Turcy trzymają się mocno – BMC może wrócić na europejski rynek

, 22 listopada 2018, 14:24

Ostatnie miesiące to dobry czas dla tureckich producentów pojazdów ciężarowych. Wytwarzany w tym kraju Ford F-MAX zdobył tytuł Ciężarówki Roku, natomiast marka BMC chce wejść na europejskie salony z nowymi modelami.

BMC TUĞRA

Turecka ofensywa

Dla dużej części osób związanych z branżą transportową, przyznanie na targach IAA w Hanowerze, tytułu Truck of the Year 2019 Fordowi F-MAX było dużym zaskoczeniem (więcej informacji). Taka była jednak decyzja dziennikarzy z 23 europejskich krajów. Wybór zaskakiwał tym bardziej, że mógł być interpretowany jako swego rodzaju „utarcie nosa” europejskim producentom. Jest to bowiem pierwszy pojazd spoza Europy, który zdobył ten tytuł, od 43 lat.

Za produkcję F-MAXa odpowiada spółka Ford Otosan. Model jest już dostępny w wybranych krajach Starego Kontynentu, póki co brak jednak konkretnych deklaracji w temacie wprowadzenia go na polski rynek.

Być może wcześniej niż Ford, do Polski trafią inne ciężarówki z kraju czterech mórz. Ambitne plany mają bowiem włodarze marki BMC, która również mocno zostawiła swój ślad na jesiennych targach IAA w Hanowerze.

BMC TUĞRA

Rodowód BMC

BMC jest jednym z największych tureckich producentów pojazdów ciężarowych. Ma brytyjskie korzenie, o czym świadczy nazwa firmy. Skrót BMC powstał od British Motor Corporation, pod której szyldem rozpoczęto produkcję w 1964 r. Kooperacja została przerwana w latach 80., a turecki oddział uniezależnił się.

Firma radziła sobie ze zmiennym szczęściem, zdobywając popularność głównie lokalną. W ostatnich latach stała nawet na krawędzi bankructwa, ale udało się pozyskać zamożnych inwestorów. Zamożnych na tyle, by udało się wznieść nową fabrykę i zaprojektować rodzinę pojazdów, która tym razem ma odnieść sukces nie tylko w Turcji, ale także w krajach Europy.

BMC TUĞRA

BMC TUĞRA – co to takiego?

Prace nad nową generacją pojazdów trwały cztery lata. Zaowocowały produkcją flagowego modelu TUĞRA. Według przyjętych założeń pojazd miał być konkurencyjny wobec produktów europejskich – zapewniać komfort użytkowania, a także niskie zużycie paliwa nawet przy dużym obciążeniu. Producent chwali się wydajną integracją silnika z przekładnią i nowoczesną konstrukcją podwozia.

Tym, czy jednostki napędowe TUĞRY spełnią europejskie normy nie trzeba się przejmować, ponieważ zostały one zapożyczone z pojazdów już po Europie jeżdżących. Kluczowy w ofercie będzie silnik z IVECO Stralisa. Jest to dobrze znany motor o pojemności 11.1 l konstrukcji Fiat Powertrain Technologies. Oprócz niego ofertę uzupełnią mniejsze jednostki Cumminsa. Współpracować będą ze skrzyniami, a jakże, europejskimi –  zautomatyzowanymi konstrukcjami produkcji ZF. Tuż po premierze dostępnych będzie kilka wariantów podwozia: 4×2, 6×2, 6×4 i 8×4.

– Znaczenie słowa Tuğra odnosi się do „pieczęci cesarza” w języku Oghu i „pieczęci sułtana” w języku tureckim. Dla nas;TUĞRA będzie nowym znakiem rozpoznawczym BMC na drogach. W wyniku zaawansowanych prac badawczo-rozwojowych powstał pojazd, który jest przedstawicielem nowoczesnej tożsamości miejskiej. Połączyliśmy w nim nowoczesne trendy i nasze doświadczenie w projektowaniu nabywane przez ponad pół wieku, a także technologię zawartą w naszym DNA. W ten sposób wprowadzamy nowy wymiar do świata pojazdów użytkowych. – chwalił projekt swojej firmy Taha Yasin Öztürk, członek zarządu BMC.

Atutem TUĞRY może być kabina, która jest przestronna i urządzona z pomysłem, a także będzie oferować wiele opcji wyposażenia. Dostępne będą m.in. funkcje Bluetooth, nawigacja z 7-calowym ekranem multimedialnym, obszerne schowki, wielofunkcyjny fotel kierowcy, lodówka i wielofunkcyjna kierownica.

BMC TUĞRA

BMC – kiedy oficjalnie w Europie?

Choć o europejskiej ekspansji BMC mówi się coraz głośniej, żaden przedstawiciel firmy nie wypowiedział się na temat takich planów oficjalnie. Nie po to jednak była firmie wycieczka i efektowne stoisko na targach IAA, by skupiać się tylko na lokalnym rynku. TUĞRA najpierw pojawi się jednak tylko w Turcji, już w 2019 r. Prawdopodobnie będzie to rynek, na którym nowy pojazd zostanie przetestowany i od jego popularności zależeć będzie skala ewentualnej ekspansji. Czy ciężarówka tego typu ma szansę na międzynarodowy sukces? Po dokonaniach tureckiego Forda F-MAX z całą pewnością nie można takiej możliwości wykluczyć.

Komentarze

Brak komentarzy