Czy koczowisko w Calais wreszcie zniknie?

, 24 lutego 2016, 13:24

Od kilku dni można znaleźć doniesienia w prasie, że francuskie władze mają dosyć uporczywego obozu imigrantów w Calais. W Paryżu podobno zapadła decyzja o jego likwidacji.

Francuskie władze zamierzały wymierzyć błyskawiczny cios w nielegalne koczowisko zorganizowane w okolicach Eurotunelu. Prowizoryczne namioty i budowle miały zniknąć do końca tego miesiąca. Na pierwszy ogień miało pójść ponad połowa namiotów i szałasów, w których żyją imigranci z Bliskiego Wschodu i Afryki. Decyzja o jak najszybszym zlikwidowaniu obozu miała być nieodwołalna i ostateczna. Imigranci mieli zostać przesiedleni do obozów w innych częściach Francji. Wydawało się zatem, że rozwiązanie problemu jest tuż za rogiem. Jednak w całą sprawę wmieszały się organizacje humanitarne i proimigranckie. Eksmisja imigrantów zdaje się oddalać.
calais
Organizacje humanitarne, w tym Lekarze Bez Granic, są przeciwne rozbiórce koczowiska. Apelują nawet do władz, by te poprawiły warunki bytowe w nim poprzez zainstalowanie ogrzewanych baraków i dostarczenie uchodźcom jedzenia i ubrań. Działacze argumentują, że imigranci ostatecznie i tak wrócą do Calais z nowych obozów. Nie jest przecież tajemnicą, że imigranci najchętniej chcieliby się osiedlić w Wielkiej Brytanii a nie Francji.

Czekamy na dalszy rozwój sytuacji. Jeżeli władze Francji okażą się odpowiednio zdeterminowane, możliwe, że w ciągu najbliższych tygodni uda się wysiedlić nielegalne koczowisko. Wszystko zależy od nieugiętego stanowiska rządzących.

W Calais żyje łącznie około 4 tys. osób. Duża część z nich znajduje się we Francji nielegalnie.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!