DAF wchodzi na rynek pojazdów elektrycznych

, 1 marca 2021, 13:08

Podczas niedawnej konferencji prasowej DAF przedstawił podsumowanie sprzedaży pojazdów w 2020 roku. Marka uchyliła rąbka tajemnicy na temat elektrycznej gamy modelowej, która będzie obecnie opierać się na pojazdach dystrybucyjnych.

Podsumowanie sprzedaży w 2020 roku

O dziwo rok 2020 okazał się dla marki DAF bardziej łaskawy, niż można było przypuszczać. Udział w segmencie pojazdów ciężkich (powyżej 16 ton) wyniósł w przypadku DAFa 16,3%, co było drugim najlepszym wynikiem w historii, nieznacznie gorszym od roku 2018. DAF uplasował się na trzeciej lokacie w segmencie pojazdów ciężkich za Mercedesem oraz Volvo.

– Pierwszą połowę roku mieliśmy nienajlepszą, możemy powiedzieć zupełnie otwarcie. Natomiast w drugiej połowie roku bardzo szybko odrobiliśmy utracony dystans. Oczywiście drugi kwartał został zdominowany przez zamknięcia fabryk i ograniczenia w produkcji. W mojej ocenie byliśmy jednym z liderów, jeśli chodzi o przywracanie produkcji do poziomów sprzed pandemii. Już gdzieś w okolicach okresu wakacyjnego pracowaliśmy prawie na takich obrotach, na jakich pracowaliśmy przed wybuchem pandemii. To też pozwoliło nam na takim poziomie zakończyć ten rok – mówił Mariusz Piszczek, Dyrektor Zarządzający DAF Trucks Polska.

Ciągniki siodłowe okazały się dla DAFa ponownie najlepszym segmentem pod względem sprzedażowym w 2020 roku. Marka skończyła go na pozycji lidera. Po raz 16. z rzędu marka DAF stała się najchętniej kupowaną marką ciężkich ciągników siodłowych w Polsce, osiągając 26,3% udziału w rynku, co oznacza wzrost o 2,1 punktu procentowego w porównaniu z rokiem 2019.

– W segmencie ciągników siodłowych było wręcz rewelacyjnie. Jesteśmy niekwestionowanym liderem z dużą przewagą nad drugą w zestawieniu marką, czyli Volvo. Podobnie jak w segmencie ciężkim, tutaj nasza pozycja została w ubiegłym roku bezpieczna. Jeżeli chodzi o ciągniki siodłowe, to był to dla nas rok wręcz doskonały – powiedział Mariusz Piszczek.

Udziały rynkowe w segmencie średnim (6-16 ton) utrzymały się w okolicach 5%. Patrząc optymistycznie, DAF chciał zakończyć ten rok z udziałem rynkowym przekraczającym 6%, który jest dla firmy jak na razie „szklanym sufitem”. Wpływ na sprzedaż w tym segmencie, oprócz pandemii, miał również Brexit, który dla producenta okazał się kłopotliwy ze względu na posiadane tam fabryki.

– Niestety ze względu na to, że produkcję pojazdów typu LF realizujemy w Wielkiej Brytanii, dotykały nas też sprawy związane z potencjalnymi konsekwencjami Brexitu. Już w połowie roku wprowadziliśmy na potwierdzenia zamówień tzw. klauzulę Brexitową, czyli informowaliśmy dealerów i klientów, że z racji niepewnej sytuacji związanej właśnie z opuszczaniem Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię, może się zdarzyć, że zamówienia nie będą dostarczane na czas albo będą obciążone cłami – wyjaśnia Dyrektor Zarządzający DAF Trucks Polska.

Rynek pojazdów używanych coraz ważniejszy

Bardzo duży nacisk DAF położył na rozwój segmentu pojazdów używanych, gdzie marka skupiła się na dwóch największych segmentach – pojazdach komunalnych oraz budowlanych.

– Jeżeli popatrzymy na śmieciarki i hakowce, to te dwa typy zabudów były dla nas najbardziej istotne. Mówiąc o pojazdach budowlanych, podwoiliśmy nasz udział rynkowy, dochodząc do prawie 9% w samych wywrotkach. W całym segmencie jest to ponad 7%, więc zaczynamy być widoczni w tym segmencie i w dalszym ciągu będziemy pracować nad tym, żeby nasze udziały się powiększały – wyjaśnia Mariusz Piszczek.

DAF wchodzi na rynek pojazdów elektrycznych

Marka DAF ofertę pojazdów elektrycznych rozpoczyna od samochodów przeznaczonych do dystrybucji. Jak wyjaśnia producent, ma to związek z emisją dwutlenku węgla, która ma dwa obszary – globalny oraz lokalny.  W przypadku globalnej emisji, do której przykłada się każdy pojazd elektryczny, to w tym kontekście, zdaniem przedstawicieli DAFa, idea zeroemisyjnego transportu jeszcze się nie sprawdza, przynajmniej w Polsce. Natomiast w przypadku działań związanych z lokalną jakością powietrza i zwalczaniem zjawiska smogu, samochody elektryczne są skutecznym narzędziem, pozwalającym przenieść punkt emisji z samochodu na punkt wytworzenia energii elektrycznej.

Wraz z wprowadzeniem pojazdów elektrycznych do oferty, zmienił się sam proces zamawiania i dostawy, który okazał się bardziej wymagający zarówno dla producenta, jak i dla klientów. Nowe rozwiązania wymusiły na producencie stworzenie nowej koncepcji sprzedażowej.

– Żeby móc klientowi dostarczyć pojazd, który sprawdzi się w konkretnym zadaniu, musimy najpierw przeanalizować kilka zmiennych m.in. jakie ładunki będą transportowane, jaka jest ich masa, jaki jest cykl zbiórki bądź dystrybucji, jakie są dzienne przebiegi itp. Od tych wyników zależy możliwość przygotowania dla klienta konkretnej oferty, która zawiera nie tylko pojazd, ale również jego wyposażenie czy elementy dodatkowe, np. ładowarki – wyjaśnia Zbigniew Kołodziejek, Marketing Manager DAF Trucks Polska.

Dopiero po takim dokładnym przeanalizowaniu potrzeb klienta i warunków działania producent potwierdza, że dany pojazd nadaje się do tego typu zastosowań i przedstawia ofertę. W momencie zaakceptowania oferty przez klienta pojazd jest zamawiany i produkowany.

Kolejną częścią procesu dostarczenia nowego pojazdu jest szkolenie dotyczące zarówno obsługi pojazdu, jego zastosowania i funkcji, jak i powstałej infrastruktury – obsługi ładowarek, a także sposobu jak należy organizować dostawy, żeby wykorzystać maksymalnie efektywność pojazdu. Producent zapowiedział również ścisłą współpracę z klientem w obsłudze posprzedażnej, ze względu na feedback, który jest istotny w przypadku tak świeżej technologii, jaką jest produkcja samochodów elektrycznych na skalę masową.

– Mamy ponad 70-letnie doświadczenie z samochodami z klasycznym napędem diesla. Jeżeli  dostarczymy nowy samochód, wyposażony w systemy wspomagania pracy kierowcy, to nawet bez przeszkolenia każdy kierowca wsiądzie w ten samochód i będzie wiedział jak się nim posługiwać, żeby pozostawał sprawny. Natomiast w przypadku samochodów elektrycznych, takiej pewności jeszcze na rynku nie ma – mówi Zbigniew Kołodziejek. – Inaczej wygląda też wpływ warunków atmosferycznych na performance i zasięg takiego samochodu. Chłodne warunki klimatyczne dużo bardziej skracają żywotność baterii, aniżeli podnoszą zużycie paliwa w samochodach z napędem klasycznym. Dlatego ta technologia się rozwija i jest stosunkowo młoda w obecnym wydaniu. Oczywiście napęd elektryczny jest z nami prawie tak samo długo, jak klasyczny, natomiast w tym ostatnim wydaniu z wykorzystaniem najnowszych technologii rozwijany jest dopiero od kilku lat i jeszcze w niedużej skali – dodaje Zbigniew Kołodziejek.

Ładowarki są jeszcze nieobsadzoną niszą

Producenci oferują pierwsze pojazdy wraz z ładowarkami, które są obecnie ważnym elementem dostarczenia samochodu elektrycznego w przypadku rynku transportowego. Firmy, które kupują np. pojazdy dystrybucyjne, muszą posiadać na wyposażeniu swoje stacje ładowania, gdyż infrastruktura punktów ładowania dostępna w Polsce jest jeszcze na bardzo niskim poziomie. Pozwala to producentom zaproponować całą gamę takich pakietów, które przynoszą dodatkowe zyski.

Marka DAF ma w swojej ofercie całą gamę ładowarek, od wolnych będących na wyposażeniu pojazdu np. modelu LF, którą można po prostu podłączyć do gniazda siłowego i w ciągu 10 godzin dokonać uzupełnienia energii, do ładowarek stacjonarnych, a nawet mobilnych. Ładowarki w ofercie sprzedażowej będą oferowane od 13 tygodnia bieżącego roku przez sieć dealerów oraz sieć TRP.

– Ładowarki można pozyskać od nas na dwa sposoby. Ładowarka jest częścią oferty na samochód elektryczny i stanowi jeden z elementów kompleksowego rozwiązania transportowego. Można ją również pozyskać jako samodzielny produkt, który może być wykorzystywany w szerszym zakresie – mówi Zbigniew Kołodziejek, Marketing Manager DAF Trucks Polska.

Cele na 2021 rok

Producent wyznaczył sobie za cel utrzymanie pozycji lidera w segmencie ciężkim z udziałem przynajmniej 23 procent i powyżej 25 procent udziału rynkowego w grupie ciągników siodłowych. W segmencie podwozi DAF ma ambicje na 16-procentowy udział w rynku oraz przebicie „szklanego sufitu” w segmencie lekkim z 7-procentowym udziałem.

– Ważnym tematem na ten rok jest sprzedaż pojazdów elektrycznych. DAF dziś jest gotowy składać oferty i jest gotowy przyjmować zamówienia od klientów na pojazdy w stu procentach elektryczne, z realizacją tych zamówień w drugiej połowie 2021 roku. Także to nie jest już lista przyszłych planów, to są realnie wyprodukowane i dostarczone pojazdy, które już operują w Europie Zachodniej – mówi Mariusz Piszczek, Dyrektor Zarządzający DAF Trucks Polska.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!