Smak rajdowej przygody – Relacja z drugiego OS-u Wielkiego Rajdu Inter Cars

, 10 maja 2013, 9:05

W kwietniowy weekend, 26-28 kwietnia, na mazurskich szutrach spotkali się laureaci II Odcinka Specjalnego w ramach Wielkiego Rajdu do Gali. Spędzili oni dwa dni w gronie kierowców rajdowych: Krzysztofa Hołowczyca, Krzysztofa i Macieja Oleksowiczów, Bartka Ostałowskiego i Grzegorza Staszewskiego. Zwycięzcy mogli poczuć klimat prawdziwych odcinków słynnego rajdu Rajdu Polski i poznać smak emocji, jakie towarzyszą prawdziwym zawodnikom.

Na początek wszyscy goście zostali teoretycznie przeszkoleni przez instruktorów z zasad bezpieczeństwa, omówione zostały trasy oraz przebieg spotkania, by potem wszystkie te rady i wskazówki zastosować w praktyce, za prawdziwą sportową kierownicą. Każdy z uczestników miał szansę spróbować swoich sił w Subaru Impreza WRX pod okiem czujnych i wprawionych instruktorów, którzy podpowiadali jak wykorzystać potencjał tych samochodów, jak jechać szybciej samochodami z napędem na 4 koła i dużą prędkością, zwłaszcza na miękkich odcinkach.

 

Jak zachować się, gdy auto będzie stawać bokiem, jak korygować tor jazdy. Dla najlepszych, którzy zrobili największy postęp w trakcie tej nauki przygotowano puchary.


Wyróżnienia dla (od lewej): Tomasz Pera (Zakład Usługowo Handlowy Elżbieta Pera), Leszek Garnec (Bosch Service Serwis Samochodowy), (Krzysztof Hołowczyc), Arek Fijałkowski (MAHLE Polska Spółka z o.o.).

Uczestniczy zostali podzieleni na 4 grupy. Dzięki temu wszyscy uczestnicy mogli spróbować nauki sportowej jazdy, obejrzeć pokazy driftu, ale przede wszystkim przeżyć co-drive z Krzysztofem Hołowczycem, Maćkiem i Krzysztofem Oleksowiczem. To przysporzyło naszym gościom najwięcej emocji, ponieważ kierowcy pędzili po wąskich drogach z prędkością ponad 200 km/h! 

"Cieszę się bardzo, że możecie posmakować prawdziwego motorsportu" – powiedział do uczestników Krzysztof Hołowczyc – "Jeździliście w odcinku specjalnym Rajdu Polski. Drogami, po których jadą te same rajdówy, cała czołówka kierowców rajdowych, w dodatku samochodami, które naprawdę jeżdżą w rajdach. W tym roku może odwiedzi nas sam Robert Kubica. To dopiero będą emocje, a dla Was wspaniałe wspomnienia!" – dodał.

Relacje uczestników były pełne emocji i zachwytów, okazuje się, że większość z nich marzyła, aby prowadzić taki samochód rajdowy.

Leszek Garnec – Bosch Service, ObornikiPamiętam swój pierwszy raz, jakiś czas temu, gdy wysiadłem z auta to z wrażenia nie mogłem wypowiedzieć słowa. Dzisiaj wrażenia są nadal niesamowite, to fantastyczna przygoda. Bardzo cieszę się, że jestem tutaj, na prawdziwym Odcinku Rajdu Polski i mogę przekonać się, jakimi umiejętnościami muszą dysponować zawodowi rajdowcy! Ścigam się w Gali, ale prawdziwe emocje są tutaj! Takie spotkania mają sens i to mobilizuje nas do wytrwałej pracy.

Wojciech Trębecki, VOLVO TECH, Byków koło WrocławiaPierwszy raz byłem na takim evencie z Inter Cars i ten bezpośredni kontakt z motor sportem bardzo mi się podobał. Na co dzień nie mam kontaktu z takimi autami sportowymi, więc z przyjemnością i wielkim zaciekawieniem usiadłem za kółkiem rajdówki. Zostałem przeszkolony przez instruktora i teraz wiem, że zupełnie inaczej prowadzi się takie auta, jeszcze czuję adrenalinę w sobie! Gdybym miał wybierać pomiędzy wyjazdem do ciepłego kraju i leżakowaniem to zdecydowanie wybieram jazdę po mazurskich szutrach! I z przyjemnością będę w tym uczestniczył przy kolejnych okazjach.

Dodatkową atrakcją było oglądanie pokazu driftu w wykonaniu dwóch sław tej dyscypliny: Grzegorza Staszewskiego – wielokrotny uczestnik Driftingowych Mistrzostw Polski oraz Bartka Ostałowskiego. Unikalność Bartka to sposób, w jaki prowadzi samochód. Ten, kto miał okazję zasiąść przy jego boku, wie, że 27-letni Bartek prowadzi samochód… stopą i prawdopodobnie jest jedynym takim kierowcą z licencją rajdową na świecie.

Grzegorz StaszewskiSamochód, którym robię pokaz to Nissan Skyline R34 w specyfikacji driftowo-wyścigowej. Ten samochód był przygotowywany zarówno do ślizgania się jak i do tzw. „time attack”, czyli bicia rekordów. To auto ma ponad 400 KM, a pancerny silnik pochodzi od Toyoty Supry. Obecnie jest to najlepszy silnik na świecie do driftu, niskiego zużycia paliwa i jednocześnie bardzo wysokiej jakości. Podczas spotkania zużyliśmy 28 sztuk opon i było naprawdę bardzo ekscytująco! Mieliśmy nawet dwóch śmiałków, którzy usiedli za kierownicą, spróbowali driftować i bardzo fajnie im to wychodziło.

Andrzej Skalski – Motoszansa – Prezes Fundacji Motoszansa, zajmuje się propagowaniem sportów motorowych wśród Polaków, a także podnoszeniem ich wiedzy w zakresie bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym. Od 15 lat zajmuję się tym profesjonalnie i staramy się to robić bezpiecznie. Mamy wykwalifikowaną kadrę, profesjonalnych rajdowych instruktorów. Na spotkaniu motoryzacyjnym organizowanym przez Inter Cars SA do dyspozycji uczestników był Krzysztof Bubik, młody kierowca rajdowy, olsztyński podopieczny fundacji Motoszansa, który startował w Rajdowych Mistrzostwach Polski w pucharze Renault Clio i mimo kilku awarii zajął II miejsce! Startował także w rajdach szutrowych, Rajdzie Warmińskim, a w Barbórce zajął III miejsce w swojej klasie. Drugi instruktor to Piotr Lewandowski, olsztyński kierowca, podopieczny Krzysztofa Hołowczyca, na rajdzie Warmińskim miał dość poważny wypadek i niestety nie ukończył rajdu. Piotr to chłopak, który ma bardzo silną wolę walki i duże umiejętności. Mamy 100% zadowolonych klientów, którzy widzą i czują, że to zupełnie inna jazda niż po ulicy. Wydzielają się u nich pozytywne emocje i endorfiny, które są ważniejsze i zdrowsze, niż standardowa forma biernego spędzania czasu. Cieszy nas, że Inter Cars również propaguje taką formę aktywnego sportu.

Foto- i videorelacja na www.icms.eu
 

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!