Emulatory AdBlue – popularne i nielegalne

Krzysztof Pawlak, 24 kwietnia 2017, 15:01

Restrykcyjne normy emisji spalin wymusiły na producentach pojazdów ciężarowych zastosowanie systemów ograniczających wydobywanie się gazów zatruwających środowisko. W ten sposób powstał między innymi efektywny system SCR wykorzystujący AdBlue, który okazał się również awaryjny.

Co to jest AdBlue?

To wysokiej czystości wodny roztwór mocznika. AdBlue jest znakiem towarowym, należącym do organizacji Verband der Automobilindustrie. Wprowadzony do układu wydechowego oczyszcza spaliny.

Produkt stosowany jest jako reduktor w celu rozłożenia w katalizatorze SCR (Selective Catalytic Reduction – Selektywna Redukcja Katalityczna) szkodliwych dla środowiska tlenków azotu na nieszkodliwą parę wodną oraz azot. Redukcja następuje poprzez dyszę, której zadaniem jest wtrysk roztworu mocznika do układu wydechowego. Zastosowanie AdBlue pozwala na spełnienie norm emisji gazów Euro 4, Euro 5 i Euro 6 ustanowionych przez Unię Europejską dla pojazdów powyżej 3,5 tony. Objęte regulacjami zostały substancje takie jak:

  • tlenki azotu (Nox),
  • cząsteczki stałe (PM),
  • węglowodór (HC),
  • tlenki węgla (CO).

Głównym zadaniem układu SCR jest redukcja poziomu tlenków azotu NOx w spalinach. Praca układu polega na wtryskiwaniu bezpośrednio do układu wydechowego niewielkich porcji mocznika. Ze względu na to, że system SCR umieszczony jest w układzie wydechowym nie wpływa on w żaden sposób na osiągi silnika jak również nie pogarsza zdolności do rozruchu.

Wady i zalety

Czynnikiem zniechęcającym przewoźników do stosowania systemu SCR jest jego podatność na awarie. Płyn AdBlue w temperaturze około -11 stopni celsjusza ulega krystalizacji zapychając wtryskiwacze, a także przewody od pompy. Aby zatrzymać to zjawisko, zbiorniki z płynem są podgrzewane. Stosowane są do tego specjalne grzałki, które często ulegają uszkodzeniu. Awaryjne są także czujniki NOx oraz pompa AdBlue. Awarii może ulec również katalizator, który powoduje zazwyczaj pojawienie się błędów czujnika NOx.

To nie koniec kłopotów, ponieważ spóźnianie się z wymianą uszkodzonych elementów zaowocuje redukcją mocy silnika i momentu obrotowego. W wersjach systemu spełniających normy Euro 4 montowane były dwa czujniki temperatury układu wydechowego. Natomiast po wprowadzeniu norm Euro 5 jeden z czujników zastąpiono czujnikiem tlenków azotu. Spór toczy się głównie o koszty naprawy lub wymiany uszkodzonych elementów, które są bardzo wysokie. Samo użytkowanie układu SCR nie jest kłopotliwe. Płyn AdBlue nie jest drogi w zakupie, a także nie jest wykorzystywany w dużych ilościach.

Jak działa Emulator SCR?

Wadliwa konstrukcja urządzenia korzystającego z płynu AdBlue, a co za tym idzie wyższe koszty utrzymania ciągników siodłowych, skłoniły przewoźników do szukania nielegalnych metod pozwalających ominąć ten problem. Z czasem popularne stały się działania pozwalające na wyłączenie systemu SCR.

Po zastosowaniu specjalnych emulatorów, podczas diagnostyki wszelkie widoczne parametry pracy układu SCR są takie jak w pojeździe wyposażonym w sprawny układ. Urządzenie wysyła do sterownika silnika takie same komunikaty jak sprawnie działający SCR.

Za pomocą tego urządzenia możliwe jest usunięcie wszelkich błędów oraz awaryjnych trybów pracy wynikających z wadliwego działania układu SCR. Istnieje możliwość demontażu całego układu redukcji emisji spalin SCR albo może pozostać on w pojeździe ciężarowym jako atrapa.

Źródło: GITD

Firmy usuwające Adblue a prawo 

W Polsce działają profesjonalne warsztaty zajmujące się wyłączaniem bądź usuwaniem systemu z wtryskiem roztworu mocznika. Sama działalność nie jest zakazana, natomiast regulacje prawne mówią o nakazie stosowania AdBlue w samochodach ciężarowych, aby mogły spełniać normy emisji spalin, co rodzi jawny konflikt.

Konsekwencją za stosowanie tego typu przeróbek jest mandat karny dla kierowcy ciężarówki, zatrzymanie dowodu rejestracyjnego, a także natychmiastowy demontaż emulatora oraz przywrócenie pełnej sprawności systemu SCR, co może wytworzyć dużo wyższe koszty niż w przypadku samej naprawy układu. Roszczenia względem przewoźnika mogą mieć:

  • inspekcja transportu drogowego,
  • gminy, które mają za zadanie dbać o jakość powietrza,
  • służby ochrony środowiska,
  • fundacje i stowarzyszenia działające na rzecz ochrony środowiska.

Opinie kierowców

Na temat korzystania z tego typu nielegalnego rozwiązania kierowcy mają podzielone zdania. Jedni chwalą urządzenia za możliwość obniżenia kosztów transportu, a także wyeliminowanie wadliwych konstrukcji wpływających na samochód ciężarowy. Drudzy natomiast optują za korzystaniem z systemu SCR podkreślając aspekty dbania o środowisko naturalne, a także konsekwencje prawne wynikające z nielegalnego korzystania z emulatorów. Poniżej przykładowe opinie, które znaleźliśmy w sieci:

– Pamiętaj kolego, że wyłączając AdBlue Twoja ekologia drastycznie spada, a co za tym idzie viatolla powinieneś dostosować do klasy emisji spalin. A biada ci biada jak pojedziesz na zachód i Cię sprawdzą, bo ruski od dawna to robią i już służby się zorientowały  – skomentował xyz

– Normalnie szok. Niedługo pojawią się strony oferujące np: skutecznie i trwale usuwamy teściowe albo okradnę bank na zlecenie. Cena usługi uzależniona jest od rodzaju sejfu i zabezpieczeń… gdzie ja żyję?? – napisał Paweł.W

– Nie wyzywajcie innych. Po prostu częstość awarii i koszty napraw zdecydowanie przekraczają opłacalność tego systemu. Jak mam gdzieś na międzynarodówce stracić moc, to wolę mieć to z głowy. – skomentował Serni

A jaka jest Wasza opinia o systemie SCR oraz jego nielegalnych deaktywacjach? Zachęcamy do dyskusji w komentarzach pod artykułem.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim (21 listopada 2017, 19:22) ~ pracuję przy maszynach cięzkich które sa wyposażone w scr na 8 maszyn 5 zatrzymanych na scr -ps najstarsza ma 5 lat -padły 4 najmłodsze około 3 lat

0 0 Odpowiedź