Zaufanie na solidnym fundamencie

, 12 września 2017, 19:11

Pojazdy budowlane produkuje się w Scania od przeszło wieku. W pierwszych latach działalności firmy jej inżynierowie mieli do dyspozycji doskonały tor testowy, znajdujący się tuż za bramą fabryki. W tym czasie szwedzkie drogi niewiele różniły się od bezdroży. Sto lat temu w Scania produkowano rocznie 200 pojazdów, a każdy z nich był dopasowany do indywidualnych potrzeb nabywcy. Dziś produkcja odbywa się na nieporównywalnie większą skalę.

Na tle innych sektorów budownictwo wyróżnia się wysoką specjalizacją i dużym zróżnicowaniem wykonywanych prac. W Scania przykłada się dużą wagę do wnikliwego zbadania i zrozumienia wyzwań, jakie się za tym kryją. Sprostanie wyjątkowym wymaganiom różnych grup odbiorców jest podstawą kultury pracy w firmie. Obecnie produkuje się tu 500 razy więcej pojazdów niż na początku XX wieku, a spełnienie potrzeb odbiorców jest możliwe dzięki pracom rozwojowym oraz znakomitemu systemowi modułowemu firmy.

Testy… tuż za bramą

Większość szwedzkich dróg nie miała utwardzonej nawierzchni aż do połowy lat 50. XX wieku. Dlatego sprzedawane wówczas pojazdy Scania-Vabis były przystosowane do jazdy, która często przypominała poruszanie się w trudnym terenie. Niekończące się, wąskie szlaki wysypane żwirem ciągnące się przez 1600 km, dzielące północ od południa sprawiały, że Szwecja była prawdziwym „rajem” dla przedsiębiorstw zajmujących się utrzymaniem dróg. Wiosenne roztopy powodowały, że drogi były nieprzejezdne. W lecie po deszczu było grząsko i ślisko, a przy suchej, ładnej pogodzie podróżnych omiatały tumany kurzu. Zimą należało udrażniać przejazd pługami.

Mieszkanie dla milionów

W ciągu półwiecza Szwecja przeobraziła się z biednego, rolniczego kraju w nowoczesne, uprzemysłowione państwo dobrobytu, jakim stała się w latach 60. Uruchomiono wówczas liczne inwestycje w infrastrukturę i budowę mieszkań. Istotny udział w tym procesie miały pojazdy ciężarowe Scania dowożąc piach, żwir, beton i mnóstwo innych materiałów na place budów, a także zabierając z nich ziemię i gruz.

Pojazdy budowlane Scania-Vabis – takie, jak słynny DLT75 6×4 z 1958 roku – brały czynny udział w przekształcaniu Szwecji w nowoczesne państwo w latach 60.

Aż do późnych lat 60. po szwedzkich drogach mogły poruszać się pojazdy o praktycznie dowolnych wymiarach i masie. Jedynym ograniczeniem był nacisk na oś, który powinien wynosić nie więcej niż 8 t. Dlatego szwedzcy kierowcy musieli dzielić drogi z licznymi uciążliwymi „sąsiadami”, jak np. pociągami drogowymi, holującymi po kilka przyczep.

Modularyzacja

Scania rozwijała się wraz ze Szwecją. Już w latach 20. i 30. zdobyła znakomitą reputację jako producent wytrzymałych, niezawodnych pojazdów. Jej przedstawiciele zbudowali w tym czasie trwałe więzi z przedsiębiorstwami i instytucjami państwowymi: koleją, pocztą, lokalnymi i krajowymi zarządcami dróg oraz publicznymi firmami przewozowymi. Wraz z nimi tworzyli rozwiązania najlepiej dopasowane do różnego rodzaju zadań transportowych.

Jednym z przykładów takich rozwiązań są stosowane przy budowie dróg trójstronne wywrotki z posypywarkami, które zaprojektowano w kooperacji z Vägstyrelsen, zajmującym się w przeszłości administrowaniem drogami krajowymi. W efekcie Scania-Vabis niemal zmonopolizowała szwedzkie drogownictwo.

Rozwiązania dopasowane do indywidualnych potrzeb użytkownika stały się znakiem rozpoznawczym Scania. Inżynierowie firmy umiejętnie zestawiali gotowe komponenty tak, aby sprostać oczekiwaniom klienta. Sztukę tę kształtowano stopniowo od końca lat 30., a jej zwieńczeniem jest dzisiejszy system modułowy Scania. Pierwsze modułowe silniki pojawiły się w 1939 r. a pierwszy w pełni zmodularyzowany pojazd ciężarowy wprowadzono w 1980 r.

Solidność i wytrzymałość

Doświadczenie, jakie inżynierowie pojazdów Scania-Vabis zdobyli analizując ich pracę na placach budów okazało się bezcenne, gdy pod koniec lat 40. firma rozpoczęła ekspansję zagraniczną. Jej pojazdy miały przewagę nad samochodami z innych krajów, gdzie obowiązywały ograniczenia wymiarów i masy. W konsekwencji szybko przetarły sobie ścieżkę do rynków Ameryki Południowej, gdzie były sprzedawane z powodzeniem od początku lat 50.

Reputacja to cenny zasób, do którego w latach 60. Scania dodała kolejny atut: wytrzymałe kabiny, spełniające wprowadzone wówczas w Szwecji, bardzo surowe normy bezpieczeństwa. Normy bezpieczeństwa zbliżone do szwedzkich zaczęły obowiązywać w skali ogólnoeuropejskiej dopiero w latach 90.

Wyjątkowość pojazdów Scania została ukształtowana w dużej mierze przez surowe, następujące kolejno po sobie testy bezpieczeństwa, jakie musiały przechodzić kabiny. Na zdjęciu próba przeprowadzona w 1968 roku.

Tak powstaje historia Scani

Podczas II wojny światowej inżynierowie Scania rozwijali produkty wzmacniające szwedzką obronność. Równocześnie, pod nowym zarządem w ofercie firmy znalazła się też odnowiona gama produktów. Dzięki temu firma weszła w okres powojenny z nowoczesnymi pojazdami wytwarzanymi w zmodernizowanych fabrykach. Kluczowe modele lat 50.: Drabant i Regent wyróżniały się osiągami i wytrzymałością.

Ich następcą był L75 wprowadzony w 1958 r. Jego charakterystyczne kształty stworzone przez Björna Karlströma, projektanta form przemysłowych, rysownika i dziennikarza w jednym oraz kolejne wcielenia (L/LS/LT75/LT76/110/111) wprowadziły firmę Scania-Vabis do grona producentów rozpoznawanych na całym świecie. Lecz nie tylko wyglądem L75 stała. Kierowcy doceniali precyzyjny układ kierowniczy ze wspomaganiem i wysoką pozycję w fotelu, zapewniającą dobrą widoczność ponad pokrywą silnika, otwierającą się jak paszcza aligatora.

Globalne rozwiązania dla budownictwa

Ważną pozycję w eksporcie firmy zajmowały odległe rejony Afryki, Bliskiego Wschodu i południowo-wschodniej Azji. Obecność firmy wzmacniał zakład montujący pojazdy ciężarowe i autobusy w Iraku oraz liczne przedsięwzięcia w Chinach. Model L stał się również podstawą dla pierwszych po wojnie kompletnych pojazdów ciężarowych oferowanych wraz z zabudową. Były to 4×2 DL75 oraz DLT75 z wywrotkami produkcji zachodnioniemieckiej firmy Meiller. Kompletne pojazdy ze szwedzkimi wywrotkami
i zabudowami do transportu drewna były przedmiotem kilku umów zawartych pod koniec lat 60. z Chinami. Obecnie klienci coraz częściej pytają o kompleksowe rozwiązania obejmujące poza pojazdem Scania również zabudowę, obsługę i finansowanie.

W ofercie Scania od 1968 r. znalazła się gama pojazdów z kabiną nad silnikiem, które dzieliły konstrukcję podwozia i układu napędowego z pojazdami „z nosem”. Były oferowane przede wszystkim w krajach z przepisami ograniczającymi długość pojazdów oraz tam, gdzie klienci preferowali kabiny wagonowe. W 1980 r. dotychczasowa gama została zastąpiona w całości przez pojazdy modułowe GPRT (serii 2), dzięki czemu firma kontynuowała podbój globalnego rynku. Pojazdy mogły zostać przystosowane do jeszcze większej liczby zadań dzięki w pełni rozwiniętej, modułowej budowie obejmującej podwozia dostępne w trzech klasach wytrzymałości. Nie było takiej pracy, której nie sprostałaby Scania.

Moc z zapasem

W latach 20. światło dzienne ujrzał pierwszy, mocny silnik Scania-Vabis. Pierwszy diesel pojawił się w 1936 r., a wkrótce po nim wprowadzono modułowe silniki 4-, 6- i 8-cylindrowe w odmianach na benzynę i olej napędowy. Legendarny silnik 10/11 l wprowadzony do serii L75 w 1958 r. stanowił wydajne źródło napędu pojazdów Scania do końca stulecia. W 1969 r. przyćmił go nowy, 14-litrowy V8 o mocy 350 KM. Motor wyznaczał standard pod względem mocy i wydajności do chwili pojawienia się jego następcy o pojemności 16 l w 2000 r.

W latach 1965-75 eksperci Scania zaprojektowali też gamę pojazdów terenowych, opracowanych na potrzeby dużych zamówień z sektora obronnego. Rozwinęli konstrukcję ram i zawieszenia, układu przeniesienia napędu na wszystkie osie, zwolnic w piastach kół oraz automatycznych skrzyń biegów – co zaprocentowało w kolejnych dekadach. Około 3 400 pojazdów z napędem 4×4 i 6×6 zostało zbudowanych dla wojska.

Mówiąc o „pojeździe specjalnym” niektórzy klienci mają na myśli coś naprawdę wyjątkowego. Jeśli ogrom dostępnych kombinacji, które oferuje system modułowy Scania nie wystarczą, wówczas dużym wsparciem jest pomoc należącego do Scania przedsiębiorstwa Laxå Special Vehicles. Laxå buduje jednostkowe, skrajnie wyspecjalizowane pojazdy na podwoziach Scania od lat 70. Podejmuje się każdego zlecenia: od dowolnych modyfikacji ramy, poprzez nietypową zabudowę do stworzenia ciężkiego ciągnika. W ramach swojej działalności produkuje wieloosiowe pompy do betonu czy ciężkie wywrotki dla przemysłu wydobywczego.

Anders Lampinen, odpowiedzialny za pojazdy budowlane w Scania Trucks pracował nad rozwojem pojazdów nowej generacji w wersjach przystosowanych do pracy w branży, która jest jego specjalnością. Jest przekonany, że i tym razem doświadczenie Scania przyniesie klientom wiele korzyści.

Fundament przyszłości

Inżynierowie Scania są od wielu lat mocno zaangażowani w produkcję pojazdów budowlanych wszelkich typów i odmian, przeznaczonych dla różnorodnych odbiorców z całego świata. Co o tym sądzi Anders Lampinen odpowiedzialny za pojazdy budowlane w Scania Trucks? Czy przeszłość może pomóc przyszłości? Być dla niej fundamentem?

– Oczywiście, że tak. Pojazdy Scania nowej generacji są wyjątkowe pod względem wytrzymałości i elastyczności zastosowań. Ponadto możemy na bieżąco analizować dane eksploatacyjne z 260 000 pojazdów połączonych w ramach sieci przesyłania informacji, korzystających m.in. ze zdalnego diagnozowania oraz dynamicznych planów przeglądowych Scania. Jestem głęboko przekonany, że możemy pomóc klientom z branży budowlanej osiągać jeszcze większy zysk – komentuje Anders Lampinen.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!