Pierwsza elektryczna ciężarówka Tesli zje konkurencję?

Krzysztof Pawlak, 20 listopada 2017, 12:36

Firma Tesla wprowadziła pierwszą ciężarówkę do swojej oferty. Semi – bo tak nazywa się ten model, jest wyposażony w cztery silniki elektryczne. Ciągnik siodłowy potrafi przyspieszać do blisko 100 km/h w 5 sekund. 

Ciężarówka Semi została zaprezentowana na konferencji prasowej w Los Angeles. Bardzo dobre osiągi są możliwe dzięki wykorzystaniu czterech silników elektrycznych, które są rozmieszczone na czterech tylnych kołach. Dystans jaki potrafi pokonać ciężarówka Tesli, to 800 km przy pełnym załadunku, który wynosi 36 ton.

30 minut – tyle ma zajmować naładowanie do 80 procent akumulatorów ciągnika siodłowego Semi przy wykorzystaniu nowych megachargerów. Po wykonaniu tzw. szybkiego ładowania, ciężarowa Tesla może przejechać około 650 km z załadunkiem. Mając do dyspozycji całą baterię, zasięg zwiększa się do ponad 800 km. Przewidziana jest również słabsza wersja mogąca pokonać dystans około 500 kilometrów.

Największe wrażenie robią jednak osiągi. Elektryczna ciężarówka bez naczepy potrafi się rozpędzić w 5 sekund do 96,5 km/h (katalogowy nominał przyspieszenia w USA). Warto podkreślić, że taki czas jest zarezerwowany dla mocnych samochodów klasy GT. Semi z ładunkiem również nie należy do zbyt wolnych. „Setkę” osiąga po blisko 20 sekundach. Potrafi również jechać pod pięciostopniowym wzniesieniem z prędkością 105 km/h.

Ciekawostką jest aerodynamiczna sylwetka. Projektując pojazdy ciężarowe nie jest łatwo osiągnąć dobry współczynnik oporu powietrza z racji samych gabarytów. W większości przypadków, Cx ciężarówek jest mniej więcej podobny do lodówki na kółkach. Semi jest przykładem tego, że można projektować ciężarówki z aerodynamicznym nadwoziem. Współczynnik oporu powietrza wynosi 0,36. Jeżeli zestawimy to z jednym z najszybszych samochodów świata Bugatti Chironem wychodzi na to, że ciężarówka Tesli jest bardziej opływowa (współczynnik Cx w Chironie wynosi 0,38).

Koszty użytkowania Semi mają być o wiele niższe, w porównaniu z ciężarówką wyposażoną w konwencjonalny silnik. Odpadają bowiem same jednostki z mnóstwem części oraz skrzynia biegów

Design wnętrza jest bardzo minimalistyczny i futurystyczny. Wszystkie systemy i parametry są obsługiwane i wyświetlane za pomocą dwóch ekranów rozmieszczonych pomiędzy kierowcą. Samo umiejscowienie fotela kierowcy na środku kabiny również jest dość odważnym krokiem.

Zdjęcia poglądowe jeszcze niewiele zdradzają, jednak jeżeli produkcja rozpoczęłaby się z utrzymaniem wnętrza w niezmienionej formie, byłby mały problem. W specyfikacji przedstawionej na konferencji, nie ma z tyłu łóżka. Ilość schowków również jest mocno ograniczona. Jedyne co jest wkomponowane w duży blat w kabinie kierowcy, to dwa cup holdery. Odnoszę wrażenie, że w wersji produkcyjnej brakujące elementy zostaną dodane w przeciwnym wypadku taki pojazd będzie niezbyt funkcjonalny, tym samym niewygodny dla kierowcy.

Dużym ułatwieniem ma być spora automatyzacja. Przy wykorzystaniu obu ekranów steruje się wszystkimi systemami. Ciężarowa Tesla jest naszpikowana kamerami i czujnikami. W systemie seryjnie będzie zainstalowana aplikacja odpowiadająca za funkcje jazdy autonomicznej oraz aplikacja, która pozwoli na zdalną diagnostykę, bez konieczności zatrzymywania pojazdu. Jest również tryb konwoju. Komunikujące się między sobą ciężarówki będą mogły utrzymywać stałą prędkość, natomiast ta znajdująca się na czele, będzie decydowała o prędkości. Konwój może być tworzony przy wykorzystaniu maksymalnie trzech ciężarówek. Ciekawą nowinką techniczną jest szyba czołowa wykonana ze szkła odpornego na pęknięcia i odpryski.

Elon Musk zapowiedział produkcję Tesli Semi na 2019 rok. Cena pojazdu nie została jeszcze podana, jednak rezerwacje już są przyjmowane. Zaliczka wynosi 5 tysięcy dolarów.

Czy ciężarowa Tesla ma szansę odnieść sukces na rynku? Zapraszam do komentowania.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Aron (21 listopada 2017, 21:43) ~ Ciekawe co na to szejki? Cena pewnie będzie zaporowa, brak serwisu itd itp generalnie sceptycznie

0 0 Odpowiedź

zzzzzzzzzzzzdzicho (28 listopada 2017, 16:17) ~ w stanach pewnie zadziała bo mają sieć ladowarek

0 0 Odpowiedź