o najwyższą jakość paliwa i płynów eksploatacyjnych.



Komentarze