Tarcze hamulcowe febi bilstein w teście wytrzymałości

, 5 grudnia 2016, 11:38

Podczas hamowania awaryjnego liczy się każdy centymetr. Przeprowadzony w maju tego roku ekstremalny test wytrzymałości miał na celu sprawdzenie, jak naprawdę wygląda jakość produkcji tarcz febi bilstein.

febi-blog-bremsentest-6

Na torze testowym samochodów użytkowych poddano próbom tarczę hamulcową febi 12731 zamontowaną w ciężarówce wyścigowej prowadzonej przez mistrza wyścigów Gerda Körber’a, który jest sponsorowany przez firmę febi bilstein. Próby były możliwe dzięki zespołowi Schwabentruck, w którym podczas Europejskich Mistrzostw Wyścigów Samochodów Ciężarowych FIA startuje Körber – trzykrotny mistrz Europy.

Cała tę akcję wyróżniał fakt, że tarcze hamulcowe przewidziane do normalnego ruchu drogowego nie mogą być stosowane na torze wyścigowym, a tym samym poddawane ekstremalnym obciążeniom. Ale na tym właśnie polega cały urok tego typu testów obciążenia.

W ważących 5,5 tony, osiągających moc 1134 KM oraz 5000 Nm momentu obrotowego bolidach tarcze hamulcowe febi zostały doprowadzone do granic wytrzymałości. W szczytowym momencie osiągnęły temperaturę ponad 800 °C. Wysokość temperatury była odczytywana przy pomocy odpowiedniego oprogramowania pomiarowego. Następnie dane zostały porównane z wartościami uzyskiwanymi na właściwych tarczach wyścigowych. Zamontowana na podwoziu kamera dostarczyła dodatkowych informacji o warunkach pracy tarczy – podczas silnego obciążenia widoczny był intensywny żar. Silnie rozgrzanych tarcz nie można było dotknąć nawet po założeniu specjalnych rękawic dla mechaników. Dlatego tez przed demontażem musiały zostać schłodzone wodą.

Mimo trudów testu, tarcze hamulcowe z zapasem wytrzymały ekstremalne warunki typowe dla wyścigów i udowodniły swoje wysokie rezerwy osiągów i trwałości. Wyniki testów na torze potwierdziły jakość produkcji tarcz hamulcowych marki febi:

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!