Po drogach i szynach

, 6 maja 2011, 15:06

Transport bimodalny był tematem pierwszych w tym roku warsztatów dziennikarskich zorganizowanych przez firmę Krone.

W naszym kraju mówienie o transporcie bimodalnym przypomina trochę rozmowę o uprawie pomarańczy, ale za naszą zachodnią granicą łączenie transportu drogowego oraz kolejowego jest dość powszechne. Jakkolwiek definicja transportu bimodalnego nie określa sposobu transportu, zakładając jedynie fakt użycia dwóch środków transportu bez przeładowywania samego ładunku.

W Niemczech pojęcie transportu bimodalnego łączy się jednak głównie z transportem drogowym oraz kolejowym, chociaż pojawia się coraz więcej nowych terminali trimodalnych, czyli obsługujących trzy środki transportu. Zazwyczaj są one lokalizowane w największych węzłach transportowych, jak chociażby w portach, w zagłębiu Ruhry oraz w pobliżu przejść granicznych szlaków prowadzących do Włoch.  W ubiegłym roku na terenie Niemiec aktywnie działało ok. 150 terminali bimodalnych, obsługujących głównie transport drogowo-szynowy.

Biorąc pod uwagę „opakowanie” w którym przewożone są ładunki wyróżnia się nadwozia wymienne, kontenery, naczepy oraz całe zestawy ciągnik plus naczepa. Ostatnie rozwiązanie ze względu na koszty jest jednak rzadziej stosowane i rentowne tylko na niektórych odcinkach, jak np. przejazdy przez kraje alpejskie…

Cały artykuł w majowym TRAILER Magazine (nr 5/2011)

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!