Nikt mu nie podskoczy

, 3 kwietnia 2009, 0:00

Chcesz zwrócić uwagę przechodniów, niezależnie od ich płci, wieku i sympatii politycznych? Chcesz aby kierowcy samochodów osobowych bezwzględnie przestrzegali Twojego pierwszeństwa przejazdu? Spraw sobie Iveco Daily 4×4. Może być czarne.

Tata przyjechał monster truckiem! Takim stwierdzeniem przywitali mnie moi dwaj synowie, gdy przyprowadziłem z Warszawy Daily 4×4. Nic dziwnego, szczególnie z punktu widzenia pięcio- i dziesięciolatka to auto wygląda imponująco. Biorąc pod uwagę na to, iż głowa kierowcy „osobówki” znajduje się mniej więcej na tej samej wysokości co głowa stojącego dziecka, Daily 4×4 może budzić u nich stany lękowe.

Dla Daily 4×4 "teren" oznacza miejsca gdzie musi dotrzeć ekipa dokonująca napraw sieci przesyłowych, rurociągów, ratownicy górscy i wodni, strażacy czy leśnicy. Dzięki kątowi natarcia 49-51 stopni, kątowi rampowemu 153-149 stopni i kątowi zejścia 29-31 stopni, ta ciężarówka pokona praktycznie każdy teren. Przejedzie też przez wodę o głębokości do 66 cm a nawet przez jeszcze głębszą, jeśli zastosujemy dodatkowe wyprowadzenie wydechu za kabiną.

No właśnie. O ile Iveco Daily 4×4 kocha bezdroża, to nie kocha… dziur. Może to brzmi nieco przewrotnie, ale tak właśnie jest. Można tym autem poruszać się dynamicznie i stosunkowo wygodnie po gładkich szosach i ulicach. Problemy zaczynają się gdy trafimy na jezdni na poprzeczne nierówności i dziury. Sprężyste resory piórowe powodują dość uciążliwe podskakiwanie siedzących wewnątrz. O ile jednak kierowca ma do dyspozycji amortyzowany fotel o regulowanej twardości, to pozostałych sześciu pasażerów nie ma już tak wesoło.

Także zdrowy rozsądek nakazuje nie rozpędzanie się ponad miarę tym wysokim terenowym pojazdem, choć zachęcałby do tego turbodoładowany silnik Common Rail o pojemności 2.988 cm3 oraz mocy maksymalnej 176 KM (przy 3.500 obr./min). W połączeniu z 6-biegową skrzynią pozwala on na dynamiczną jazdę, a moc i elastyczność silnika umożliwiają jazdę na "szóstce" już z szybkością 60-70 km/h.

Na koniec warto wspomnieć o jeszcze jednej ciekawostce. W przeciwieństwie do zwykłego Daily, jego odmiana terenowa ma światła mijania zamocowane w zderzaku przednim, ponieważ standardowe klosze lamp znajdowały by się za wysoko. Takie rozwiązanie trochę utrudnia życie, ponieważ niewielkie reflektorki szybko zachlapywały się błotem. Możemy także stanąć przed koniecznością wytłumaczenia policjantowi, że te niewielkie lampki to właśnie są nasze światła mijania.

Nurtuje nas jeszcze jedno pytanie: Dlaczego Iveco nie zaprojektowało w zderzaku stopnia umożliwiającego dotarcie do bardzo wysoko umieszczonej szyby przedniej. Przecież zwykły Daily ma taki stopień!

Artykuł ukazał się w numerze 04/09 miesięcznika Trailer Magazine

 

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

83.24.217.*, 6 kwietnia 2009, 0:00 0 0

Czyli pomimo euforycznego wstepu wniosek jest taki że to auto terenowe nieprzydatne w terenie i niewygodne?

Odpowiedz