A ty odważyłbyś się przejechać?

, 21 grudnia 2015, 10:51

Wiemy, że czas to największy wróg każdego kierowcy. Terminy transportu wyliczone są na styk i rzadko kogokolwiek interesują usprawiedliwienia kierowców.

Kierowca, który zdecydował się na ten manewr, ma chyba wyjątkowo wymagającego szefa. Jak widać na załączonym filmie jest w stanie zaryzykować własne życie, byle tylko wywiązać się z umowy dostarczenia towaru. Nie straszny mu nawet wezbrany potok, który o mały włos nie wywrócił jego transportu. Choć nie pochwalamy takiego lekkomyślnego zachowania, to jesteśmy pełni podziwu dla odwagi jaką wykazał się kierowca.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

aa, 20 stycznia 2016, 18:27 0 0

"Podziwu dla odwagi"? Chyba piszący to nie zna znaczeń słów "odwaga", "brawura", "lekkomyślność", "ryzykanctwo" i "wyobraźnia".

Odpowiedz