Minister Transportu przyjrzy się funkcjonowaniu ITD

, 17 września 2012, 13:46

Po interwencji dziennikarzy RMF FM Minister Transportu, Sławomir Nowak zapowiedział, że dokładnie przyjrzy się skargom na funkcjonowanie ITD i dokona reogranizacji inspekcji. Zarówno kierowcy, jak i inspektorzy uważają, że w służbie tej panuje bałagan.

Minister Transportu przyjął od dziennikarzy listę zarzutów, które przesłali do redakcji sami inspektorzy. Obiecał, że nieprawidłowości zostaną wyeliminowane. Przykładem patologii w służbie jest choćby fakt, że na wystawienie wezwania za rzekomy brak opłaty elektronicznej kierowcy ciężarówek muszą czekać cały rok.

Inspektorzy narzekają na sytuację panującą w ITD

Inspektorzy informują o chaosie organizacyjnym, jaki panuje w biurze kontroli opłat elektronicznych. Jeden z inspektorów wspomina o dokumentach które nie mieszcząc się do szaf, są składowane w kartonowych pudłach na ziemi. Pracownicy gubią się w prowadzonych sprawach. Do pracy, także w weekendy, zaangażowano ochotników. Według słów inspektora, nawet prawnicy w centrali ITD nie więdzą dokładnie, jak karać kierowców ciężarówek, którzy jechali drogą krajową bez wniesienia opłaty elektronicznej.

 Sporym problemem jest często brak dostatecznej wiedzy lub własna interpretacja przepisów przez inspektorów. Dobrym przykładem może być kwestia plombowania czujnika prędkości. Przez lata jedyną forma plombowania impulsatorów było założenie drutu z ołowianą plombą ze znakiem serwisu legalizującego. Obecnie wielu producentów samochodów m.in: Scania lub Mercedes zakłada swoje plastikowe zabezpieczenia, które są zgodne z rozporządzeniem 68/2009 z dnia 23 stycznia 2009 roku „Dostosowującego się do postępu technicznego po raz dziewiąty rozporządzenie Rady(EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym”. Zdarza się, że ITD kontrolując pojazd i widząc taką plombę, nakłada bezprawnie karę w wysokości 1000 zł. Później kierowca żeby nie płacić mandatu musi się odwoływać w GITD.

Często zdarza się, że inspektorzy wprowadzają w błąd – „Dobrym przykładem może być sytuacja sprzed 3 lat, kiedy wracałem z Częstochowy i na CB rozmawiałem z kierowcą który pytał się jakie długie powinny być postoje w trakcie jazdy na tachografie. Próbowałem mu wytłumaczyć jak jest, do momentu aż włączył się drugi człowiek który próbował mnie przekrzyczeć i wmówić mi że zgodnie z tym co mu inspektor powiedział podczas kontroli,że kierowca w trakcie jazdy może zrobić sobie trzy przerwy po 15 minut, zamiast jednej 45 minutowej. Próbowałem mu wytłumaczyć, że się myli, ale on stwierdził, że jeśli powiedział to inspektor ITD to musi być to prawda.” – mówi anonimowy traker. Niestety powyższy przykład pokazuje, że regularne szkolenia na temat obowiązujących przepisów są dla ITD koniecznie.

Minister zapowiada zmiany

Na początku przyszłego roku znikną oddziały inspekcji podlegające wojewodom. Funkcjonować mają tylko delegatury głównego inspektora. Okazuje się jednak, że o te miany walczy też sam główny inspektor. W takiej sytuacji będzie mógł decydować o wszystkim, łącznie z wydawaniem zgód inspektorom na posiadanie broni. To on ma decydować o składzie komisji konkursowych, które będą "wybierały" szefów delegatur. Główny inspektor będzie też ostatecznie zatwierdzał tych kandydatów i decydował o obsadzie zastępców. Pozostaje pytanie, czy lepiej poradzi sobie z zarządzaniem całą inspekcją, niż z samą centralą, w której są tak gigantyczne opóźnienia z obsługą dokumentów.

(pk)

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

83.23.30.*, 18 września 2012, 8:09 0 0

itd powinna zajmować wyłącznie autami ciezarowymi anie pokazująw telewizji swoje radary a zapominaja o pasach zasbespieczajacych towar

Odpowiedz

79.185.55.*, 19 listopada 2013, 9:14 0 0

gościu naucz sie pisać i dopiero pisz

Odpowiedz