Od kilku miesięcy rośnie sprzedaż nowych ciężarówek, ale jednocześnie spadają realne wolumeny przewozów, a zadłużenie firm TSL bije rekordy. Dane układają się w pozornie sprzeczny obraz: część przewoźników inwestuje i unowocześnia floty, inni zaciskają zęby, tną koszty i ograniczają działalność. Dlaczego tak jest?