ITD na Śląsku kontrolowało emisję spalin w dieslach

, 16 stycznia 2017, 12:43

Cztery dowody rejestracyjne zatrzymała Inspekcja Transportu Drogowego podczas kontroli emisji spalin w pojazdach w Katowicach. Czy to dopiero początek serii?Untitled-ss

Akcja kontroli pojazdów ze względu na jakość spalin była zainspirowana alarmami smogowymi, które ogłoszono w ubiegłym tygodniu na terenie wielu miast w Polsce. Badanie zostało przeprowadzone 13 stycznia, wspólnymi siłami przez policję oraz funkcjonariuszy ITD.

Na stronie katowickiej komendy policji czytamy: „Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach wspólnie z pracownikami Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego sprawdzali czy samochody poruszające się po naszych drogach nie zanieczyszczają zanadto naszego środowiska. Funkcjonariusze podczas działań za pomocą „dymomierza” dokonywali pomiaru zadymienia spalin pojazdów z silnikami diesla. W trakcie działań skontrolowali kilkanaście samochodów. Niestety w 4 przypadkach badanie spalin wskazało przekroczenie dopuszczalnych norm. Zostały zatrzymane dowody rejestracyjne tych pojazdów, a kierowcy ukarani mandatami karnymi.

Czy przeprowadzona kontrola oznacza początek całej serii badań przeprowadzanych przez ITD w całej Polsce? A może było to tylko jednorazowe działanie, poprzez które służby chciały pokazać, że angażują się w problem zanieczyszczenia środowiska?

Untitled-s

Skontrolowanie kilkunastu samochodów można na pewno uznać za jedną jaskółkę, która wiosny nie czyni. Bez wątpienia jednym z tegorocznych priorytetów ITD jest częstsze niż dotychczas badanie pojazdów pod względem czystości spalin. Kontrole są jednak dość wymagające i trudne do przeprowadzenia w taki sposób, by ich wynik był całkowicie wiarygodny. Tuż po ujawnieniu przez komendę informacji o opisywanej powyżej kontroli pojawiły się głosy krytykujące sposób przeprowadzenia badania z użyciem dymomierza DS2, który widzimy na zdjęciu. Zdaniem niektórych pomiar powinien zostać uznany za nieważny choćby z powodów warunków atmosferycznych (niska temperatura) panujących podczas przeprowadzania kontroli. Kierowcy, którym odebrano dowody rejestracyjne i wręczono mandaty, mogą mieć podstawy do odwoływania się – tę kwestię oczywiście rozstrzygnąć musiałby sąd, jeśli kierowcy złożyliby odwołanie.

Jeśli powyższe zarzuty okazałyby się prawdą, wiele wskazywałoby na to, że służby nie są przygotowane pod względem technicznym na wykonywanie wielu kontroli dotyczących jakości spalin emitowanych przez pojazdy. Czas pokaże, czy zapowiadane przed Nowym Rokiem wzmożenie kontroli faktycznie będzie mieć miejsce.

 

zdjęcia: Komenda Miejska Policji w Katowicach

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Z41, 17 stycznia 2017, 8:42 2 0

Proszę popatrzeć na zdjęcie powyżej, pokazujące całą bylejakość obecnego państwa. Urządzenie postawione na poboczu w błocie i śniegu - "robimy kontrolę, lepimy mandaty' - bałwana ulepcie, bałwana "dobrej zmiany"
pzdr

Odpowiedz

Krakus, 17 stycznia 2017, 10:24 1 0

A oni się na tym znają - albo na czymkolwiek innym???

Odpowiedz

Stefan Myszkowski, 17 stycznia 2017, 10:48 0 0

Faktycznie pomiar mógłby być wykonywany tak, by dymomierz nie stał na śniegu, co jednak nie ma wpływu na wyniki pomiaru. Są inne istotne czynniki, które na ten wynik wpływają. mówią w skrócie, zależy do od tego czy pomiar jest wykonany prawidłowo. Inną sprawą jest to, że sposób wykonywania pomiaru zadymienia silników ZS (a nie emisji spalin), określone przez krajowe przepisy, może spowodować błędy pomiarowe.
Pomiary mogą być wykonywane, jeśli temperatura otoczenia jest wyższa niż 5 st. Celsjusza, temperatura oleju silnikowego musi przekraczać 70 st. Celsjusza, a temperatura płynu chłodzącego silnik musi przekraczać 80 st. Celsjusza.

Odpowiedz

anybody, 17 stycznia 2017, 11:12 1 0

Pracownik, który tak szanuje urządzenie za kilkanaście tysięcy złotych kwalifikuje się do zwolnienia.
Podatnik ? - podatnik zapłaci.

Odpowiedz