Polski producent otworzył Centrum Badawcze. To drugi taki obiekt w Europie.

, 12 lutego 2016, 13:07

Firma Wielton, zrobiła ważny krok w przyszłość. Polski producent naczep otworzył Centrum Badawczo-Rozwojowe, w którym będzie mógł projektować oraz testować swoje wyroby. Fakt, że jest to drugi tego typu obiekt w Europie, świadczy o aspiracjach producenta.

Uroczystość przecięcia wstęgiWieluń. Niewielkie, 25-tysięczne miasto w centrum Polski. To właśnie tu, z dala od wielkich aglomeracji, instytutów i uniwersytetów powstała firma, która właśnie dokonuje przełomowego kroku, zawstydzającego największych konkurentów z całej Europy. Wielton powstał 25 lat temu i do dziś pozostaje firmą z polskim kapitałem. Nie sprzedaje fabryk zagranicznym kontrahentom, lecz… przejmuje konkurentów z innych rynków (francuskiego i włoskiego). Jest trzecim największym producentem naczep w Europie.

Centrum Badawczo-Rozwojowe to ważny krok w przyszłość. Będą odbywały się w nim testy wytrzymałościowe całej naczepy. Będzie ona poddawana obciążeniom, porównywalnym z tymi, doświadczanymi w trakcie codziennej eksploatacji. Stanowisko badawcze skróci czas pełnych testów z kilku lat do około dwóch miesięcy.

Untitled-1a

Co to da? Zdecydowanie skróci czas wprowadzenia na rynek nowego produktu. Wielton będzie mógł też kontrolować jakość wykonania naczepy i jej wytrzymałość, ograniczając ilość reklamacji. Inwestycja przełoży się na lepszą konkurencyjność firmy i na to przede wszystkim liczą władze Wieltona, na czele z prezesem zarządu Mariuszem Golcem.

– „Centrum nie zostało stworzone po to, by na nim zarabiać – bezpośrednio. Jest nieodłącznym elementem naszej strategii innowacyjności i rozwoju. Chcemy tworzyć produkty niezawodne, nowoczesne, dopasowane do potrzeb klienta, rozwijać gamę produktów na rynek polski i rynki zagraniczne. Będą to naczepy w pełni przetestowane z gwarancją najwyższej jakości.” – powiedział prezes podczas uroczystości otwarcia Centrum.

Untitled-1

Koszt wybudowania obiektu przekroczył 22 mln złotych. Część (ok. 9,5 mln) Wielton pozyskał z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Innowacyjna Gospodarka. Pieniądze nie były jedynym problemem. Ze względu na nietypowość obiektu, kilka wiodących firm z branży budowlanej nie podjęło wykonania tzw. masy sejsmicznej, ważącej 600 ton i postawionej na poduszkach pneumatycznych, a niezbędnej do przeprowadzania testów obciążeniowych. Ostatecznie jednak udało się znaleźć fachowców, dzięki którym obiekt jest już gotowy.

Oprócz stanowiska testowego, elementem centrum jest nowoczesna prototypownia, której wykorzystanie przełoży się na wykonywanie dokładniejszych i tańszych projektów naczep. Tańszych, ponieważ wiele poprawek podczas konstruowania nowego pojazdu będzie można wykonać jeszcze na etapie projektu 3D.

Untitled-1aas

Wraz z otwarciem centrum, Wielton ponownie wyciąga rękę do szkół i uczelni. Zatrudnienie w Wieluniu znajdzie kolejna grupa inżynierów. Firma współpracuje z Politechniką Śląską, a także lokalnymi szkołami, gdzie w profilowanych klasach kształci się przyszła kadra firmy.

W centrum Wieltona będą na razie badane tylko naczepy i przyczepy, choć rozmiar obiektu pozwala na testowanie w nim każdego pojazdu o masie do 40 ton. Niewykluczone więc, że w przyszłości firma podzieli się stanowiskiem z innymi producentami – np. autobusów czy pojazdów ciężarowych.

Centrum Badawczo-Rozwojowe Wieltona to pokaz siły polskiego producenta. Ale nie tylko o straszenie konkurencji tu chodzi. Koncepcja działań, które mają wzmocnić pozycję firmy już jest gotowa, a jej ważnym elementem jest utworzenie spółki Wielton Germany, które zbiegło się z uroczystością otwarcia centrum. Skoro Wielton w swojej globalnej (bo jest już przecież nawet w Afryce) strategii uwzględnia nawet tak trudny rynek jak Niemcy, możemy być pewni, że ma odpowiednie atuty, nawet jeśli nie o wszystkich chce jeszcze mówić.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

kondor, 16 lutego 2016, 8:29 0 0

Jedna uwaga !
Jeśli do tej pory nic nie sprawdzał to znaczy , że robili to za Wielton jego klienci.
Uważam , że powinien ten fakt przemilczeć.

Odpowiedz