Koronawirus wyzwaniem dla branży transportowej

, 9 marca 2020, 14:08

Skala rozprzestrzeniania się koronawirusa (SARS-Cov-2) spowodowała wprowadzenie dodatkowych środków ostrożności w całej Europie. Może to mieć widoczny wpływ na płynność funkcjonowania transportu drogowego, a w konsekwencji płynność finansową przewoźników, także polskich. 

Branża transportowa zwalnia – organizacje TSL reagują

Tempo całej branży transportowej zaczyna zwalniać. Obecnie z powodu potencjalnej pandemii najbardziej odczuwalny jest spadek zainteresowania korzystaniem z usług transportu pasażerskiego. Mocno odczuwają to polskie firmy, które wystosowały już apel do rządu.

Jak twierdzi Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce wraz z Polskim Stowarzyszeniem Przewoźników Autokarowych, liczba przewozów autokarowych o charakterze turystycznym i biznesowym w Polsce zmalała o 97%, co prowadzi do załamania tego sektora usług transportowych. Wymienione organizacje wystosowały w tej sprawie list do premiera Mateusza Morawieckiego.

Podobny krok poczynił związek pracodawców Transport i Logistyka Polska. Organizacja przekazała Prezesowi Rady Ministrów, Marszałkom Sejmu i Senatu oraz właściwym ministrom propozycje konkretnych działań, których podjęcie jest oczekiwane od władz. Część z tych działań ma charakter międzynarodowy. Z tymi postulatami TLP zwróciło się także bezpośrednio do Komisji Europejskiej.

O co proszą firmy? Główny postulat to wypracowanie zharmonizowanych przepisów w Państwach UE, ograniczających odpowiedzialność ustawową i umowną przewoźników drogowych, operatorów transportu i spedytorów z tytułu zawartych umów przewozu. Wielu z tych umów, ze względu na ograniczenia epidemiologiczne, nie można obecnie zrealizować w uzgodnionym czasie umownym.

Zdaniem TLP, Rząd powinien podjąć rozmowy również z państwami nieunijnymi, do których jeżdżą polscy przewoźnicy i doprowadzić do stworzenia wzajemnych regulacji ograniczających odpowiedzialność przedsiębiorców za niewykonane przewozy ze względu na epidemię.

Całe stanowisko TLP wraz z proponowanymi działaniami.

Niemcy zareagowali zniesieniem zakazu ruchu

Władze niemieckiego landu Nordrhein-Westfalen (Nadrenia Północna-Westfalia) postanowiły ograniczyć niedzielne oraz świąteczne zakazy ruchu dla samochodów ciężarowych. Jest to reakcja na zamieszanie wywołane koronawirusem, która ma zapewnić ciągłość łańcucha dostaw, bowiem w tamtejszych sklepach i magazynach szybko wyczerpują się zapasy.

Wydany przez władze dekret obowiązuje od bieżącego weekendu i potrwa przynajmniej do końca maja. Zniesienie ograniczenia dotyczy transportu pakowanego, suchego asortymentu dla handlu, tzw. trockensortiment.

W związku z zaistniałą sytuacją, poprosiliśmy Macieja Wrońskiego, prezesa Transportu i Logistyki Polskiej, o ocenę obecnej kondycji polskiego transportu.

Krzysztof Pawlak: Czy możemy mówić o bezpośrednim zagrożeniu płynności finansowej polskiego transportu drogowego?

Maciej Wroński: Dotychczas problemy mają przede wszystkim przewoźnicy pasażerscy, co związane jest z jednej strony z obawami przed możliwością zarażenia się w trakcie podróży, a z drugiej strony w relacjach międzynarodowych z zamknięciem wielu rejonów dla ruchu pasażerskiego. W mniejszym stopniu skutki epidemii koronawirusa odczuwają przewoźnicy towarowi, ale i tutaj na wybranych miejscach pojawiają się problemy związane, chociażby z obawami lub wręcz odmową wyjazdu ze strony kierowców. Niestety sytuacja rozwija się dynamicznie. W coraz większej liczbie regionów w Europie wprowadzane są ograniczenia wjazdu, coraz więcej zakładów pracy ogranicza swoją działalność. Konsekwencją jest brak możliwości wykonania zleconego przewozu lub ograniczenie liczby zleceń. Mając na uwadze koszty stałe przewoźnika i wymagane płatności niezależne od wielkości pracy przewozowej, może to prowadzić do utraty płynności finansowej, a w konsekwencji przy braku wystarczających rezerw, do upadłości.

Sytuacja związana z koronawirusem może mieć długofalowe konsekwencje dla polskich przewoźników?

Jeżeli panika na rynku, wygaszanie wymiany towarowej, ograniczenie komunikacji pasażerskiej oraz restrykcje podejmowane przez administracje państw europejskich będą się pogłębiać, to w okresie długofalowym wielu polskich przewoźników może zniknąć z rynku. Nawet tygodniowy przestój może oznaczać dla przedsiębiorcy katastrofę, której skutki nie będą możliwe do odwrócenia. Wynika to z bardzo słabej zdolności finansowej branży. Już dziś według raportu BIG przewoźnicy są na niechlubnym pierwszym miejscu, wśród innych polskich przedsiębiorców pod względem liczby i wielkości przeterminowanych zobowiązań.

Co mogą zrobić obecnie polskie firmy transportowe w tej sytuacji?

Jedynym rozwiązaniem dla polskich firm jest wprowadzenie przez polski rząd pomocy publicznej związanej ze skutkami epidemii oraz z podejmowanymi działaniami związanymi z ograniczeniem jej zasięgu. Wystąpiliśmy o tę pomoc do Premiera Morawieckiego. Wśród zaproponowanych przez nas rozwiązań są m.in.: wypłata pracownikom świadczeń chorobowych z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych od pierwszego dnia kwarantanny, zawieszenie i odroczona spłata stałych zobowiązań finansowych w okresie zawieszenia działalności firmy z powodu COVID-19, możliwość jednostronnego zawieszenia przez pracodawcę umowy o pracę, abolicja w zakresie naruszeń czasu pracy kierowców, zerowa stawka VAT dla usług drogowego przewozu osób na liniach komunikacyjnych czy wprowadzenie zharmonizowanych na obszarze całej UE zasad zwolnienia przewoźników od odpowiedzialności z tytułu kontraktu za niezrealizowane umowy przewozowe.

Podstawowe informacje dotyczące koronawirusa:

  • Czym jest koronawirus? – nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Choroba objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni, zmęczeniem.
  • Jak często występują objawy? –  ciężki przebieg choroby obserwuje się u ok.15-20% osób. Do zgonów dochodzi u 2-3% osób chorych. Prawdopodobnie dane te zawyżone, gdyż u wielu osób z lekkim przebiegiem zakażenia nie dokonano potwierdzenia laboratoryjnego.
  • Kto jest najbardziej narażony? – najbardziej narażone na rozwinięcie ciężkiej postaci choroby i zgon są osoby starsze, z obniżoną odpornością, którym towarzyszą inne choroby, w szczególności przewlekłe.
  • Jak się zabezpieczyć przed koronawirusem? – wirus przenosi się drogą kropelkową. Aktualnie nie ma szczepionki przeciw nowemu koronawirusowi. Można natomiast stosować inne metody zapobiegania zakażeniu, zaprezentowane poniżej. Metody te stosuje się również w przypadku zapobiegania innym chorobom przenoszonym drogą kropelkową np. grypie sezonowej (w przypadku której, szczyt zachorowań przypada w okresie od stycznia do marca każdego roku).
  • Gdzie do tej pory stwierdzono przypadki zakażenia koronawirusem? – najwięcej potwierdzonych przypadków zakażenia nowym koronawirusem zarejestrowano w Chinach (99%), głównie w prowincji Hubei. Pozostałe osoby „zawlekły” wirusa do innych krajów Azji, Europy, Oceanii i Ameryki Północnej i zakaziły (np. w Niemczech, we Francji, w Wielkiej Brytanii) kolejne osoby.

Jak się zabezpieczyć i co robić w przypadku podejrzenia zakażenia?

Podstawowe środki ochronne przeciwko nowemu koronawirusowi wywołującemu chorobę COVID-19:

800 190 590 – numer infolinii Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczącej postępowania w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem.

Jeśli w ciągu ostatnich 14 dni byłeś w północnych Włoszech, Chinach, Korei Południowej, Iranie, Japonii, Tajlandii, Wietnamie, Singapurze lub Tajwanie i zaobserwowałeś u siebie objawy, takie jak: gorączka, kaszel, duszność i problemy z oddychaniem, to bezzwłocznie powiadom telefonicznie stację sanitarno-epidemiologiczną lub zgłoś się bezpośrednio do oddziału zakaźnego lub oddziału obserwacyjno-zakaźnego, gdzie określony zostanie dalszy tryb postępowania medycznego.

O wypowiedź odnośnie działań Inspekcji Transportu Drogowego w tej kwestii, poprosiliśmy rzeczniczkę prasową, Monikę Niżnik.

Jakie wytyczne otrzymała Inspekcja Transportu Drogowego w związku z zagrożeniem epidemią np. dotyczące przeprowadzania kontroli pojazdów ciężarowych?

Działania Inspekcji Transportu Drogowego do tej pory skupiały się przede wszystkim na akcyjnych kontrolach autokarów kursujących na liniach regularnych z terenów zagrożonych. Prowadzono je we współpracy z Inspekcją Sanitarną – mówi Monika Niżnik, Rzeczniczka Prasowa Inspekcji Transportu Drogowego.

Od dziś, zgodnie z zapowiedzią Premiera RP, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego będą współpracować z innymi służbami – strażą graniczną, policją, strażą pożarną, KAS –  w 5 punktach kontroli sanitarnej wyznaczonych na największych przejściach granicznych z Niemcami i Czechami (Kołbaskowo, Świecko, Olszyna, Jędrzychowice, Gorzyczki). Kontroli będą podlegały wytypowane pojazdy wykonujące przewóz osób. Inspektorzy ITD będą typowali i zatrzymywali pojazdy do kontroli – dodaje.

Jaki wpływ ma epidemia koronawirusa na polski rynek transportowy?

W trakcie działań właściwe służby będą m.in. zbierały i weryfikowały informacje dotyczące podróżujących pasażerów na podstawie przekazanych kart pasażera i kart kierowcy. Aby usprawnić czynności w punktach kontroli sanitarnej, Główny Inspektorat Transportu Drogowego, przekazał drogą elektroniczną wzory kart przewoźnikom świadczącym usługi przewozu osób na liniach regularnych z prośbą o ich dystrybucję wśród pasażerów danego rejsu i wypełnienie ich jeszcze przed kontrolą – wyjaśnia Monika NIżnik.

Dbając o bezpieczeństwo inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego, przekazano pracownikom zalecenia dotyczące postępowania przeciwepidemicznego podczas kontroli środków transportu w związku z istnieniem potencjalnego ryzyka zakażenia koronawirusem opracowane przez GIS – dodaje.

Z punktu widzenia zagrożenia epidemiologicznego, Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do Chin, Hongkongu oraz Korei Południowej, Włoch, Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu.

Szczegółowe informacje dotyczące bezpieczeństwa w poszczególnych państwach i regionach, w tym potrzebne dane kontaktowe, znajdują się na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Twoja firma ma problem związany z koronawirusem? Zgłoś to.

Firmy z branży motoryzacyjnej doświadczające problemów związanych z potencjalną pandemią koronawirusa mogą zgłaszać się do Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych. Sygnały i informacje zostaną przekazane Ministerstwu Rozwoju, którego zadaniem jest wspieranie przedsiębiorców i poprawa otoczenia biznesowego firm działających w Polsce. Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!