Chłodnia skontrolowana przez ITD, czyli co się dzieje ze skradzionymi autami

Witold Hanczka, 5 maja 2017, 12:44

Niepozorny pojazd typu chłodnia, zatrzymany do rutynowej kontroli. W środku… towary co najmniej podejrzane – części, elementy karoserii samochodów klasy premium. Oto, co dzieje się z kradzionymi autami.

Inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Białymstoku zatrzymali do rutynowej kontroli zespół pojazdów należący do litewskiego przewoźnika. W trakcie oględzin stwierdzono, że część ładunku pojazdu-chłodnii stanowią podzespoły samochodowe pojazdów różnych marek, w tym premium jak Porsche czy Audi. Ich stan wskazywał, że są to elementy nowe lub prawie nowe.

Na miejsce kontroli wezwano funkcjonariuszy Straży Granicznej z placówki w Augustowie, którzy sprawdzili części w Systemie Informacyjnym Schengen. Okazało się, że przewożone podzespoły pochodzą z trzech pojazdów Porsche, Audi i Volkswagen, skradzionych w Wielkiej Brytanii.

Wartość przewożonych w chłodni części oszacowano na około 175 tysięcy zł.

Ustalaniem tożsamości osób zaangażowanych w przemyt części zajmie się Straż Graniczna oraz odpowiednie służby brytyjskie. Przykład dowodzi, że zorganizowane grupy zajmujące się kradzieżą samochodów działają w sposób trudny do wykrycia. Gdyby nie przypadkowa, rutynowa kontrola inspektorów, towar nadal podróżowałby po Europie. Historia potwierdza także, że w dzisiejszych czasach, odzyskanie skradzionego samochodu w nienaruszonym stanie jest niemal niemożliwe. W większości przypadków pojazdy są rozbierane na części, które znacznie łatwiej sprzedać na czarnym rynku.

Źródło: Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Białymstoku

Komentarze

Brak komentarzy