Oferta nie do odrzucenia dla Sped Partner

, 6 września 2017, 12:03

Sped Partner z niewielkich Leszcz koło Pińczowa, to jedno z najprężniej działających przedsiębiorstw transportowo-spedycyjnych w południowej Polsce. I chociaż firma ma dopiero 12 lat to jej charakterystyczne, żółte zestawy z granatowym logo są już dobrze znane na europejskich drogach. Kierowcy firmy właśnie przesiedli się do 50 nowych, 480-konnych ciągników siodłowych Renault Trucks T z wysokimi, komfortowymi kabinami.

Sped Partner w 100 procentach należy do Grupy ATLAS, producenta chemii budowlanej w Polsce. Nie znaczy to jednak, że firma tylko z tego powodu ma już zapewnioną „świetlaną przyszłość”.

– 45 procent naszych obrotów to obsługa potrzeb logistycznych zakładów i dystrybucji Grupy Atlas, ale te działania muszą, jak każde inne przewozy, przynosić zyski. Współpracujemy z Grupą na normalnych warunkach rynkowych – tłumaczy Radosław Sowiński, Prezes zarządu spółki Sped Partner.

– Poza tym, aby móc zapewnić bieżącą dostępność taboru dla Grupy oraz innych klientów, musimy mieć pomysły na ładunki powrotne. iężarówki nie mogą jeździć puste. Wieloletnia współpraca z Atlasem, to także dobra i wymagająca szkoła, która wykształciła w nas kompetencje do profesjonalnej, wysoko jakościowej obsługi logistycznej – dodaje.

– Podobnie, jak w przypadku innych kontrahentów, nie mamy tam żadnej taryfy ulgowej. Ładunki muszą dojeżdżać na miejsce dokładnie na czas, bezpiecznie i bez uszkodzeń. Dlatego też bardzo dbamy o zarówno o partnerskie relacje z naszymi podwykonawcami, jak też o jakość naszego własnego taboru i regularnie wymieniamy samochody.

Sped Partner zatrudnia 118 osób, w tym 58 kierowców. Ma własną spedycję (zlokalizowaną oprócz centrali w Leszczach, również w oddziałach w Bydgoszczy i Dąbrowie Górniczej), która organizuje pracę nie tylko dla własnych pojazdów, ale także dla 200 innych zestawów należących do zakontraktowanych podwykonawców.

Firma wozi po Polsce i Europie szeroki wachlarz towarów np.: stal, rury, kształtki i wiele innych akcesoriów i elementów budowlanych, a także nawozy sztuczne i napoje. Transport tych ostatnich odbywa się zestawami z naczepami kurtynowymi (ma ich około 100). Do tego dochodzi przewóz sypkich produktów – m.in. gipsy, mączki, tynki, piaski – przy pomocy blisko setki silosów i wywrotek.

Sped Partner właśnie rozpoczął użytkowanie 50 nowych Renault Trucks T napędzanych trzynastolitrowymi silnikami o mocy 480 KM. Ciątniki stały się wizytówką firmy i będą jeździły w transporcie międzynarodowym po całej Europie. Pojazdy mają wysokie kabiny i pełne wyposażenie zapewniające kierowcom komfort pracy i odpoczynku. Wszystkie zostały polakierowane wyróżniającym się na drogach firmowym, żółtym kolorem.

Zanim je wybrano firma przeprowadziła jednak wewnętrzny „przetarg”. Wybrała do testów samochody ciężarowe kilku wiodących marek i wypróbowała je w normalnej, codziennej pracy na drogach.

Kierowcy Sped Partnera w czasie kilku miesięcy sprawdzali nie tylko możliwości trakcyjne pojazdów i warunki życia w drodze, ale także zużycie paliwa. Okazało się, że „Tetki” zebrały najlepsze opinie za wygodę kabin, okazały się też najbardziej „przyjazne kierowcom”. Podobały im się m.in. wynosząca 2,10 m wysokość wewnętrzna, dobre wytłumienie i wysoki komfort jazdy.

Przyjrzano się też dokładnie specyfikacjom pojazdów i kosztom finansowania, przy czym te ostatnie nie miały decydującego znaczenia przy wyborze. Były tylko jednym z czynników.

– W testach drogowych Renault Trucks T było w czołówce. Ważna była dla nas też komplementarność, zakres i jakość oferty oraz sprawność prowadzonych negocjacji. To, co zaproponowało nam Renault Trucks przy ofercie na 50 pojazdów, jest czymś, na co czeka każdy menedżer transportu – wszystko zostało idealnie dopasowane do naszych potrzeb – komentuje Sowiński.

– Natomiast z punktu widzenia osoby zarządzającej firmą pożądana jest taka sytuacja, kiedy dostaje się propozycję, której nie można odrzucić. Po prostu nie ma wyjścia, trzeba brać – dodaje z uśmiechem

– Renault T to dla nas pojazdy optymalne. Są mocne, zużywają niewiele paliwa, mają niską masę własną, co dodatnio wpływa na ładowność, a do tego zostały zaopatrzone w atrakcyjne finansowanie, pełne kontrakty serwisowe i pakiet gwarancji oraz kompleksowe ubezpieczenie, które zapewniają nam pełne bezpieczeństwo, przy z góry ustalonych i niezmiennych przez cały okres eksploatacji kosztach.

Kolejnym elementem wpływającym na rentowność przewoźnika jest zużycie paliwa. W Sped Partnerze od 2012 roku funkcjonuje system szkoleń i premiowania kierowców za dobre wyniki spalania. Firma aktywnie korzysta ze szkoleń ekonomicznej jazdy oferowanej przez Renault Trucks. Kierowcy oprócz motywacji finansowych (kwartalne premie za wyniki spalania i ecodriving) mają też systematyczny, dwutorowy coaching prowadzony równolegle przez dział transportu Sped-a oraz specjalistów ekonomicznej jazdy z Renault Trucks.

Notabene kierownik działu transportu Sped Partnera to Mateusz Skrzypek, finalista ostatnich trzech konkursów Optifuel Challenge w Polsce. W 2014 zajął nawet II miejsce.

– Samochody Sped Partnera mają, jak każdy pojazd Gamy T, fabrycznie zamontowany moduł zarządzania flotą Optifleet. Dzięki włączeniu funkcji EcoScore możemy zdalnie kontrolować sposób jazdy każdego z kierowców. Ocena za ecodriving jest szacowana na podstawie opracowanego przez Renault Trucks algorytmu opartego na przewidywaniu, wykorzystaniu zielonego pola obrotomierza, dostosowaniu prędkości i korzystaniu ze zwalniaczy i hamulców – mówi Łukasz Kurcbard, specjalista ekonomicznej jazdy z Renault Trucks.

– Nie są brane pod uwagę subiektywne parametry związane z trasą, takie jak średnia prędkość, obciążenie silnika i masa – pozwala to ocenić realne umiejętności kierowcy. – Ten algorytm został opracowany w oparciu o zalecenia Renault Trucks dotyczące jazdy racjonalnej, które faworyzują maksymalne korzystanie z trybu Auto skrzyni biegów Optidriver i zwalniacza zamiast zasadniczego układu hamulcowego – dodaje Kurcbard.

– W przypadku, kiedy w pojeździe jest ręczna skrzynia biegów, algorytm jest nieco zmieniony. Dzięki nowoczesnym technologiom telekomunikacyjnym możemy dostarczyć przewoźnikowi stworzony na jego podstawie ranking kierowców i ich dokładne wyniki, a także przeprowadzać z nimi rozmowy szkoleniowe w czasie pracy – podsumowuje spec od ekonomicznej jazdy.

Efekty takiego podejścia do kwestii ekonomiki prowadzenia pojazdu są w firmie Sped Partner doskonale widoczne. W latach 2012 – 2015 średnie zużycie paliwa w jej samochodach spadło średnio o 3 litry na 100 km, a w ostatnich dwóch latach o kolejne 2 litry.

– Prowadząc biznes transportowy na wiele czynników nie mamy wpływu np. coraz to nowe obwarowania prawne, kurs euro czy ceny ON. Zużycie paliwa jest kosztem zmiennym, na który jednak do pewnego stopnia mamy wpływ – dodaje Sowiński.

– Eco Score wpisuje się doskonale w nasze oczekiwania odnośnie wzorcowego programu szkoleniowego. Chcemy tak edukować kierowców, by był to ciągły, systematyczny proces, indywidualnie dopasowany do każdego z nich. Efekty – mam nadzieję – będą zgodne z naszymi wspólnymi (razem z Renault Trucks) oczekiwaniami. Nie mamy też problemów z brakiem kierowców, co w dzisiejszej sytuacji na rynku jest dla wielu firm dużym wyzwaniem i problemem. Prawie wszyscy nasi kierowcy są mocno związani z firmą, nie są jedynie kolejnym numerem na kilkuset pozycyjnej liście płac, są szanowani i obiektywnie oceniani, jak też wywodzą się z pobliskich, lokalnych społeczności, w których Sped Partner jest synonimem rzetelnego i solidnego pracodawcy.


                    

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!