Ursus w głębokim kryzysie

, 29 kwietnia 2019, 14:50

Rodzimy producent m.in. pojazdów rolniczych i autobusów – Ursus znajduje się obecnie w fatalnej sytuacji finansowej. Wymusiła ona na producencie cięcia kosztów i wprowadzenie planu naprawczego. Dodatkowo wyjście z kryzysu utrudniają m.in. problemy z produkcją, a tym samym anulowane kontrakty na dostawy pojazdów czy też oskarżenia Komisji Nadzoru Finansowego.

Coraz to nowsze informacje płynące od spółki URSUS nie napawają optymizmem. O polskim producencie zrobiło się głośno jesienią ubiegłego roku, kiedy to został opublikowany raport finansowy za pierwsze półrocze 2018 roku. W okresie styczeń-czerwiec przychód ze sprzedaży wyniósł 62 mln zł, przy czym strata netto wynosiła 16 mln zł. Były to wyniki niebywale niskie, ponieważ spadek wyniósł 60%, kiedy to w pierwszym półroczu 2017 roku kwota wynosiła 155 mln złotych, ze stratą netto 6 mln zł.

Po opublikowaniu wyników finansowych na rok 2018, spółka podała przyczyny tak gwałtownej zmiany, którymi były m.in. spadek przychodów ze sprzedaży krajowej (o 48% w ujęciu rok do roku) i eksportowej oraz wzrost kosztów finansowych z racji niekorzystnej (wtedy) relacji kursu dolara jako waluty przy kontraktach eksportowych. Problemy Ursusa doprowadziły do wymuszeniu zmiany na szczycie piramidy korporacyjnej, tym samym ówczesny Prezes Zarządu Karol Zarajczyk ustąpił ze stanowiska (więcej informacji).

Plan naprawczy jak dotąd nie skutkuje – zawirowania z Ursus Bus

W związku z narastającymi problemami finansowymi, m.in. z wypłacalnością, firma Ursus postanowiła wprowadzić plan restrukturyzacyjny (naprawczy), który umożliwi wypracowanie i zawarcie układu z wierzycielami oraz wprowadzenie zmian w funkcjonowaniu spółki zapewniających jej stabilne funkcjonowanie.

Firma chce to osiągnąć poprzez sprzedaż aktywów, zwiększenie przychodów, optymalizację kosztów działalności i zwiększenie marżowości. W tym celu na sprzedaż została wystawiona spółka-córka Ursus Bus. Nowym właścicielem spółki Ursus Bus miała być najprawdopodobniej spółka PG Energy Capital Management (więcej informacji). Ostatecznie do transakcji nie doszło i najbardziej innowacyjny dział pozostał w firmie. Pomimo fatalnych sytuacji finansowych oraz nieudanej próbie sprzedaży sektora autobusów elektrycznych, w lutym Ursus Bus wygrał przetarg na 1000 autobusów elektrycznych dla Narodowego Centrum Badań i Rozwoju opiewający na kwotę 3,1 miliarda złotych brutto (więcej informacji).

Zastanawiające jest jednak jak firma ma zamiar wywiązać się z tak dużego kontraktu (wszystkie etapy projektu powinny być zrealizowane do 2023 roku), skoro nie potrafiła dostarczyć 5 autobusów w ramach kontraktu zawartego z PKM Katowice. Miasto wycofało się z umowy z powodu opóźnienia w dostawie.

Przypadek z Katowic niestety nie jest jedynym potknięciem firmy w wędrówce do wyjścia z kryzysu. Ursus Bus wygrał także przetarg na dwa autobusy elektryczne i stację ładowania na kwotę 4,4 mln zł, po czym… nie zjawili się w urzędzie w celu podpisania umowy. Sytuację krótko opisał Burmistrz Miechowa – Dariusz Marczewski na swoim oficjalnym koncie na Facebooku.

Restrukturyzacja, wejście komornika, oskarżenia KNF i stanowisko Ursus

Od 7 listopada ubiegłego roku Ursus jest w trakcie przeprowadzania restrukturyzacji w firmie. W tym czasie Bank PKO SA wysunął wniosek do komornika o wyegzekwowanie należności w kwocie 10 mln złotych, pomimo tego, że firmie będącej w tej sytuacji przysługuje ochrona przed wierzycielami. Skutkiem takiego posunięcia banku, było zajęcie przez komornika przedmiotów należących do spółki, które utrudniają pracę firmy, w tym np. materiały i półprodukty niezbędne przy produkcji maszyn.

Wezwanie komornika wpłynęło 11 marca, natomiast spółka opóźniła przekazanie tej informacji na rynek do 20 marca, na czym miał skorzystać największy akcjonariusz POL-MOT Holding. Sprawą zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego, która zarzuciła spółce sprzedaż akcji w czasie powstawania opóźnionej informacji o wejściu komornika do Ursusa i zajęciu części sprzętu. Cały komunikat KNF jest dostępny TUTAJ.

„Jak ustalił Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (dalej: UKNF), spółka POL-MOT Auto SA
sprzedawała akcje Ursus SA w okresie pomiędzy powstaniem opóźnionej informacji poufnej, a jej upublicznieniem.” – z komunikatu KNF.

Konsekwencją zarzutów postawionych firmie Ursus było zablokowanie jej rachunków na giełdzie, rachunków finansowych, a także złożenia do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Ursus w odpowiedzi na komunikat KNF, a także liczne artykuły z tym związane, opublikował oświadczenie, w którym poinformował o tym, że komunikat Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego jest bezpodstawny, ponieważ nie ujawniając przedwcześnie informacji o działaniu komornika, działali oni w granicach prawa. Spółka Ursus poinformowała także o podjęciu kroków prawnych, mających na celu ochronę dobrego imienia firmy. Pełne oświadczenie spółki jest dostępne TUTAJ.

Ursus nadal ze stratą

W roku 2018 firma Ursus osiągnęła 214,6 mln zł przychodów ze sprzedaży, notując spadek w wysokości 63 mln zł w stosunku do ubiegłego roku. Tendencja spadkowa trwa i nie wiadomo kiedy miałaby ona dobiec końca. Liczne potknięcia firmy zarówno podczas produkcji jak i sposobie radzenia sobie z kryzysem nie napawają optymizmem. 125-letnia historia polskiego producenta maszyn rolniczych i autobusów może przetrwać – o ile marka zdoła wywiązać się z podpisanych kontraktów, w tym tego największego – na dostawę 1000 autobusów.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!