Segment lekkich pojazdów dostawczych i busów wyrasta na jeden z najbardziej dynamicznych obszarów polskiego rynku flotowego. Podczas gdy inne działy transportu stawiają na ostrożne utrzymanie skali, floty lekkie wykazują wyraźną skłonność do ekspansji, co wynika przede wszystkim z rosnącej roli logistyki miejskiej oraz obsługi sektora e-commerce. Jest to rynek młody i nowoczesny, w którym blisko dwie trzecie pojazdów nie przekracza pięciu lat eksploatacji.
Poniżej przedstawiamy wyniki raportu DKV Mobility dotyczący transportu lekkiego. Zachęcamy także do zapoznania się z wynikami dla segmentu transportu ciężkiego.
Dynamika i nowoczesność lekkiej floty
Struktura wiekowa tego segmentu jest imponująca, ponieważ aż 36,1% firm posiada pojazdy młodsze niż trzy lata, a kolejne 30,6% operuje taborem w wieku od 3 do 5 lat. Udział aut starszych niż dekada jest niemal nieistotny i wynosi zaledwie trochę ponad 2%.
Najbardziej wymownym sygnałem rozwojowym są jednak plany inwestycyjne, gdyż aż 44,4% przedsiębiorstw planuje w najbliższym roku zwiększenie liczby posiadanych pojazdów. Jest to wskaźnik znacząco wyższy niż w transporcie ciężkim, co potwierdza, że to właśnie tutaj koncentruje się obecnie logistyczny rozwój usług regionalnych i tzw. ostatniej mili. Firmy te, stawiając na modernizację, w 61,1% przypadków decydują się na zakup fabrycznie nowych aut.
– Segment lekkich pojazdów dostawczych jest dziś jednym z najbardziej dynamicznych
obszarów rynku flotowego. Wysoki odsetek firm planujących rozbudowę floty pokazuje, że to właśnie tutaj koncentruje się rozwój usług logistycznych, szczególnie w obszarze dystrybucji regionalnej i miejskiej tzw ostatniej mili – tłumaczy Jerzy Jezuit, Area Sales Manager DKV Mobility.
Transformacja energetyczna w cieniu diesla
Pod względem rodzaju napędu olej napędowy wciąż pozostaje fundamentem tego segmentu, zasilając 97,2% aktualnie użytkowanych flot. Widać jednak znacznie większą niż w innych sektorach otwartość na zmiany, ponieważ co czwarta firma deklaruje gotowość do przejścia na pojazdy elektryczne w perspektywie najbliższej dekady.
Ta deklarowana otwartość wynika ze specyfiki pracy tych aut, często operujących na krótkich trasach w obszarach miejskich, gdzie dostęp do infrastruktury ładowania jest najlepszy. Mimo to aż 63,9% firm nie planuje na razie zmiany rodzaju paliwa, co pokazuje, że same chęci nie zawsze przekładają się na decyzje zakupowe.
– Decyzje dotyczące paliwa czy modernizacji taboru opierają się przede wszystkim na rachunku ekonomicznym. Elektryfikacja jest realnym kierunkiem rozwoju, ale jej tempo będzie zależało od dostępności odpowiednich modeli, rozwoju infrastruktury oraz możliwości utrzymania efektywności operacyjnej – mówi Jezuit.
Głównymi barierami hamującymi tempo modernizacji są ograniczona oferta odpowiednich modeli (34,6%), obawy o czas ładowania (23,1%) oraz wciąż niewystarczająca sieć stacji ładowania w kraju (19,2%). W ostatecznym rachunku decyduje ekonomia, gdyż dla 66,7% respondentów to właśnie koszty paliwa i serwisu są kluczowymi czynnikami przy wyborze napędu.
Wyzwania operacyjne i cyfrowe zarządzanie
Codzienne zarządzanie lekką flotą w 2026 roku wiąże się z ogromną presją kosztową, gdzie najpoważniejszymi wyzwaniami są wydatki na serwis, utrzymanie oraz finansowanie zakupu pojazdów. Aby utrzymać rentowność w wymagającym otoczeniu, firmy stawiają na rozwiązania cyfrowe o charakterze czysto operacyjnym.
Karty flotowe stały się niezbędnym narzędziem dla 51,5% przedsiębiorstw, a monitoring GPS pozwala 29,4% firm na ścisłą kontrolę tras i zużycia paliwa. Co warte odnotowania, segment ten wyróżnia się wysokim poziomem angażowania samych kierowców w optymalizację wydatków – aż 75% firm aktywnie włącza użytkowników pojazdów w proces oszczędności poprzez systemy premiowe lub jasne wytyczne eksploatacyjne. Technologia w tym segmencie służy więc przede wszystkim bieżącej kontroli kosztów i zwiększaniu przejrzystości codziennych operacji.
Infrastruktura oraz czynniki makroekonomiczne
Ocena polskiej infrastruktury drogowej w oczach przewoźników lekkich jest w 2026 roku w większości pozytywna (63,9%), choć optymizm ten studzą wyraźne dysproporcje regionalne, na które wskazuje aż 25% respondentów. W działalności międzynarodowej kluczowym punktem odniesienia pozostają Niemcy, które są nie tylko wzorem jakości infrastruktury, ale też głównym kierunkiem działalności dla 32,2% firm.
Na kondycję sektora wpływają jednak niepokojące zjawiska makroekonomiczne, takie jak spowolnienie gospodarcze na głównych rynkach (odczuwane przez 22,9% firm) oraz niska dochodowość wynikająca z silnej konkurencji krajowej. Mimo tych przeciwności ponad połowa przedsiębiorstw (52,8%) zamierza utrzymać dotychczasową skalę działalności, co potwierdza ich wysoką odporność i zdolność do adaptacji w trudnych warunkach.
Priorytety strategiczne na przyszłość
Według ekspertów kluczem do sukcesu w 2026 roku jest umiejętne połączenie kontroli kosztów z elastycznością operacyjną. Rynek ten wchodzi w fazę, w której racjonalne decyzje inwestycyjne oparte na twardych danych będą oddzielać liderów od reszty stawki.
W 2026 roku kluczowe dla tego segmentu pozostaje połączenie dwóch elementów: kontroli kosztów oraz elastyczności operacyjnej. Firmy, które potrafią skutecznie zarządzać tymi obszarami, będą w stanie utrzymać konkurencyjność nawet w wymagającym otoczeniu rynkowym – podsumowuje Jerzy Jezuit.
Tempo dalszej elektryfikacji pozostaje ściśle uzależnione od rozwoju infrastruktury oraz możliwości utrzymania efektywności operacyjnej przy nowych rodzajach napędu. Firmy, które najszybciej opanują sztukę cyfrowej optymalizacji procesów i potrafią elastycznie reagować na zmiany rynkowe, będą w stanie utrzymać wysoką konkurencyjność nawet w niepewnym otoczeniu makroekonomicznym.


Komentarze