Siodło sprzęgu

, 5 lutego 2007, 0:00

Siodło sprzęgu to teoretycznie prosty element, który ma jednocześnie olbrzymi wpływ na bezpieczeństwo eksploatacji całego zestawu. Siodło odpowiedzialne jest za połączenie naczepy z ciągnikiem oraz ułożyskowanie tego połączenia, pracując zwykle pod naciskiem od 15-29 ton. Siodło znajduje się nad tylną osią (osiami) ciągnika. Połączenie naczepy z ciągnikiem za pomocą siodła pozwala zdecydowanie zmniejszyć promień skrętu całego zestawu w porównaniu z połączeniami klasycznymi.

Przeznaczenie i działanie
Większość siodeł mocowanych jest w sposób, który umożliwia regulację położenia tak, aby dostosować zestaw ciągnik – naczepa do lokalnych przepisów. W odpowiedzi na debiut naczep wielkogabarytowych typu Mega czy Maxi na rynku pojawiły się także siodła o regulowanej wysokości, które pozwalają na dostosowanie „konwencjonalnych” ciągników do nowych wymagań bez utraty ich tradycyjnych zalet.

Niezależnie od szczegółów budowy podstawowym zadaniem sprzęgu jest bezpieczne połączenie ciągnika z naczepą w sposób umożliwiający bezpieczną jazdę i swobodne manewrowanie.

Prawidłowe użytkowanie
Kluczem do wydłużenia żywotności siodła jest jego odpowiednie smarowanie. Samochody fabrycznie nowe mają na siodło naniesiony smar, ale w trakcie eksploatacji trzeba go oczywiście uzupełniać – korzystając z układu smarowania centralnego oraz – w razie potrzeby ręcznie. Liczą się tu produkty wyłącznie najwyższej jakości, odporne na wodę.
W samochodach wyposażonych w układ centralnego smarowania smar znajduje się w przezroczystym zbiorniku, co ułatwia systematyczną kontrolę jego poziomu przez kierowcę. Warto przy okazji dodać, że system ten odpowiedzialny jest nie tylko za smarowanie siodła, ale innych newralgicznych podzespołów. Centralne smarowanie zasilane jest z instalacji pneumatycznej samochodu, stąd jej awaria może także spowodować zatarcie się współpracujących elementów.
Dla żywotności sprzęgu kluczową rolę odgrywa także technika łączenia i rozłączania zestawu a także dobór kół ciągnika i naczepy tak, aby cały zestaw współpracował pod odpowiednim kątem. Niezwykle niebezpieczne jest także pokonywanie dużych nierówności czy garbów. Jeśli podczas takiej „przeprawy” przekroczony zostanie maksymalny kąt przechyłu siodła, może dojść do uszkodzenia zaczepu i siodła.

O ile o stan siodła dba praktycznie każdy kierowca, o tyle osprzęt dodatkowy nie zawsze jest już należycie poszanowany. Począwszy od układów połączenia hydrauliki i pneumatyki poprzez konserwację dźwigni aż po stan dodatkowego oświetlenia pomocniczego.

Czy warto ryzykować?
Siodło czy sprzęgi to w zasadzie urządzenia bezobsługowe, które wymagają jednak od kierowcy wrażliwości na pewne objawy zużycia i okresowej kontroli w zakresie smarowania.
Bardzo niebezpiecznym symptomem są luzy zaczepu objawiające się stukami podczas ruszania czy hamowania. Przy tego typu obciążeniach będą się bardzo szybko powiększać, grożąc poważnymi konsekwencjami podczas jazdy włącznie z wypadkiem.
Choć kwestia smarowania siodła zostaje coraz częściej składana na barki automatyki lub wykonują ją mechanicy podczas okresowej obsługi ciągnika warto, aby kierowca kontrolował ilość smaru na siodle przy każdej możliwej okazji – np. przy wymianie naczep.

 

Komentarze

Brak komentarzy