Tesla może nie nadążyć – rynek ciężarówek elektrycznych przyspiesza

, 27 sierpnia 2018, 13:57

Tesla miała być przełomowa, miała również odjechać innowacyjną ciężarówką Semi wszystkim firmom specjalizującym się w ciągnikach siodłowych, tymczasem koniunktura uległa zwrotowi. Okazuje się bowiem, że gro firm również pracuje nad elektrycznymi ciężarówkami, z lepszym skutkiem niż Tesla. Niektóre miały już swoją premierę inne są zapowiadane.

Tesla Semi

Volvo FL i FE Electric

Premierę w tym roku miały aż dwa pojazdy szwedzkiego producenta – Volvo. Elektryczne modele FE i FL, to ciężarówki mniejszego kalibru. FE z udźwigiem 16 ton i FL z możliwością przewozu do 27 ton ładunku. Oba warianty przeznaczone raczej do transportu miejskiego z możliwością niezbyt dalekiego transportu pozamiejskiego. z zasięgiem 200-300 km w zależności od wersji, są w stanie sprawnie obsługiwać miejskie aglomeracje w całkowitej ciszy.

Volvo w prawdzie nie przedstawiło modelu, który byłby bezpośrednią konkurencją Tesli Semi, niemniej jednak poszli i tak o 2 albo i 3 kroki dalej – oddając do produkcji dwa gotowe modele (sprzedaż ruszy w 2019 roku), tymczasem firma Elona Muska próbuje wyjść z opresji zwiększając progres produkcji samochodu osobowego – modelu 3.

Dodatkowo nowe Volvo FE będzie oferowane w kilku wariantach, dostosowanych do różnych rodzajów zadań transportowych. Na przykład, będzie dostępne z niskowejściową kabiną Low Entry, ułatwiającą wchodzenie i wychodzenie oraz zapewniającą kierowcy widoczność otoczenia pojazdu.

W obu pojazdach Volvo pojemność akumulatorów może być optymalizowana pod kątem indywidualnych potrzeb i mogą one być ładowane za pośrednictwem gniazd sieciowych lub stacji szybkiego ładowania.

Volvo FE Electric Volvo FL Electric
Maksymalna masa całkowita: 27 t 16 t
Przeznaczenie: transport dystrybucyjny, komunalny i inny w obszarach miejskich transport dystrybucyjny, komunalny i inny w obszarach miejskich
Układ napędowy: dwa silniki elektryczne o mocy 370 kW (moc ciągła 260 kW) i dwubiegowa skrzynia biegów. Maks. moment obrotowy: 850 Nm. silnik elektryczny o mocy 185 kW (moc ciągła 130 kW) i dwubiegowa skrzynia biegów. Maks. moment obrotowy: 425 Nm
Akumulatory: litowo-jonowe, 200–300 kWh litowo-jonowe, 100–300 kWh
Zasięg: do 200 km do 300 km
Czas ładownia akumulatorów: Od zera do maksimum (300 kWh): 150 kW około 1,5 godziny, ładowanie małej mocy około 10 godzin. Od zera do maksimum: ładowanie szybkie, 1-2 godziny (ładowanie prądem stałym), ładowanie nocne do 10 godzin (ładowanie prądem przemiennym) – dla akumulatorów o wydajności 300 kWh.

Bezpośredni konkurent Tesli – Nicola One

Ciężarówka marki Nikola jest napędzana wodorowo-elektrycznie. Do napędu dorosłego ciągnika siodłowego będzie zaprzęgnięte aż sześć silników elektrycznych o łącznej mocy 1000 KM i ponad 2700 Nm momentu obrotowego. Wszystko zasilane agregatem wytwarzającym energię z ogniw wodorowych + zestawem akumulatorów o pojemności 320kWh chłodzonych cieczą.

Słowo „bezpośredni” nie jest tu przypadkowe i ma ono drugie dno, bowiem Tesla Semi jest bardzo podobna do ciężarówki Nikola One. Do tego stopnia, że marka Nikola postanowiła złożyć pozew sądowy o prawdopodobieństwo popełnienia plagiatu. Przyglądając się obu konstrukcjom nie trudno odnieść wrażenia, że ktoś tu ściągał. Jednak wzorowanie się na konkurencji nie jest niczym nowym nie tylko w świecie motoryzacji. Branża elektroniczna nie robiłaby nic innego tylko rzucała w siebie pozwami, gdyby każdy miał przypuszczenia plagiatu. Sprawa jest podparta nie tylko na przypuszczeniach. Marka Tesla miała podobno złożyć propozycję głównemu inżynierowi Nikoli, kilka miesięcy po prezentacji modelu One. Więcej informacji o tej sprawie znajdziecie tutaj:

Nikola pozywa Teslę o plagiat ciężarówki

Zasięg Nicoli One ma być imponujący i wynieść nawet 1 800 km, dodatkowo ma być lżejsza o około tonę, co z pewnością przełoży się na osiągi. W 2019 roku ma powstać fabryka umożliwiająca seryjną produkcję. Zamówienie na ciężarówkę złożyło już ponad 7 tysięcy firm.

DAF VDL CF Electric

DAF zamierza wyprzedzić wszystkich i wypuścić elektryczną ciężarówkę jeszcze w tym roku. W tym celu nawiązał współpracę z firmą VDL, specjalizującą się w elektryfikacji pojazdów użytkowych, zwłaszcza w dziedzinie autobusów komunikacji miejskiej.

Ciężarówka VDL CF Electric będzie wyposażona w technologię modułową. Oznacza to możliwość konfiguracji w zależności od przeznaczenia i zużycia mocy – mając do wyboru małe bądź duże baterie, obie pojemności z funkcją szybkiego ładowania. Moduły baterii są wymienialne. Ciężarówki będą produkowane przez firmę DAF,a następnie uzupełniane o instalacje elektryczną przez VDL Groep. Wersja elektryczna bazuje na modelu CF 4×2, który został opracowany do zastosowań w transporcie do 40 ton, głównie w obszarach miejskich, w których standardem są naczepy jedno- lub dwuosiowe.

Wielkość akumulatorów niestety nie poraża, jest to 170 kWh zawartych w bateriach litowo-jonowych. Moc silników elektrycznych również nie jest imponująca, wynosi 210 kW mocy. Taki zestaw pozwala ciężarówce VDL CF Electric na przejechanie około 100 kilometrów. Nie wiadomo jednak jak dużo akumulatorów będzie można dołożyć w celu zwiększenia zasięgu. Model CF Electric można naładować „pod korek” w 1,5 godziny, natomiast tzw. szybkie ładowanie gdzieś w trasie powinno zająć 30 minut.

Specyfikacja techniczna:

  • Masa własna: 9 700 kg
  • Moc: 210 kW / 285 KM
  • Moment obrotowy: 2 000 Nm
  • Pojemność akumulatorów: 170 kW
  • Zasięg pojazdu: 100 km
  • Szybkie ładowanie baterii: 30 minut
  • Pełne naładowanie baterii: 1,5 godziny

Renault i Mercedes z planami modeli elektrycznych

Dwa lata temu Mercedes-Benz Truck zaprezentował model koncepcyjny Urban eTruck, który rzekomo ma wdrożyć do produkcji w ciągu 5 lat. Ciężarówka ma ładowność wynosząca 26 ton, natomiast napędzana jest przez silniki elektryczne przymocowane do piast kół o łącznej mocy 335 KM. Trzy pakiety baterii litowo-jonowych o łącznej pojemności 212 kWh ma zapewnić przejechanie dystansu około 200 kilometrów na jednym ładowaniu. Akumulatory są wyposażone w funkcję szybkiego ładowania. Na rynku mają być dostępne dwa warianty modelu Urban eTruck z mniejszą i większą ładownością. Oba warianty mogą być również doposażone w chłodnię, platformę bądź klasyczną naczepę ładunkową.

Renault Truck zapowiedziało wdrożenie całej gamy pojazdów elektrycznych w 2019 roku. Ciężarówki mają być przeznaczone do transportu miejskiego w segmencie od 12 do 16 ton.

Wyścig zbrojeń trwa w najlepsze – kto wyjdzie na prowadzenie?

Nie tylko Tesla ze swoim modelem Semi ma chrapkę na nowo powstający segment rynku. Producenci ciężarówek po wizjonerskich planach Elona Muska, zaczynają wdrażać własne projekty elektrycznych pojazdów. Efekty już są widoczne, zwłaszcza w dziale ciężarówek do zastosowań miejskich. Tutaj Volvo swoimi modelami FL i FE Electric mocno namieszało, DAF również dołożył od siebie model VDL CF Electric. Do tego stołu przymierza się również Mercedes i nieco bardziej tajemnicze Renault, które ma wprowadzić całą gamę pojazdów już w przyszłym roku, tymczasem nic nie słychać o tym, jak miałyby wyglądać, nie wspominając o specyfikacji technicznej.

W randze dużych ciężarówek nadal pozostaje Tesla Semi i Nikola One. Obie przeznaczone raczej na amerykański rynek. Zważywszy na fakt, że ciężarówki zza oceanu mają inną specyfikację, to rynek europejski wciąż pozostaje pusty. Segment ciężarówek elektrycznych do dalekiego transportu wciąż nie został obsadzony.

Który producent  jako pierwszy wprowadzi do oferty duży model elektryczny? Piszcie w komentarzach.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!