Kolejki po odbiór ciężarówek – sprawdziliśmy, ile trzeba obecnie czekać (aktualizacja)

, 29 czerwca 2021, 9:50

Rynek pojazdów ciężarowych zaliczył niewiarygodnie wysokie odbicie po bardzo dużym spadku odnotowanym w 2020 roku przez pandemię. Sprzedaż w segmencie ciężkim okazała się na tyle wysoka, że spowodowała utworzenie się długich kolejek po odbiór samochodów. Jak długo trzeba obecnie czekać na odbiór ciężarówki? Sprawdziliśmy to.

fot. DAF, Goodyear

Stagnacja spowodowana brakiem lub wstrzymaniem zamówień na nowe pojazdy szybko zmieniła się w rekordowy skok sprzedaży. W 2021 roku wysokie zainteresowanie klientów zmianą ciężarówki na nowszy model spowodowało niemalże dojście do sufitu sprzedażowego producentów, którzy oprócz natłoku zamówień, walczą również z deficytem niektórych komponentów skutecznie hamujących produkcję nowych ciężarówek.

Co ciekawe, podobną klęskę urodzaju widać również w sektorze pojazdów używanych, który przed pandemią nie cieszył się szczególnie dużym zainteresowaniem. Obecnie starsze ciężarówki cieszą się większym wzięciem ze względu na brak dostępu modeli nowych, ale również i bardziej rozważne decyzje zakupowe podejmowane przez właścicieli firm transportowych, doświadczonych przez pandemię. Jak powiedział nam przedstawiciel jednego z głównych producentów pojazdów ciężarowych,

(…) obecnie nie ma już co sprzedawać. Przychodzą klienci i mówią, że potrzebują nowy samochód. Mówimy im, że nie ma problemu, tylko trzeba poczekać kilka miesięcy. Wtedy chcą wziąć używany, bo potrzebują świeżego pojazdu na już. Tylko, że te samochody już też się skończyły. 

U niektórych producentów można jeszcze zamówić pojazd z odbiorem na koniec bieżącego roku, jednak najczęściej padające daty są już w roku 2022. Kolejka po odbiór pojazdów wciąż się wydłuża, więc klienci zamawiający pojazdy np. pod koniec tego roku mogą czekać cały następny rok na odbiór. Opóźnienia w dostawach nowych ciężarówek nie wynikają tylko i wyłącznie z dużego napływu zamówień. Jest to kumulacja ciągu zdarzeń, w skład którego wchodzi problem z dostawą niektórych komponentów. Nie tyczy się to tylko sektora ciężkiego, ale i również osobowego. Do tych dwóch czynników należy również dołączyć problem z dostawami. Firmy transportujące ciężarówki z fabryk, również mają swoje moce przerobowe, a przy tak wysokim poziomie częstotliwości dostaw, w tym aspekcie także zaczyna dochodzić do limitu.

Statystyki sprzedaży oddają poziom odbicia rynku po lockdownie

Zajrzeliśmy do statystyk sprzedaży opublikowanych przez PZPM, w których można znaleźć kilka interesujących danych. W maju 2021 roku zarejestrowano 3021 nowych pojazdów użytkowych pow. 3,5 tony. Jest to wynik trzykrotnie lepszy niż w roku ubiegłym, ale mniejszy o niespełna 7% niż w kwietniu 2021, który był ze wszech miar rekordowy. Wysoki wzrost sprzedaży jest spowodowany fatalnym rokiem 2020, który obfitował jedynie w gospodarcze blokady mające na celu zniwelowanie pandemii koronawirusa. Przez wstrzymanie lub ograniczenie produkcji, wiele różnych firm z różnych sektorów wstrzymało swoje decyzje zakupowe dotyczące wymiany taboru, toteż efekt wzmożonego zainteresowania jest tym bardziej widoczny w momencie rozmrażania gospodarek światowych.

Z 3021 pojazdów użytkowych sprzedanych w maju, aż 2889 pojazdów stanowią samochody ciężarowe. Sprzedaż nowych pojazdów ciężarowych zwiększyła się aż o 203,8%, z czego segment ciągników siodłowych zanotował wzrost ponad trzykrotny (o 287,5%), podwozi o 84,1%, a samochodów specjalnych o 39,6%.

Od początku roku zostało zarejestrowane 14 039 nowych pojazdów użytkowych o DMC pow. 3,5t. co stanowi dwukrotny wzrost sprzedaży w skali roku (+96,6%). W segmencie pojazdów ciężarowych zanotowano wzrost o 105,2% w porównaniu do tego samego przedziału czasowego z roku ubiegłego. Porównując dane sprzedażowe z tego roku z okresem sprzed pandemii (2019), wynik wychodzi bardzo zbliżony na niewielką korzyść 2021 roku (+0,4%).

Pierwsze rejestracje nowych pojazdów użytkowych O DMC>3,5T
 2021
Maj
 2020
Maj
% zmiana r/r  2021
Sty – Maj
 2020
Sty – Maj
% zmiana r/r
SAMOCHODY CIĘŻAROWE – RAZEM 2 889 951 203,8%     13 523       6 589 105,2%
samochody ciężarowe o DMC>3,5t*  613  333 84,1%       2 694       1 794 50,2%
samochody specjalne o DMC>3,5t 67 48 39,6%          311          284 9,5%
ciągniki siodłowe 2 209 570 287,5%     10 518       4 511 133,2%
Autobusy 132 97 36,1%          516          553 -6,7%
RAZEM POJAZDY UŻYTKOWE  3 021  1 048 188,3%     14 039       7 142 96,6%

Wysokie zainteresowanie to „przyjemny ból głowy” producentów

Nałożenie się kilku czynników spowodowało klęskę urodzaju u producentów i dealerów pojazdów ciężarowych. Spiętrzające się zamówienia na nowe auta oraz wydłużający się okres dostaw, to z kolei dużo poważniejsza sprawa dla firm transportowych, które chciałyby z pomocą nowych pojazdów we flocie zwiększyć liczbę podjętych transportów lub zwiększyć swoją elastyczność. Na możliwość zwiększenia obrotów u konkretnego przewoźnika wpływ ma liczba sprawnych pojazdów i liczba dostępnych kierowców.

By nakreślić rozmiary tego zatoru, poprosiliśmy producentów i dealerów o komentarz dotyczący dostępności pojazdów ciężarowych, z których część wklejamy w formie wypowiedzi.

Krzysztof Pawlak: Jak długo poczeka klient na zamówiony 1 czerwca ciągnik siodłowy Waszej marki?

Zdarzają się w dalszym ciągu pojedyncze egzemplarze dostępne w terminach kwartału czwartego, ale jeżeli mówimy o planowanych dostawach więcej niż przypadkowej 1 sztuki, mówimy o kwartale pierwszym 2022 r.– mówi Marcin Majak, Dyrektor Sprzedaży Renault Trucks Polska.

Czas oczekiwania na nowy ciągnik siodłowy zależy od specyfikacji pojazdu. Ciągniki zasilane gazem jesteśmy w stanie dostarczyć w październiku 2021. Pozostałe w 2022 roku – Piotr Michalski, kierownik działu wsparcia sprzedaży, Scania Polska S.A.

Termin, na jaki klient może zamówić nowego Forda Trucks to październik 2021 roku – Wojciech Kopiel, Dyrektor Zarządzający w Q-Service Truck (Ford Trucks).

Termin w jakim klient może dokonać zamówienia na nową ciężarówkę Volvo to początek przyszłego roku (2022) – Wilhelm Rożewski, Dyrektor ds. Komunikacji Marketingowej w Volvo Trucks Polska.

Okres oczekiwania na realizację zamówienia to bardzo indywidualna sprawa, związana przede wszystkim z konfiguracja pojazdu. Trudno jest uśrednić czas oczekiwania. Mamy zamówienia, które możemy zrealizować w 3 lub 4 kwartale 2021, jak również zamówienia na 2022 rok – Bernard Wieruszewski, Dyrektor ds. sprzedaży pojazdów ciężarowych i rozwoju produktu MAN Truck & Bus Polska.

Przy zwiększonym popycie na samochody IVECO czas oczekiwania na zamówiony pojazd jest wydłużony. Nasza sieć sprzedaży cały czas dysponuje ograniczoną ilością pojazdów stockowych dostępnych w tym roku. Są to zarówno podwozia jak i ciągniki siodłowe, zasilane olejem napędowym lub gazem ziemnym. W przypadku potrzeby zamówienia pojazdu do produkcji przyjmujemy zamówienia z realizacją dostawy w przyszłym roku – Marcin Piluchowski, Heavy Business Line Manager IVECO Poland.

Czy czas oczekiwania zależy od wybranej specyfikacji technicznej pojazdu i na jaką najczęściej decydowali się klienci?

W większości przypadków czas oczekiwania nie zależy od specyfikacji technicznej pojazdu. Tej regule wymykają się pojazdy z adaptacjami klienta wykraczającymi poza „ogólnie przyjęty standard”. Nie ma jednej definicji ciągników siodłowych, która dałaby satysfakcję wszystkim klientom. W dalszym ciągu sprzedajemy pojazdy z silnikami 11 i 13 litrowymi, te z mocą 440 jak i 520 KM z kabiną Sleeper, bądź High Sleeper. Zależy to tylko od preferencji klienta i pracy, którą on wykonuje – Marcin Majak, Dyrektor Sprzedaży Renault Trucks Polska.

Najpopularniejsze wśród klientów Scania są ciągniki 4X2 wyposażone w silnik 450 KM lub 500 KM z kabiną sypialną CR20H lub CS20H – Piotr Michalski, kierownik działu wsparcia sprzedaży, Scania Polska S.A.

W obecnej chwili specyfikacja nie wpływa znacząco na czas oczekiwania na pojazd. Niestety jesteśmy zmuszeni do przekładania dostaw pojazdów ze względu na problemy z dostawą podzespołów. Według informacji jakie otrzymujemy z fabryki, problemy te zostaną rozwiązane w sierpniu i od września wrócimy do normalnych dostaw. Nasi klienci wybierają najczęściej standardowe specyfikacje służące do transportu międzynarodowego – Wojciech Kopiel, Dyrektor Zarządzający w Q-Service Truck.

Nie zależy od specyfikacji, czyli termin dostarczenia na przyszły rok, dotyczy zarówno ciągników siodłowych, czyli tych, które są u nas najbardziej popularne, jak i podwozi. Wynika to z liczby zamówień, która jest wyjątkowo wysoka. My już teraz, a nawet w maju wiedzieliśmy, że ten rok będzie absolutnie wyjątkowy jeżeli chodzi o sprzedaż Volvo Trucks w Polsce. Nigdy nie mieliśmy tak dużej sprzedaży jaką będziemy mieli w tym roku. Jest to kwestia możliwości produkcyjnych, dlatego, że nałożyły nam się dwa czynniki. Pierwszy jest wynikiem bardzo dobrego roku 2018, czyli przyszedł moment żeby tę flotę odnawiać. Polscy przewoźnicy tę flotę odnawiają właśnie co, mniej więcej, 2-3 lata. Drugim jest pandemia, która też wstrzymała decyzje zakupowe. Ubiegły rok był dużo gorszy, więc nakłada nam się naturalny cykl odnawiania floty, polepszenie nastrojów społecznych, no i kwestia komponentów. Tych po prostu nie ma. To jest bolączka, z którą się zmagamy – Wilhelm Rożewski, Dyrektor ds. Komunikacji Marketingowej w Volvo Trucks Polska.

Najczęściej zamawianym pojazdem jest ciągnik siodłowy MAN TGX przeznaczony do transportu dalekobieżnego z silnikiem 470 km, chociaż coraz większą popularnością cieszy się silnik o mocy 510 km – Bernard Wieruszewski, Dyrektor ds. sprzedaży pojazdów ciężarowych i rozwoju produktu MAN Truck & Bus Polska.

IVECO jest liderem w zakresie dostaw pojazdów o napędzie alternatywnym – ciekłym gazem ziemnym LNG i to właśnie te samochody są najczęściej wybierane przez naszych klientów. Na koniec maja IVECO zarejestrowało 326 pojazdów z napędem LNG, co stanowiło 60% rynku w tym segmencie i 70% sprzedaży pojazdów IVECO powyżej 16 t. Najczęściej wybierany jest model S-WAY z komfortową kabiną AS przeznaczoną do transportu dalekobieżnego i 13 litrowym silnikiem. 90% ciągników siodłowych wyposażonych jest w aktywny moduł łączności ze zdalną wymianą danych, system Hi-Criuse połączony z mapami topograficznymi i Infotainment z modułem oceny stylu jazdy kierowcy DSE – Marcin Piluchowski, Heavy Business Line Manager IVECO Poland.

Czy opóźnienia wynikają w większym stopniu z dużego natłoku zamówień czy problemów z produkcją (dostępnością surowców, części, elementów karoserii itd.)?

Wydłużony termin dostawy to wynik nadspodziewanego zainteresowania zakupem pojazdów nowych po stronie klientów, szacowany wzrost rynku polskiego ponad 60% oraz problemy po stronie poddostawców dostarczających komponenty na pierwszy montaż – Marcin Majak, Dyrektor Sprzedaży Renault Trucks Polska.

Jeżeli przez opóźnienia rozumiemy oferowany termin dostawy, to głównym ich powodem jest olbrzymi popyt na całym świecie, a dostępność surowców i komponentów ma wpływ na możliwość dalszego zwiększania produkcji. Natomiast opóźnienia pojazdów w produkcji zdarzają się i głównie są spowodowane problemami i ograniczeniami poddostawców (głównie w zakresie półprzewodników) – Piotr Michalski, kierownik działu wsparcia sprzedaży, Scania Polska S.A.

Tak jak całą branżę automotive, dotknęły nas problemy związane z dostawą sterowników. To największa bolączka, z jaką zmagać musi się obecnie cały rynek – Wojciech Kopiel, Dyrektor Zarządzający w Q-Service Truck.

Miałem taką rozmowę z kolegami z branży osobowej i sytuacja wygląda podobnie. Mamy podobną klęskę urodzaju. Różnica polega na tym, że auto w sektorze osobowym można odebrać szybciej, jeśli klient nie zdecyduje się na dane wyposażenie dodatkowe. Mamy obecnie bardzo częste spotkania z grupą odpowiadającą za produkcję, która na bieżąco informuje nas o opóźnieniach – Wilhelm Rożewski, Dyrektor ds. Komunikacji Marketingowej w Volvo Trucks Polska.

Pandemia koronawirusa spowodowała opóźnienia w łańcuchu dostaw z powodu zawieszenia produkcji komponentów, ale także w związku z utrudnieniami w ich transporcie, np. przez czasowe zamknięcie granic. Aktualnie najtrudniejsza sytuacja dotyczy dostaw półprzewodników. Dotyka ona całą branżę motoryzacyjną. Dzięki wnikliwemu monitorowaniu sytuacji od początku roku 2020 w naszej firmie produkcja trwa praktycznie nieprzerwanie. Jednak w związku z sytuacją w południowej Azji, szczególnie w Malezji, także my mamy chwilowe ograniczenia w produkcji – Bernard Wieruszewski, Dyrektor ds. sprzedaży pojazdów ciężarowych i rozwoju produktu MAN Truck & Bus Polska.

Jest wiele czynników, które składają się na wydłużony czas oczekiwania na pojazdy: aktualnie zdecydowanie zwiększony popyt, wymogi sanitarne wprowadzone w fabrykach związane z covid-19, ograniczenia w dostępności komponentów a także wydłużony czas transportu wyprodukowanego samochodu z fabryki do Polski – Marcin Piluchowski, Heavy Business Line Manager IVECO Poland.

Jakie są Wasze prognozy dotyczące sprzedaży na resztę półrocza?

Trudno tu mówić o prognozach. My wiemy zwyczajnie, ile jesteśmy w stanie dostarczyć. Niewiadomą pozostaje ilości stoków i moce produkcyjne pozostałych uczestników rynku. Oczekiwania co do wielkość rynku coraz częściej oscylują powyżej liczby 30 tysięcy sztuk – Marcin Majak, Dyrektor Sprzedaży Renault Trucks Polska.

Jeśli popyt utrzyma się na obecnym poziomie, to wysokość sprzedaży będzie zależała głównie od dostępności miejsc produkcyjnych – Piotr Michalski, kierownik działu wsparcia sprzedaży, Scania Polska S.A.

Dotychczasowa dynamika sprzedaży wskazuje, że po słabym 2020 roku sprzedaż wróci do poziomu z roku 2019 – Wojciech Kopiel, Dyrektor Zarządzający w Q-Service Truck.

Te pojazdy już zostały sprzedane, to już się stało. Nie wstrzymaliśmy sprzedaży oczywiście, ale sprzedajemy pojazdy już z datą na przyszły rok – Wilhelm Rożewski, Dyrektor ds. Komunikacji Marketingowej w Volvo Trucks Polska.

Obserwujemy bardzo duże zainteresowanie pojazdami do transportu długodystansowego. Wzmożony popyt i optymizm przewoźników daje nadzieję, że zrealizujemy założone przez nas plany. O tym jakie będą wyniki dowiemy się za pół roku – Bernard Wieruszewski, Dyrektor ds. sprzedaży pojazdów ciężarowych i rozwoju produktu MAN Truck & Bus Polska.

Według danych rejestracyjnych do końca maja rynek pojazdów ciężkich urósł o ponad 115% względem analogicznego okresu roku 2019. IVECO odnotowało wyższe wzrosty niż rynek i planujemy utrzymać ten trend rejestracji do końca roku – Marcin Piluchowski, Heavy Business Line Manager IVECO Poland.

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, w przypadku Mercedesa, czas oczekiwania jest zależny od specyfikacji, co jest powiązane z problemem dostępności niektórych komponentów. Odebrać kluczyki można zatem nawet jeszcze w 2021 roku i w dużej mierze jest to zależne od tego, jak bardzo klient puści wodze fantazji w konfiguratorze. By wyruszyć w trasę nową ciężarówką jeszcze w tym roku, klienci mogą również wybrać się do salonu Forda, w którym czas oczekiwania datuje się na październik. Ford Trucks w Polsce jest świeżą marką na tzw. dorobku, która dopiero zaczyna aspirować do grona „wielkiej siódemki” marek ciężarowych pod względem sprzedaży.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!