Co grozi kierowcom przeładowanych dostawczaków?

, 27 czerwca 2016, 11:01

Niejednokrotnie informowaliśmy o przypadkach zatrzymań przez ITD samochodów dostawczych przeładowany nawet trzykrotnie w stosunku do dopuszczalnej homologacji. To już prawdziwa plaga. Dlaczego na naszych drogach jest tak dużo przeładowanych busów i z czego się to bierze? Postanowiliśmy spytać GITD.

br0
Zgodnie z ustawą Prawo o Ruchu Drogowym z dnia 20 czerwca 1997 r., art. 61 ust. 1 w nawiązaniu do art. 97 Kodeksu wykroczeń, kierowanie pojazdem do 3,5 tony DMC w przypadku przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej tego pojazdu jest sankcjonowane mandatem karnym na kierującego w kwocie od 20 do 500 zł. Ponadto, w przypadku przekroczenia DMC pojazdu, osoba kontrolująca ma prawo nie dopuścić pojazdu do ruchu do momentu ustania przyczyny zatrzymania, czyli „pozbycia” się ładunku w takim stopniu, że DMC pojazdu nie będzie w żaden sposób przekroczone. Wydaje się, że ta druga forma nacisku jest dużo bardziej dotkliwa, nawet na tle maksymalnego mandatu 500 zł. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że w dzisiejszych realiach wielu kierowców samochodów dostawczych spokojnie może sobie pozwolić na zapłacenie takiego mandatu. Znacznie bardziej uciążliwe jest rozładowywanie przeładowanego samochodu dostawczego, jednak w naszej ocenie bez wątpienia nie jest to sankcja, która dostatecznie odstraszałaby nieuczciwych przewoźników. W konsekwencji jest to tylko kilka godzin straconych na przeładowywaniu ładunku, czyli tak naprawdę nic co by skutecznie zniechęcało do nieuczciwych praktyk.
sda
Ponadto, w niektórych przypadkach, jeżeli istnieje w trakcie kontroli drogowej szansa na zważenie samego pojazdu bez ładunku i jeżeli potwierdzi się, że masa własna zważonego na wagach pojazdu jest kompletnie inna, aniżeli określona masa własna wpisana w dowód rejestracyjny, inspektor ma prawo zatrzymać dokument od tego pojazdu. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest nieścisłość między danymi zawartymi w dowodzie rejestracyjnym, a rzeczywistością. W praktyce oznacza to, że „odchudzanie” takiego auta, może spotkać się ze znacznie dotkliwszymi karami, aniżeli permanentne przeładowywanie go. Zabrany dowód rejestracyjny rzeczywiście może zaboleć, bowiem oznacza unieruchomienie pojazdu na kilka dni lub tygodni, a także wymusza powtórną homologację pojazdu. Jednak właściciele tych pojazdów bez wątpienia zaznajomieni są z obecną sytuacją prawną i nie ryzykują zmiany masy własnego busa.

Na chwilę obecną są to wszystkie sankcje, które mogą spotkać kierowcę busa lub jego właściciela. Przeważone pojazdy dostawcze do 3,5 tony stanowią dużą konkurencję w stosunku dla właścicieli pojazdów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, którzy są zobowiązani do: instalowania tachografów, uzyskiwania licencji, czy też obowiązkowych badań lekarskich i psychologicznych dla kierowców. I tu dochodzimy do meritum problemu, albowiem powyższe rzeczy w żaden sposób nie dotyczą właścicieli, czy też użytkowników przeładowanych pojazdów dostawczych, które nie dość, że stanowią ogromne zagrożenie w ruchu drogowym dla innych uczestników, to jeszcze na dodatek nie podlegają one pod ustawę o transporcie drogowym przewidzianą dla pojazdów powyżej 3,5 t dopuszczalnej masy całkowitej.

Podobnie wygląda sprawa opłaty elektronicznej za korzystanie z sieci dróg płatnych, pojazdy zarejestrowane poniżej 3,5 t DMC nie są objęte systemem ViaToll i nie muszą ponosić jakichkolwiek opłat za poruszanie się po drogach płatnych w przeciwieństwie do pojazdów przekraczających powyższą normę.

Na szczęście pojawia się światełko w tunelu. Na nasze zapytanie GITD odpowiedziała, że być może zajdą zmiany w przepisach, które bardziej surowo będą ścigały notorycznie przeładowane samochody dostawcze. „Jeżeli chodzi o przyszłe zmiany, z informacji, które posiadamy wynika, iż trwają prace legislacyjne nad projektem ustawy o Inspekcji Transportu Drogowego. Zakłada on między innymi rozszerzenie uprawień kontrolnych o pojazdy do 3,5 t w odniesieniu do kontroli masy i nacisków na osie”.
1
Czy taka zmiana ukróci ten niezwykle niebezpieczny proceder? Bardzo możliwe, że tak. Kary przewidziane dla kierowców samochodów ciężarowych są znacznie bardziej dotkliwe. Ich praca jest uregulowana i wymaga odpowiednich zaświadczeń. Dobrze wiedzieć, że GITD nie jest ślepa na nagminne łamanie przepisów przez kierowców samochodów dostawczych i poczyniła odpowiednie kroki, aby ten patologiczny proceder ukrócić. Szczegóły powinniśmy poznać już niebawem.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 27 czerwca 2016, 23:41 8 -39

Jest na to sposob. Wazysz wiecej niz 3,5t dmc to przy kontroli odpowiadasz jak auto ciezarowe. Brak licencji 8tys zl, brak tacho kolejne pare tys, brak viatolla kolejne i tak az do skutku az wlasciciele sie naucza ze sie nie oplaca. A nie 500zl dla kierowcy i ewentualnie przeladunek.

Odpowiedz

AZKI, 28 czerwca 2016, 8:18 2 -16

Pomysł rewolucyjny....(wow)... jakies 10 lat za późno....teraz zbieramy owoce

Odpowiedz

bodzio, 28 czerwca 2016, 8:24 -1 -11

Przecież ponoszą opłaty za płatne drogi.Natomiast przeładowany pojazd jest zagrożeniem na drodze ponieważ jest nie sterowny,a o drodze hamowania to już nie mówię.Czas najwyższy zacząć walkę z tym procederem.

Odpowiedz

CKm, 28 czerwca 2016, 9:06 16 -4

Jak to mówią każdy sposób na wyciągnięcie kaski .

Odpowiedz

Tony Montana, 28 czerwca 2016, 12:37 69 -4

Dajcie mi tą ku*we która to napisała ... ktoś ma ładnie naj*bane w tym pustym poniemieckim łbie że wypisuje takie bzdury i herezje , w dodatku zero pojęcia o transporcie lekkim samochodami do 3,5t wiec nie rozumiem czemu ktoś wgl. wypowiada się na ten temat . Każdy w temacie dobrze wie że Mascott czy Iveco spokojnie przyjmuje 5t , fakt że to przesada ale jeśli nowe przepisy będą tak skonstruowane że praktycznie możliwa ładowność będzie taka jak w dowodzie to 80% firm czy i przewoźników będzie płacić mandaty . Przecież 750kg na taki samochód to nic i w większości nie opłaca się jeździć z takim tonażem . Jedynym normalnym rozwiązaniem jest zrobienie kategorii do 7,5t jak jest w Niemczech , wtedy wszystkie problemy dotyczące lekkich ciężarowych zostaną rozwiązane

Odpowiedz

wolf, 28 czerwca 2016, 13:03 47 -4

wielkie głupoty z itd. kazdy bus spokojnie może mieć dopuszcalna 4,5 tony nie ma mowy o zagnym zagrozeniu

Odpowiedz

Anonim, 28 czerwca 2016, 19:44 5 -20

A ile godzin jadą cięgiem bez odpoczynku. Niemcy sobie z tym poradzili. Od 2,8 t dmc tachograf i czas jazdy jak w tirze.

Odpowiedz

hardox, 28 czerwca 2016, 23:04 19 -3

to wina polskich przepisów ,każdy mówi o bezpieczeństwie lecz wszystko władza robi aby bezpiecznie nie było tylko ma być dużo mandatów bo to kasa ,przecież po co rejestrować 5 tonowe auto na 3,5 tony zmieńcie przepisy i będzie normalnie, opłaty wypośrodkujcię i każdy będzie zadowolony ,znieście te durne badania co pięć lat ,ułatwić zrobienie prawa jazdy po przez bardziej przejrzyste przepisy a co 5 lat można wprowadzić szkolenia omawiające przepisy drogowe stare i nowe oraz zabezpieczanie ładunków bez egzaminowo to na pewno poprawi naszą wiedzę i bezpieczeństwo i niech RZĄD przestanie nas zmuszać do sytuacji drastycznych na drodze i niszczyć polskiego przedsiębiorcę ,myślę że większość by chciała normalnie prowadzić swoją działalność bez naruszania przepisów ,przeładowanym autem nie jedzie się przyjemnie i oszczędnie

Odpowiedz

AZKI, 29 czerwca 2016, 1:15 9 -16

..oo chyba busiarzy dotknął ten pomysł...zaraz zaczęli się brzydko wyrażać....po pierwsze: czas pracy powinien być równy dla wszystkich (TACHO wszystkim zamontować) po drugie jak przekraczasz DMC techniczne pojazdu-> wypad z drogi i + 20.000zł kary żebyś drugi raz nie pomyślał o kombinowaniu..... zdecydowanie więcej tracą firmy z samochodami koło DMC 7,5t niż mandaty wielotonowców na prawo jazdy kat. B...takze niech działają z tą ustawą w końcu ramy nie będą pękać pod ciężarem 750kg :)

Odpowiedz

AZKI, 29 czerwca 2016, 1:21 4 -1

...a i kategoria prawa jazdy nie ma tutaj w ogole znaczenia... glownie zarzuty to czas pracy, przeładowanie i opłaty oraz dokumenty jak w firmie z Licencją

Odpowiedz

hardox, 29 czerwca 2016, 23:57 8 -3

żeby karać za przeładowanie to najpierw niech minister na karze wymianę znaków drogowych które najczęściej stoją o wartościach 3,5 tony ,5ton, 8ton ,i 10ton całkowitej masy pojazdu ,zamiast nacisku na oś pojazdu, które powinny nosić wartości 8 ton na oś na nie wyremontowanych drogach i 10 ton nacisku na oś po wyremontowanych drogach ,dlatego dostawczakami się wozi takie ładunki aby nie stracić prawa jazdy i było co jeść i chodzić ubranym ,proponuje pójść urzędnikom na szkolenie a by zaznajomić się z budową pojazdów i ich ładownościami ,a by wiedzieli co to jest masa samochodu ,a co ładowność i jak autentycznie wyglądają te pojazdy proponuje pokaz takich pojazdów aby uzupełnić urzędniczą wyobrażnię o pojazdach ,każdy urzędnik który decyduje o ustawieniu znaków lub budowie dróg powinien odbyć praktyki w terenie pracując w transporcie czynnie przez kilka lat

Odpowiedz

kutafilec, 29 listopada 2016, 13:17 22 -1

Jak mnie śmieszą te wypowiedzi typu przeładowany kilkukrotnie dostawczak to straszliwe niebezpieczeństwo na drodze. Proponuję gryzipiórkom przyjrzeć się konstrukcji Fiata Ducato i Renaulta Mascotta - obydwa do 3500 DMC i obydwa mają ok. 1000kg ładowności w dowodzie. Którego się przeładowuje? Jakby na Ducato wsadził 3 tony to by się felgi w kwadrat zamieniły, a Mascott? On tego nawet nie poczuje bo w tej samej wersji jest rejestrowany na 6500 DMC i ma wtedy legalną ładowność 3500kg i co? Wtedy też jest niebezpieczny na drodze?

Odpowiedz

Fresco, 20 września 2018, 22:33 1 -1

Latam nissanem atleonem,4 ton wóz prawie nie czuje,hamuje z takim ładunkiem spokojnie. A ładowność ma wpisaną 700 kg chociaż sam z krótkim paleciakiem na pace waży 3470....

Odpowiedz

Grizli, 6 maja 2017, 4:13 2 -2

Porównując matki aut do dmc 3.5 T i możliwości wsadzenia na niego ładunku jest spore jeździłem mercedesem 1,3,5 gdzie po 1 t była pozycja do startu przy 3to dopiero przy 3.5 t pozycja do startu a na sprinter 5 wsadzilem kiedyś 8t i co nie miał siły prawie jechać ale co jak co przez całą Warszawę przejechałem . Busy w Warszawie to ok 90% są przeładowanie . I co karać ich po 15 tyś ? Wydaje się trochę hore kto by pracował za 2.5 z kat C ? Pesja kierowcy by zwrosla a co za tym idzie cena w sklepie . Nawet jak by kara wynosiła 5000 tyś na pracodawcę przy dmc 3.5 t to i tak pracodawca by się nie przeja bo zapłaci raz na rok przy jednym aucie średnio nawet na rok . A co do przeładowania hahaha no ok a jeśli mowa o kontenerach które mają tylko drzwi tylne ? I co zdjąć np 3 t z auta i mamy palety np na s8 gdzie ruch w jedną stronę jak tu się tylami złączyć ? Wyobraźmy to sobie ? Nie mamy windy i jest ruznica poziomów aut i co paletę w rękę w 2 lub 4 ludzi nawet uniosa paletę ? Bo skrzynki pół bidy jeszcze . A palety skrzynie ? I co auto uziemione na wieki wieków amen ? Rekordem gdzie byłem świadkiem był dobrze zmodyfikowany Mercedes na 10 ep który był na fulla zaladowany paletami po 1.3t każda gdzie winda nie była w tym wypadku stanie szarpać do góry za to Mercedes po załadowaniu nie było zbytnio widać że tyle ma na sobie naszczescie dalekich tras nie pokonywal ale uważam że w tym wypadku to jest przegięcie bo nie chciał bym wiedzieć co by było jak by przednia oponka wysrzela . Najlepiej zrobić dodatkowe uprawnienia po np 1 roku prawa jazdy możemy jeździć busami o dmc z 3.5 t zwiększyć do 6 t na kat B a jeśli będzie przeladowany płacić wtedy grube pieniądze a nie śmieszne 500 zl. Nie oszukujmy się ale Iveco czy Mercedes może śmiało konstrukcyjnie te 4 tony wsadzić i nie zagraża w ruchu drogowym stare auta jeżdżą i chamuja z pedalami w podłodze i jest dobrze

Odpowiedz

Pan derektor, 21 stycznia 2018, 22:33 5 0

Castorama Oświęcim, tam kierowcy sa zmuszani do brania ładunków, kltóre przekraczja DMC.
Jakos gówno to wszytkich obchodzi,

Odpowiedz

Tomek, 6 lutego 2018, 18:53 1 0

I bardzo dobrze kiedyś jeździłem busem jazda na zapałkach o odpoczynku nawet nie wspomnę szef tylko gonił do przodu przeładowane plandeki to standard a do tego przy pracy zarobkowej powinny obowiązywać tachografy a nikt nie wspomina ile jest wypadków drogowych spowodowanych przez tak zwanych busiarzy taki kierowca sypia 3 h na dobę tyle co nadgoni prędkością to jest okropne zagrożenie dla kierowcy i innych uczestników ruchu drogowego

Odpowiedz

Aki7, 16 lutego 2018, 12:22 3 0

A Czyż niewinna tutaj są nasze urzędy które rejestrują 5 albo 5 i pół tonowa dostawczaki na 3,5 tony masy całkowitej gdzie ładowność pozostaje wtedy 100 kg albo rekord jaki znam to jest Iveco 550 które ma ładowności 20 kg Przecież to jest parodia to powinno właśnie zostać do odpowiedzialności pociągnięte urzędy

Odpowiedz

manek, 23 września 2018, 15:55 1 0

karać gnojów , jak chcą wozić ciężary to niech kupią sobie samochody ciężarowe

Odpowiedz