Zautomatyzowane i autonomiczne pojazdy – Europa tworzy swoją strategię

Witold Hanczka, 16 kwietnia 2018, 13:42

Z roku na rok i miesiąca na miesiąc jesteśmy coraz bliżej powszechnego wprowadzenia autonomicznych pojazdów na drogi publiczne. Czeka nas rewolucja m.in. w dziedzinie transportu. Wcześniej konieczne jest jednak odpowiednie przetestowanie dostępnych jak i wciąż opracowywanych rozwiązań w realnych warunkach. Jak będzie się to odbywać?

Zautomatyzowany transport dzięki współpracy

Ministrowie Transportu rządów poszczególnych krajów europejskich wezwali Komisję Europejską do stworzenia unijnej strategii dotyczącej zautomatyzowanych i autonomicznych pojazdów. Szczególnie ważne w tym zakresie jest dostosowanie dostępnej infrastruktury drogowej do ruchu takich pojazdów. Niezbędna jest zatem ścisła współpraca producentów samochodów z zarządcami dróg.

Niedawno pisaliśmy o projekcie Ensemble, w ramach którego współpracują ze sobą najwięksi producenci pojazdów ciężarowych na świecie. Celem inicjatywy jest stworzenie konwojów zautomatyzowanych ciężarówek różnych marek i przeprowadzenie ich testów w ruchu transgranicznym z uwzględnieniem ich wpływu na ruch, infrastrukturę i logistykę.

Aby wykonanie takich testów było możliwe, niezbędna jest kooperacja z władzami poszczególnych krajów. Komisja Europejska i Państwa Członkowskie zobowiązały się nawiązać współpracę w ramach wielkoskalowych testów infrastruktury dla samochodów zautomatyzowanych i połączonych. Celem jest stworzenie transgranicznych drogowych korytarzy, w których będą mogły być testowane pojazdy.

O polski pogląd na tę inicjatywę zapytaliśmy w Ministerstwie Infrastruktury:

– Ministerstwo Infrastruktury stoi na stanowisku, że ze względu na konieczność zwiększania bezpieczeństwa użytkowników dróg, jak i bezpieczeństwa transportu, a także coraz ważniejszego bezpieczeństwa danych przekazywanych na masową skalę, konieczne jest dopuszczanie tylko dobrze zweryfikowanych technologii. – mówi Szymon Huptyś, Rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. – Zarówno infrastrukturę drogową, jak i teleinformatyczną należy przygotowywać do przyjęcia nowych użytkowników sukcesywnie, mając na uwadze nie tylko spektakularny postęp techniczny, ale i możliwości jego pełnej asymilacji na określonych korytarzach transportowych. To stanowisko było prezentowane w czasie tzw. Dialogu Wysokiego Szczebla ws. CAD – procesu zainicjowanego w 2016 r Deklaracją Amsterdamską przyjętą przez ministrów transportu UE. Nie budzi ono kontrowersji, a zagadnienia w nim poruszone są przedmiotem dyskusji w państwach członkowskich. Dodać należy, że znowelizowana ustawa Prawo o ruchu drogowym określa warunki testowania rozwiązań autonomizujących jazdę na polskich drogach.

Testy częściowo autonomicznych konwojów (Scania)

Wyzwania dla rynku – nie pozwolić na monopol

Dodatkowym celem państw wspólnoty jest budowanie akceptacji społecznej dla nowego zjawiska, jakim jest ruch zautomatyzowanych i autonomicznych pojazdów po drogach publicznych. Współpraca ludzi z maszynami zawsze rodzi nowe kwestie etyczne, którym trzeba będzie sprostać.

Niezwykle istotne jest także zapewnienie równego dostępu do rynku pojazdów zautomatyzowanych wszystkim podmiotom. Dotyczy to także producentów części zamiennych i warsztatów naprawczych.

– Bardzo ważna jest możliwość wykorzystywania nowych technologii w sposób zapewniający ich jak najszersze stosowanie. Związane jest to z zagadnieniem otwierania danych i umożliwienia działania na rynku wszystkim wyspecjalizowanym podmiotom. Na usługi w szeroko rozumianym obszarze transportu należy bowiem patrzeć nie tylko z punktu widzenia zaawansowania technologicznego producentów, ale także mając na względzie możliwe skutki społeczne. – mówi Szymon Huptyś.

Przedstawiciele polskiego Ministerstwa Infrastruktury podnoszą kwestię szerokiej dostępności nowych technologii podczas obrad na forum unijnym. Możemy mieć nadzieję, że ich uwagi zostaną uwzględnione w finalnym kształcie przepisów.

Gdzie będą przebiegać korytarze testowe dla autonomicznych ciężarówek? 

Jedną z najważniejszych kwestii dla użytkowników dróg jest to, kiedy oraz gdzie odbywać się będą testy autonomicznych ciężarówek. Obecnie odbywają się w tej sprawie konsultacje. Od Ministerstwa Infrastruktury otrzymaliśmy na ten temat następujący komentarz:

– W Komisji Europejskiej trwają aktualnie prace przygotowujące możliwość testowania systemów automatyzacji ruchu oraz samochodów automatycznych i autonomicznych (na różnych poziomach automatyzacji), które umożliwią badanie właściwych funkcjonaliści i przypadków wykorzystywania systemów z uwzględnieniem jednolitych standardów. Nie został jeszcze przesądzony ostateczny przebieg dróg testowych. W pierwszej kolejności powinny odbyć się testy transgraniczne na wybranych odcinkach sieci TEN-T*.

Poziomy automatyzacji

W jakim tempie będzie rozwijał się park pojazdów zautomatyzowanych? Dziś jeszcze nie można określić tego z całą pewnością. Istnieją jednak prognozy tworzone przez rynkowych analityków, z których korzystają m.in. unijni prawodawcy. Jeden z najpopularniejszych schematów przedstawia się następująco:

  • XX wiek – *SAE1 – „hands on” – ręce na kierownicy, pełna kontrola kierowcy
  • obecnie – SAE2 – „hands off” – bez rąk na kierownicy (możliwe w określonych warunkach jazdy)
  • 2018 – 2021 – SAE3 – „eyes off” – bez stałej kontroli wzrokowej (możliwa jazda bez stałego śledzenia wydarzeń na drodze)
  • 2030 r. – SAE4 – „mind off” – bez konieczności jakiejkolwiek kontroli w czasie jazdy
  • 2040 r. – SAE5 – „driverless” – całkowita autonomia, brak funkcji kierowcy w samochodzie.

* SAE (International Society of Automotive Engineers) – klasyfikacja określająca poziomy autonomicznej jazdy.

Według wspomnianego wyżej schematu, w 2040 r. wszystkie nowo produkowane pojazdy miałyby posiadać funkcję całkowicie autonomicznej jazdy bez konieczności jej kontroli ze strony kierowcy.

 

Kto zapłaci za postęp?

Dostosowanie infrastruktury drogowej do ruchu pojazdów autonomicznych wiąże się z kosztami. Na obecnym etapie trudno jest oszacować jak duże okażą się konieczne inwestycje. Za ich realizację odpowiedzialni będą zarządcy dróg.

– Obecnie trudno jest określić docelowy kształt takiej infrastruktury. Będziemy dążyli do wykorzystywania bezpiecznych technologii, w sposób zapewniający maksymalizacje korzyści, ale na obecnym etapie nie jest przesądzone (w skali całej Europy), które (o ile w ogóle) technologie będą wiodące. – mówi Szymon Huptyś, Rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. – W przypadku konieczności uzupełnienia wyposażania infrastruktury drogowej w pierwszej kolejności będzie za to odpowiadał zarządca drogi, uwzględniając bilans kosztów i korzyści. Na sieci dróg krajowych realizowany jest obecnie Krajowy System Zarządzania Ruchem – jednolity, zintegrowany, inteligentny system teleinformatyczny, umożliwiający uruchomienie usług ITS (inteligentnych systemów transportowych) o największym znaczeniu dla kierowców oraz zarządców infrastruktury, który pozwoli na dynamiczne zarządzanie ruchem i zapewni szybki, bezpieczny oraz płynny transport drogowy na najważniejszych korytarzach transportowych sieci bazowej o znaczeniu europejskim na terenie Polski.

Krajowy System Zarządzania Ruchem uwzględnia potrzebę przygotowania priorytetowych usług dla C-ITS, które są niezbędne dla przyszłego wdrażania automatyzacji jazdy. Będzie on wprowadzany etapami, pierwszy z nich już się rozpoczął. W grudniu 2017 r. uruchomiony został Krajowy Punkt Dostępu, który umożliwi dostęp do danych drogowych przekazywanych m.in. przez zarządców dróg i policję. Dane te będą mogły w przyszłości być wykorzystywane również na potrzeby obsługi ruchu pojazdów autonomicznych.

Jako najważniejsze ryzyka dla wdrożenia międzynarodowego systemu transportu wymienia się bezpieczeństwo zatrudnienia, etykę biznesu i równość szans na rynku oraz właściwą ochronę danych.Wyzwaniem może okazać się także współistnienie w warunkach ruchu drogowego pojazdów o różnym poziomie automatyzacji.

– Ze względu na wczesną fazę przygotowań do dopuszczenia pojazdów połączonych i zautomatyzowanych (CAD) do ruchu na drogach publicznych oraz z uwagi na niedojrzałość systemów, trudno jest obecnie określić wszystkie ryzyka z tym związane. Niewątpliwie w pierwszej kolejności należy wyeliminować lub ograniczyć te związane z nieprzewidywalnością kierowców prowadzących pojazdy konwencjonalne..

.

 

*TEN-T – Transeuropejska Sieć Transportowa, w jej skład wchodzą szlaki drogowe, kolejowe, lotnicze, morskie oraz rzeczne stanowiące najważniejsze połączenia z punktu widzenia rozwoju Unii Europejskiej. Mapy przebiegu sieci TEN-T w Polsce w podziale na poszczególne rodzaje transportu można znaleźć tutaj: http://mib.gov.pl/2-TENT.htm

Komentarze

Brak komentarzy