Sytuacja na rynku transportowym okiem producenta naczep – wywiad

, 22 września 2020, 8:42

Branża transportowa odczuła skutki zamrożenia gospodarki krajowej i światowego zamknięcia granic państw wywołanych pandemią. W związku z tym faktem gościliśmy na łamach naszego portalu już kilka najważniejszych ogniw w sektorze transportowym – producentów pojazdów i przewoźników. Tym razem rozmawialiśmy z producentem naczep. Na nasze pytania m.in. o kondycji rynku naczep, funkcjonowaniu fabryk, ale też o nowinkach technicznych rozmawialiśmy z przedstawicielami firmy Feber, w tym Łukaszem Tobołą, Kierownikiem Działu Handlowego.

Krzysztof Pawlak: Sytuacja pandemiczna i reakcja rządu w postaci lockdownu mocno zaburzyła cykl sprzedaży pojazdów ciężarowych, podobna sytuacja jest w transporcie osobowym. Jak to wygląda z perspektywy producenta naczep?

Łukasz Toboła

Łukasz Toboła: Lockdown oraz panika spowodowana pandemią mocno wpłynęła również na rynek pojazdów użytkowych. Wiele rozmów i umów negocjowanych szczególnie w kwietniu i na początku maja zostało przesuniętych w czasie. Klienci wstrzymali inwestycje w tabor, skupiając się na zachowaniu płynności finansowej i zabezpieczeniu środków finansowych na bieżące funkcjonowanie prowadzonej przez nich działalności. Efektem mniejszej ilości zamówień była zmiana systemu pracy w naszym zakładzie i przejście na czterodniowy tydzień pracy. Taka sytuacja trwała do lipca. Na szczęście zamrożenie gospodarki nie trwało na tyle długo, aby odbiło się na kondycji finansowej naszej firmy. Pomimo słabszej koniunktury oraz mniejszej ilości zamówień firma cały czas generowała zyski. Od lipca sytuacja uległa poprawie. Od tego czasu pracujemy na 100% naszych możliwości i realizujemy zamówienia, które regularnie wpływają.

Czy w związku z lockdownem wzrosło zainteresowanie na rynku naczepami używanymi?

ŁT: Naczepy używane pojawiają się w naszej ofercie bardzo rzadko. Są to tylko pojazdy z naszej wypożyczalni, ponieważ nie odkupujemy naczep od klientów. W zasadzie nigdy nie mamy problemu z ich sprzedażą, bo są to naczepy bezwypadkowe, regularnie serwisowane, w bardzo dobrym stanie. Nie odniosłem wrażenia, aby lockdown wpłynął na zwiększone zainteresowanie pojazdami używanymi.

Jak wygląda obecnie funkcjonowanie fabryk w związku z pandemią? Czy dużo trzeba było zmieniać w procesach produkcyjnych aby dostosować się do nowych regulacji sanitarnych?

ŁT: Produkcja pracuje bez większych zakłóceń w reżimie sanitarnym narzuconym przez Ministerstwo Zdrowia i Państwową Inspekcję Sanitarną. Pracownicy są poddawani mierzeniu temperatury ciała na rozpoczęcie i zakończenie pracy, płyny do dezynfekcji dłoni są ogólnie dostępne na halach produkcyjnych. Zmiana dotyczy również przejścia zmian, gdzie pracownicy nie spotykają się bezpośrednio ze sobą w szatni. Jest to nowa dla nas sytuacja, z którą musimy się zmierzyć ale zabezpiecza nas w dużej mierze przed wybuchem ogniska koronawirusa wewnątrz zakładu.

Jak duży udział w sprzedaży mają dziś naczepy personalizowane pod wymagania konkretnego klienta? Czy jest to ten element dający przewagę nad rynkiem naczep używanych gdzie klient ma najczęściej ograniczony wybór?

ŁT: Naczepy „szyte na miarę” to hasło, które towarzyszy naszej firmie od lat. Jesteśmy elastyczni i otwarci na propozycje oraz życzenia klientów i to z pewnością wyróżnia nas na tle konkurencji. Każdy pojazd jest personalizowany, klienci konfigurują go zgodnie z własnymi potrzebami oraz zasobnością portfela. Regionalni Managerowie Sprzedaży Feber ustalają z każdym klientem optymalną dla niego specyfikację techniczną. Oczywiście nie wszystkie życzenia klienta jesteśmy w stanie spełnić, ale zdecydowaną większość tak, o ile mieszczą się one w ramach naszej homologacji. Coraz częściej klienci dokładnie wiedzą, czego chcą, więc nowa spersonalizowana naczepa jest zdecydowanie lepszym wyborem niż używany pojazd spełniający tylko częściowo oczekiwania klienta.

Posiadacie również usługę wypożyczalni naczep. Jak ten sektor się rozwija w transporcie i czy z powodu obecnej sytuacji odnotowaliście wzrost zainteresowania?

Marta Paszkiewicz: Rynek wynajmu naczep cały czas się rozwija i według naszych spostrzeżeń zainteresowanie Klientów tego typu usługą z roku na rok rośnie. Ciekawość wzbudza zarówno wynajem długoterminowy, jak i krótkoterminowy. Jednocześnie wspieramy Klientów, którzy zamawiają u nas nowe pojazdy, oferując im naczepy zastępcze na czas produkcji. Takie pojazdy wynajmujemy na preferencyjnych warunkach cenowych, a terminy dostosowujemy do indywidualnych potrzeb Klienta. Lockdown związany z epidemią koronawirusa początkowo ochłodził nieco entuzjazm Klientów związany z zawieraniem nowych umów najmu. Jednak było to raczej chwilowe spowolnienie w tym sektorze. W naszym odczuciu obecna sytuacja wręcz sprzyja większemu zainteresowaniu wypożyczalnią. Dla wielu Klientów jest to czas wielkich niewiadomych co do przyszłości transportu i ich firm, dlatego wynajem naczepy wydaje się opcją najwygodniejszą i bardziej bezpieczną niż inwestycja w nowy pojazd i zawarcie umowy leasingowej. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że obecnie u Klientów jeździ 100% naczep z naszej wypożyczalni.

Dużo się mówi obecnie o nowych technologiach w transporcie, jak szerokie zastosowanie czujników do monitorowania ładunku czy też wykorzystania silników elektrycznych w naczepach. Posiadacie lub planujecie wprowadzić do oferty podobne rozwiązania?

ŁT: Nowe technologie i szeroko rozumiana elektronika są coraz częściej wykorzystywane również w przypadku naczep wywrotek. Nasi dostawcy proponują coraz więcej rozwiązań technologicznych, które ułatwiają pracę kierowcy oraz zapewniają większe bezpieczeństwo przewożonego ładunku. Czujniki monitorujące ciśnienie oraz temperaturę opon, kamery umieszczone wewnątrz skrzyni dające możliwość ciągłej kontroli przewożonego ładunku czy też układ pneumatyczny z modułem, który umożliwia sterowanie pewnymi funkcjami naczepy za pomocą smartphone to tylko część rozwiązań, jakie są dostępne dla naszych klientów.

Coraz częściej przebijają się komunikaty o źle zabezpieczonych ładunkach. Jakie rozwiązania w kwestii bezpieczeństwa oferuje Feber by ułatwić pracę kierowcom?

ŁT: W przypadku naczep wywrotek odpowiednie zabezpieczenie ładunku to przede wszystkim dobrze zaplandeczony pojazd oraz zamknięte i odpowiednio zablokowane haki tylnej klapy. Konstruktorzy Febera zastosowali takie rozwiązanie bolców blokujących haki, które w zasadzie eliminuje możliwość ich zgubienia. Dzięki temu tylko od kierowcy zależy czy odpowiednio zabezpieczy ładunek i bezpiecznie przewiezie go do celu.

Zajmujecie się również remontami i naprawami powypadkowymi naczep. Jakie uszkodzenia eliminują dany przypadek z możliwości naprawy/remontu, a jakie najdają się do przeprowadzenia takiej operacji i jak wygląda przebieg takiego procesu?

Grzegorz Cyganek: Wykonujemy remonty oraz naprawy powypadkowe naczep wywrotek wszystkich marek. Pomagamy klientom w załatwieniu wszelkich formalności oraz w przypadku udzielenia pełnomocnictwa przejmujemy kontakt z ubezpieczycielem. Wśród naczep do 3 lat w 90% przypadków pojazdy nadają się do naprawy. Natomiast wszystkie szkody całkowite przekraczające 100% wartości pojazdu w przypadku szkody OC oraz 70% w przypadku szkody AC eliminują pojazd z możliwości naprawy. W przypadku przewróceń czy złamania siłownika w naczepach powyżej dziesięciu lat naprawy stają się ekonomicznie nieuzasadnione. Możliwe do realizacji szkody wśród takich pojazdów to naprawy w zakresie 20000 – 30000 zł. Procedura naprawy powypadkowej:

Przyjęcie pojazdu wraz z protokołem przyjęcia, udzielenie pełnomocnictwa do likwidacji szkody przez poszkodowanego, oględziny, kosztorys naprawy, weryfikacja kosztorysu naprawy, naprawa, faktura, wydanie pojazdu wraz z protokołem wydania.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!