Brak winiety z powodu długiej kolejki na granicy nie zawsze oznacza karę pieniężną

, 12 listopada 2007, 0:00

Korzystny dla przewoźników wyrok sądowy: brak ważnej winiety z powodu przedłużającego się oczekiwania w kolejce na granicy nie zawsze stanowi podstawę do nałożenia wysokiej kary pieniężnej

Od ponad roku jednodniowa karta opłaty za przejazd po drogach krajowych jest ważna w dniu wykupienia tylko do północy, a nie jak wcześniej przez kolejne 24 godziny od dnia jej wypełnienia. Jeżeli więc kierowca zamierza dojechać do granicy po południu, często nie jest w stanie określić, czy uda mu się ją przekroczyć jeszcze tego samego dnia, czy też długa kolejka przetrzyma go w kolejce aż do następnego dnia po północy.

Jak wykupić winietę
Kierowca ma więc do wyboru albo na zapas wykupić winietę na dłuższy okres i często niepotrzebnie generować koszty, albo ryzykować wysoką karę pieniężną za brak winiety (która wynosi 3.000 zł). Problem polega na tym, że w chwili gdy mija północ, kierowca jest zobowiązany do posiadania ważnej winiety, jednak nie ma możliwości jej wykupienia, ponieważ nie może przecież opuścić pojazdu w kolejce na granicy. Postulaty przewoźników, aby kierowcy mieli możliwość wykupienia winiety na terminalu granicznym bez nakładania kary, nie zostały uwzględnione.

Wreszcie korzystny wyrok
Nadzieję dla przewoźników na poprawę tej sytuacji niesie dopiero wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z 25 lipca 2007 r. (sygn. II SA/Bk 276/07). Sąd rozpatrywał sprawę ze skargi przewoźnika, na którego Straż Graniczna nałożyła 3 tys. zł kary pieniężnej za brak winiety na granicy polsko – białoruskiej. Kierowca stał w kolejce ok. 10 godzin, a kontrola została przeprowadzona ok. godz. 2.20 w nocy. Wniesienie odwołania nic nie dało i dopiero Wojewódzki Sąd Administracyjny bliżej zbadał sprawę.

Sąd stwierdził, że w przypadku odpowiedzialności określonej w art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym sam fakt naruszenia prawa stanowi podstawę do zastosowania sankcji. Obiektywny fakt naruszenia prawa jest w takim stanie rzeczy podstawą do jej zastosowania. Taka formuła odpowiedzialności powoduje, że w tego typu sytuacjach, zasada domniemania niewinności nie znajduje zastosowania.

Wystarczającą podstawą do zastosowania sankcji jest konkretne zachowanie sprawcy czynu zabronionego, naganne z punktu widzenia treści normy prawnej oraz zobiektywizowanych zakazów bądź nakazów z niej wynikających.

Nie ma odpowiedzialności absolutnej
Obiektywna koncepcja odpowiedzialności administracyjnej, nie jest jednak odpowiedzialnością absolutną. Naruszający przepisy może zwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że uczynił wszystko, czego można było od niego rozsądnie wymagać, aby do naruszenia przepisów nie dopuścić. Sąd wskazał, że odrzucenie tego poglądu byłoby sprzeczne z podstawowymi zasadami konstytucyjnymi potwierdzanymi w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego.

Sąd stanął na stanowisku, że nie do pogodzenia z zasadą demokratycznego państwa prawnego jest mechaniczne i rygorystyczne uregulowanie sytuacji prawnej zobowiązanego i ustalenie wysokości sankcji administracyjnej niezależnie od przyczyn, które spowodowały nieterminowe wykonanie obowiązku prawnego. Podmiot karany administracyjną karą pieniężną musi mieć zapewnione prawo do obrony w procedurach prawa administracyjnego, a także, co jest szczególnie istotne, prawo do uwolnienia się od odpowiedzialności administracyjnej, przynajmniej przez wykazanie, że dołożył należytej staranności wykonując swoje obowiązki i obiektywnie nie miał możliwości zachować się w inny sposób, niż w ten, którym wyczerpał znamiona naruszenia prawa.

Brak jakiejkolwiek winy
Brak winy przewoźnika i kierowcy może być przesłanką odstąpienia od zastosowania sankcji lub jej złagodzenia. Fakt ten musi jednak udowodnić przewoźnik. Zasadą jest bowiem, że ujemne konsekwencje prawo wiąże z faktem obiektywnego naruszenia prawa, niezależnie od winy przedsiębiorcy, chociaż brak winy może mieć wpływ na zakres i samą odpowiedzialność. W związku z powyższym należy przewoźnikowi umożliwić udowodnienie, że naruszenie prawa nie miało związku z jego działaniem lub zaniechaniem.

Można założyć ośmiogodzinny czas oczekiwania
Sąd podniósł, że do nie uiszczenia opłaty może przyczynić się szereg okoliczności niezależnych od kierowcy lub też przedsiębiorcy prowadzącego przedsiębiorstwo transportowe, na które to okoliczności osoby te nie mogą mieć żadnego wpływu.

Trudno oczekiwać, ażeby przedsiębiorca dokonywał zakupu karty opłaty za przejazd pojazdu samochodowego po drogach krajowych za okres kilku dni, jeżeli trasa przejazdu związana z wykonywaniem działalności gospodarczej obejmuje obszar poza granicami Polski. Przedsiębiorca musi uwzględnić fakt oczekiwania na granicy, nie można jednak zarzucić przedsiębiorcy brak dołożenia staranności przy wykonywaniu działalności gospodarczej i uiszczaniu opłaty za przejazd pojazdu samochodowego po drogach krajowych w sytuacji, gdy zakłada on ośmiogodzinny okres oczekiwania na opuszczenie Polski, w kolejce na drodze krajowej, a okres ten następnie ulega nieoczekiwanie znacznemu wydłużeniu.

Sąd uchylił niekorzystną dla przewoźnika decyzję i nakazał Straży Granicznej, aby zbadała czy kierowca w ogóle miał fizyczną możliwość nabycia winiety podczas oczekiwania na przekroczenie granicy.

Robert Walczak – specjalista prawa transportowego w Kancelarii Prawnej Myszkowski & Walczak w Poznaniu
robert.walczak@m-w.pl

Komentarze

Brak komentarzy