Produkcja też może być ekologiczna

, 19 października 2009, 0:00

Kraje skandynawskie znane są ze swojej troski o przyrodę. Kolejnym krokiem w kierunku neutralizacji wpływu na środowisko są działania w zatrudniającej 1300 pracowników fabryce kabin Volvo Trucks w Umeå, produkującej kabiny do ciężarówek Volvo FH i FM, która wkrótce nie będzie emitować dwutlenku węgla. Jest to efekt kilkuletnich inwestycji w zwiększenie sprawności energetycznej tego zakładu.

Osiągnięto to przez zastąpienie propanu eterem dimetylowym (DME) oraz redukcję zużycia energii poprzez wykorzystanie zimnych wód podziemnych do chłodzenia urządzeń przemysłowych. W 2008 roku fabryka zużyła 106 GWh energii, z czego 13 procen pochodziło z propanu, a reszta ze źródeł odnawialnych. Wykorzystywany wciąż propan jest zastępowany DME pozyskiwanym z biomasy.

Fabryka o zdolności produkcyjnej 90 tys. kabin przy pracy trzyzmianowej przez ostatnich dziesięć lat zredukowała zużycie energii o 30 proc. w przeliczeniu na kabinę, a do 2010 roku wszystkie duże zakłady produkcyjne koncernu mają osiągnąć neutralność pod względem emisji CO2.

Największe oszczędności przynosi fabryce system chłodzenia. Od roku dwukilometrowy rurociąg pompuje do fabryki Volvo z podziemnej rzeki lodowatą wodę, która wykorzystywana w systemach chłodzenia zastępuje klasyczne chłodnie, w których stosowano m.in. freon. Wydajność tego systemu to 3 000 kW.

– „Umeå jest dla nas wzorem i symbolem naszego zaangażowanie w ochronę środowiska. Fabryka ta od wielu lat prowadzi wyjątkowo skuteczną politykę proekologiczną, opracowuje nowatorskie rozwiązania i udowadnia, że zaangażowanie to może być korzystne zarówno dla środowiska, jak i firmy” – powiedział Lars Mårtensson, dyrektor ds. ochrony środowiska w Volvo Trucks.

Dodatkowo, w Umeå stosowane są energooszczędne silniki elektryczne, inteligentne oświetlenie pomieszczeń i elektrownia wodna na rzece Ume.

Modernizacje poczynione w lakierni sprawiły, że stała się ona jedną z najbardziej ekologicznych i energooszczędnych na świecie. Propan wykorzystywany do opalania pieców lakierniczych został zastąpiony energią dostarczaną z ciepłowni i obecnie jest jedynym rodzajem paliwa kopalnego używanym w fabryce. Zmniejszono też zużycie farb i rozpuszczalników. W 1988 r. na każdy metr kwadratowy lakierowanej powierzchni kabiny przypadało około 70 gramów rozpuszczalników emitowanych do otoczenia, dziś wskaźnik ten jest siedmiokrotnie mniejszy.

– „Obecnie mamy najczystszą lakiernię na świecie pod względem emisji rozpuszczalników do atmosfery i naszym celem jest utrzymanie tej czołowej pozycji” – mówi Anders Olausson, dyrektor zakładu produkcyjnego Volvo Trucks w Umeå.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!